Burza wisiała w powietrzu, miasto pełne tajniaków i policji mających chronić dwóch facetów udających się na obiad, ba nawet nad Pragą unosiły się złowrogie helikoptery. Wyszliśmy z Kasią i naszym magicznym wózkiem w poszukiwaniu dzieci. Ale zagadał nas jakiś facet, koło 45 lat, który zainteresował się nasza akcją, ale szczególnie kwiatkami. Dobiliśmy z nim targu, dostanie paprotkę, jeśli pomoże nam w sadzeniu i zorganizowaniu dzieci. Zabrał nas na podwórko 15/17 i tam od razu znalazły się dzieciaki, a także straszy pan zaangażowany w ogródek – pan Tadeusz. Okazało się że w najdalszej części podwórka znajduje się wręcz profesjonalny ogródek, którym opiekuje się Damian, nastolatek znany w klubie. Rośliny szybko zostały podzielone przez dzieciaki i sąsiadkę, która wpadła na chwile na te „high quality”, które trafiły do ogródka z płotkiem po prawej i drzewka i inne „low quality”, które zasadził pan Tadeusz po lewej, w swoim niegrodzonym ogródku. Dzieciaki mówiły, że tam gdzie sadzi Pan Tadeusz to chodzą pieski, ale Pan Tadeusz bardzo dbał o ten zagonek i nawet kasztany wcześniej tam zasadził. Akcja poszła sprawnie, wszystko rozsadziliśmy,przeniesione z Afganistanu helikoptery motywowały nas do szybkiego działania. Aha, nasz informator dostał paprotkę i wytargował jeszcze dwa kwiatki, po czym się zwinął. ale chyba na dobre wyszła współpraca z nim…


Ogródkowa Ekipa


P.S. Zapraszamy do obejrzenia zdjęć z ogródków w galerii