Jak wiadomo wymyślenie fajnej nazwy grupy wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. W momencie zakładania grupy „przedszkolnej”, dokładnie rok temu w sierpniu 2011 roku, wszystkie dzieci z naszej grupy były w wieku przedszkolnym. Ale po roku dzieci urosły i wyrosły z wieku przedszkolnego, a nazwa grupy zrobiła się lekko przestarzała. Dlatego razem z dzieciakami zaczęliśmy szukać odpowiedniej nazwy. Maluchy były bardzo kreatywne i każdy co chwila dorzucał jakiś pomysł od siebie. I tak utworzyła nam się całkiem kolorowa pula nazw, a w niej: Tęczowa! Ulicowa! Motylkowa! Pociągowa! Niedźwiedzia! Kwiatowa! i jeszcze wiele, wiele innych. Wszystkie nazwy zostały wyrysowane na chodniku kolorowymi kredami, w nadziei na to, że uda nam się wybrać tę jedyną niepowtarzalną. Niestety, bardzo trudno wybrać spośród tak wielu świetnych propozycji tę, która najlepiej oddaje charakter naszej grupy (warto dodać, że bardzo zróżnicowanej grupy :)). Dlatego teraz, gdy zbieramy się na zajęcia, wołamy wszystkie nazwy po kolei: Wszyscy z grupy tęczowej, motylkowej, ulicowej…zbieramy się na zajęcia!
(by Kasia)