Niebieski talerz leci w górę. Grupa 30 osób biegnie za nim podskakując do góry. Mniejsi nie mogą doskoczyć, silniejszym chłopcom jest łatwiej bo szybciej biegają. Głośne krzyki, emocje. Dołączają się nawet nieco starsi mieszkańcy Brzeskiej. Aż się kurzy. Niektórzy robią fikołki na żużlu inni zatrzymują się z poślizgiem. Która drużyna wygra? To nasza pierwsza rozgrywka Freezbi Brzeska Team. Freezbi okazało się świetną zabawą, chociaż musimy się jeszcze trochę pouczyć rzucać, co wymaga cierpliwości. A cierpliwości często jest mało. Przydała się także do uczenia żonglerki. Krzyś i Darek dzielnie podrzucali dwie piłeczki do góry. Już coraz lepiej im wychodzi. Próbowali nawet żonglować w pozycji wyprostowanej stojąc na ramionach Michała i Przemka. Nawet akrobatyka nie jest nam już straszna. Chłopcy potem przynieśli kilka litrów wody ze sklepu, która tylko w części przydała się do picia. Reszta butelek posłużyła za psikawki śmingusowo-dyngusowe. Kolejną nową rzeczą były kręcące się talerze na patykach. Byli tacy co szybko chwytali na czym sztuka kręcenia talerzem polega. Znaleźli się też tacy co po pierwszej próbie ze złości rzucali patykiem o ziemię a talerzem ciskali jak najdalej się da. Sprawdziliśmy, że wspaniale latają także piłki do żonglowania. Niestety dwie piłeczki zaginęły. Całe zajęcia spędziliśmy na "piaskach". Było dużo dzieciaków, dużo energii, spontaniczności i chaosu. Malutki Robcio przyniósł resoraka przywiązanego do sznurka, którym mocno kręcił dookoła siebie. W trakcie wszystkich tych aktywności został rozegrany kolejny mecz w piłkę nożną na nowym boisku. Na samym początku wszyscy w uporządkowany sposób graliśmy w kosza w zabawę zwaną "królem". Ekipa SCU nie mogła uwierzyć, że przez pół godziny dzieciaki potrafiły ustać równo rządkiem przy jednej linii i po kolei rzucać piłką do kosza. Jednak sport to świetna metoda na dogadywanie się i współpracę. Chcieliśmy dzisiaj pomalować drzwi od klatki Damiana (co jest jego pomysłem). Niestety jednak nie zdążyliśmy i farba gdzieś znikła. Może za tydzień się uda. Pod sam koniec oddano nam prawie wszystkie piłki do żonglowania! Dziękujemy ekipie SCU: Pyzi, Kasi, Ani, Michałowi, Przemekowi, Agnieszce, Mateuszowi i Marcie. Na kolejne spotkanie zapraszamy 9 września. Przybywajcie!