Kolejny dzień remontu w Klubie i kolejny dzień wycieczek. Na pytanie: „To gdzie dzisiaj idziemy?”, padła szybka odpowiedź: „Na Pająka”! Tym razem postanowiliśmy pojechać trochę dalej i odwiedziliśmy „Pająka” w pobliżu Łazienek. Najpierw, jednak, pospacerowaliśmy trochę po budzącym się do życia parku. Obserwowaliśmy wiewiórki, które chętnie przyjmowały od ludzi orzeszki, karmiliśmy kaczki i patrzyliśmy, jak ryby powoli wychylają swoje łebki z wody, by szybko złapać jakąś zdobycz. Ale najbardziej podbił nasze serca pewien kolorowy paw, który dumnie pozował w pustej fontannie, przed Pałacem na Wodzie, dziecięcym (i nie tylko) fotoreporterom. Dzieciaki z ogromnym zaciekawieniem obserwowały, jak paw dumnie rozkłada ogon i próbuje zwrócić na siebie uwagę dwóch pawich samic (niestety bezskutecznie). Pawie oczka tak nas zahipnotyzowały, że pozostało nam niewiele czasu na zabawy na „Pająku”. Mimo to udało nam się kilka razy wejść na szczyt linowej konstrukcji i pozjeżdżać na zjeżdżalniach. W drodze na Brzeską dziewczyny zainspirowane pięknem przyrody postanowiły ułożyć wierszyki na cześć wiosny. Do klubu wracaliśmy więc w dobrych humorach i naładowani pozytywną energią na resztę dnia.