Ostatnio na zajęciach grupy pierwszej, dzieciaki rozmawiały o tym, co chciałyby robić na kolejnych spotkaniach, dzieliły się swoimi pomysłami i marzeniami. Pomysłów było wiele, a jednym z nich była podróż pociągiem! Wraz z rozpoczęciem ferii, spakowaliśmy najpotrzebniejsze rzeczy do plecaków i wsiedliśmy do pociągu, kursującego na trasie Pruszków-Otwock. Po drodze czekały na dzieciaki różne niespodzianki. Na peronie w Radości ukryta była pierwsza z nich – nasz przewodnik po „radosnych” lasach, wolontariusz Maciek, który razem z ekipą wyruszył w pieszą wycieczkę po lesie. W jej trakcie, dzieciaki dostały bardzo ważne zadanie – musiały zbierać chrust. Jak się okazało zadanie to wcale nie było takie proste, jak się początkowo mogło wydawać – głęboki śnieg i zapadający powoli zmrok były nie lada przeszkodą, ale na szczęście udało się! W końcu, po ponad godzinie, udało nam się znaleźć idealne miejsce na biwak – w samym środku wawerskiego lasu, tuż nad brzegiem zamarzniętego jeziora. Bajka! Na specjalnie przygotowanym palenisku rozpaliliśmy ognisko. Poszło nam to bardzo sprawnie, ponieważ specjalistów od rozpalania ogniska było aż…siedmiu 🙂 Dzieciaki podzieliły się zadaniami: byli strażnicy ognia odpowiedzialni za przygotowanie i dorzucanie chrustu, osoby, które szykowały patyki na kiełbaski i ekipa, dbająca o sprawiedliwy podział jedzenia. Kiedy pierwsze kiełbaski zaczęły skwierczeć na patykach, zaczęło się robić naprawdę ciemno. Dlatego szybko zjedliśmy przygotowane jedzenie, dokładnie ugasiliśmy ogień i mogliśmy ruszać w powrotną drogę, sami, przez ciemny las i bez latarek! Ale na szczęście udało nam się bezpiecznie i w dobrych humorach wrócić na Brzeską.
(by Agata)