Nocne łyżwy stają się już tradycją na Brzeskiej. A żeby tradycji stało się zadość musieliśmy zabrać nasze dzieciaki na ich ulubione lodowisko. Jednak klubowicze musieli się trochę postarać. Wyjście na łyżwy było nagrodą za regularne chodzenie na odrabianki. W końcu na nocną wycieczkę poszły cztery osoby. Dla niektórych z nich była to trzecia wizyta na łyżwach w życiu. Na lodzie spędziliśmy dwie godziny. Dzieciaki uczyły się różnych sztuczek od najlepszych – wymiataczy, którzy śmigali po lodzie. Jednak wszyscy najlepiej bawili się w berka, do którego dołączył się jeszcze jeden młody człowiek. Na Brzeską wróciliśmy po 1.30 w doskonałych humorach. Dzieciaki już pytają się, kiedy kolejne wyjście.