W nocy 12 czerwca 2010 roku cała Praga na pewno nie spała! W końcu to była Noc Pragi! Otwarte były wszystkie galerie, muzea, sklepy oraz kawiarnie i bary. Na nocy Pragi nie mogło też zabraknąć naszych dzielnych brzeszczaków, którzy mimo niezbyt sprzyjającej pogody (deszcz padał i padał…) przyszli do Klubu, by zaprezentować swoje umiejętności. W naszym lokalu przy Brzeskiej 20 pokazywaliśmy rezultaty projektu z technik streetartu. Na ścianach Klubu powstawały kolorowe wlepy tworzone metodą mass-mix. W mniejszej sali zainteresowani mogli obejrzeć zdjęcia z projektu. Ale to nie był koniec atrakcji na tę noc! Tuż przed godziną 22 zgromadzona na placyku przed Klubem widownia (i deszcz, który z kapuśniaczka przerodził się w wielką ulewę) mogła obserwować pokaz fire-show, który przygotowała trójka brzeszczaków wraz z profesjonalnymi artystami. Dzieciaki zachwycały publiczność pokazując cuda, jakie można wyczarować z płonących poi, kii i wachlarzy. Największe brawa zdobył jeden z uczestników, który dał popis machania płonącym kijem jednocześnie chodząc na szczudłach! Lejąca się z nieba woda nie przeszkodziła widowisku i widownia niezwykle entuzjastycznie nagrodziła naszych młodych artystów. Kolejna taka noc już za rok.