<<< Poprzednie SPOTKANIE 27.05.2007 Następne >>>   




























27 maja 2007 – Czwarte spotkanie na Brzeskiej

Dużo nowych osób dzisiaj było. I to zarówno w naszej ekipie, ponieważ oprócz Marysi, Weroniki, dwóch Agat i Grzesia, dołączyli do nas Kamila, Michał i Stasiek, jak również pojawiły się nowe dzieciaki (w sumie około 25 osób!). Natomiast wcześniej w przygotowania włączyła się Kasia i mama Agaty, które szyły poiki.

Początkowo myśleliśmy, że ze względu na żar lejący się z nieba, to nikogo nie będzie. Nic bardziej mylnego! Wszystkie dzieciaki były wyjątkowo energiczne dzisiaj, i mimo upału, rozbiegały się w każdą stronę! I już na początku spotkało nas coś bardzo miłego. Grzesiek usłyszał jak dwie dziewczynki miedzy sobą mówiły „A nie mówiłam, że przyjdą!” Oznacza to, że dzieciaki na nas czekają. Poza tym, Kamila, która częściej bywa na Brzeskiej w galerii FABS, powiedziała, że jak rozmawia z dzieciakami w tygodniu, to one opowiadają jej w co z nami bawią się z nami w niedziele!

Dzisiaj nasze szeregi wzmocnił Stasiek, który jest świetny w pikowaniu i żonglowaniu. Więc początkowo było trochę nauki poikowania, która się zakończyła, gdy „zabrakło” poiek.

Próbowaliśmy także pograć w przerzucanie balona z wodą, ale niestety lepszą zabawą było rzucanie w siebie balonami oraz zabieranie kawałków materiału, niż sama gra.

Jak zwykle furorę zrobiła skakanka – dzieciaki są niezmordowane i cały czas chcą skakać, ale dzisiaj my też się aktywnie włączyliśmy w skakanie – brawo dla Michała, który „wygrał” konkurencję w skakaniu! Fajne było też to, że dzisiaj chłopaki spontanicznie sami wymyślili zabawę - przeciąganie liny!! Niestety nie udało się jej zorganizować, ale zrobimy to za tydzień!

Kamila wraz z młodszymi dziewczynkami malowały kredą tęczowe serduszka i domki, a w tym czasie Michał, Grzesiek i Marysia gadali ze starszymi dzieciakami. Michał tak się dogadał ze starszymi chłopakami, że się umówili z nami na mecz piłki nożnej za tydzień!!! To jeden z pierwszych razów, kiedy starsi chłopcy rzeczywiście z nami rozmawiali.

Spotkanie skończyło się w momencie, jak wszystkie rzeczy z naszej walizki „znikły”, a cebule zostały rozgniecione na chodniku. No nic, my się nie zrażamy i za tydzień znów idziemy na Brzeską!



Na kolejne spotkanie zapraszamy 3 czerwca. Przybywajcie!

    <<< Poprzednie spotkanie Do góry Następne spotkanie >>>