<<< Poprzednie SPOTKANIE 29.08.2007 Następne >>>   


























29 sierpnia 2007 – Osiemnaste spotkanie na Brzeskiej

Gra Miejska - 29 sierpnia - Środa

Tym razem spotkanie wyjątkowo odbyło się w środę. Spotkaliśmy się, aby zaproponować naszym młodym udział w specjalnie dla nich przygotowanej grze miejskiej.

O godzinie 13 na "piaskach" pojawił się listonosz wręczył grupce stojących tam osób list z Izraela od Izaaka Bauma i dosłownie rozpłynął się w powietrzu. W liście Izaak Baum prosił o pomoc w odszukaniu swojego dziadka Pana Mosze, który za czasów wojny żył na ulicy Brzeskiej. W liście przesłał dwie wskazówki - jedna prowadziła do szklarza (szkiełko), druga do piekarni (bułka). Podzieliliśmy się na dwie grupy i ruszyliśmy na poszukiwania. Przez prawie dwie godziny obie grupy biegały po Brzeskiej i Ząbkowskiej odwiedzając miejscowych rzemieślników oraz okoliczne sklepy. W trakcie gry grupy odkrywały wiele informacji na temat przedwojennej historii owych ulic i o kulturze żydowskiej. Rafał szybko zapamiętał, że w języku Hebrajskim pisze się od prawej do lewej i odszyfrowanie tak napisanego listu nie sprawiło właściwie żadnych trudności. Łukasz jako pierwszy dobiegł do piekarni a tam dowiedział się, że chałka jest żydowską bułką. Odnaleziony został również Dom Modlitwy na Ząbkowskiej 11 i zapalone szabasowe świeczki. W trakcie gry uczestnicy proszeni byli przez sprzedawców i rzemieślników o pomoc w wykonaniu różnych czynności. Na Ząbkowskiej 12 w punkcie szycia kołder aż 6 osób pomagało pani Piórkowskiej w zszyciu kawałka materiału. Pani Litwińczuk - szklarz od 35 lat otrzymała natomiast piękny, ręcznie malowany szyld do swojego zakładu.  W sklepie Met San dzieciaki pomogły panom w pracy, którą zwykle muszą wykonywać sami - przygotowanie kołków rozporowych do sprzedaży.  W piekarni chłopcy pomogli przenieść skrzynie na pieczywo. Za to Pani sprzedawczyni opowiedziała im jak to Pani Julia Larisz za czasów wojny przez dwa lata ukrywała 20 żydów, w tym pana Mosze. U zegarmistrza dowiedzieli się, jakie najdziwniejsze zlecenie dostał, którym było oprawienie zębów wnuczka w złoto.

Pod koniec gry obie grupy spotkały się na Bazarze Różyckiego - tam czekało na nich stoisko z dwójką przedwojennych, żydowskich handlarzy. Obie grupy niezwykle sprawnie odpowiedziały na trudne pytania zadawane przez handlarzy, które dotyczyły zwyczajów żydowskich. Najwięcej problemu sprawiła chyba odpowiedź na pytanie o tytuł pierwszej księgi Starego Testamentu. Gdy jednak i ta zagadka została rozwiązana udało się rozszyfrować ostatnią wskazówkę prowadzącą na strych na Brzeskiej 20. Tam, na sódmym piętrze, pod okrągłym oknem ukryty był kufer pełen ciastek o nazwie "Uszy Hamana". Nazwa ta wzbudziła wiele emocji, podejrzewano, że są to "uszy szamana". Początkowo dzieciaki bardzo niechętnie próbowały przysmaku, często wypluwając kęsy. Gdy ekipa SCU pokazała, że ciastka są rzeczywiście jadalne części osób dała się przekonać, reszta została jednak nieprzejednana. W kufrze znalazł się również album pełen przedwojennych zdjęć. Wzbudził bardzo duże zainteresowanie, szczególnie zdjęcia starych ulic z dziwnymi tramwajami, samochodami i niecodziennie ubranymi ludźmi.

Dzieci rozpoczynały grę ze sceptycznym nastawieniem - nie były pewne skąd pojawił się nieznajomy z listem, podejrzewały nas o jego wysłanie, nie były pewne czy chcą podążać na poszukiwania pamiątek po żydowskim dziadku, okazało się również, że wchodzenie do zakładów i rozmawianie z obcymi sprzedawcami nie jest wcale łatwe. Grę jednak kończyły pełne entuzjazmu - biegając do kolejnych punktów, powtarzając sobie różne ciekawostki na temat kultury żydowskiej, wbiegały do sklepów witając się szybko, prosząc o wskazówki i świetnie wykonując polecenia.  Część młodych dołączała się w trakcie widząc rozentuzjazmowaną grupkę - Adrian dobiegł z okrzykami "Ja wiem, ja wiem, ja wiem gdzie jest sklep metalowy!". W grze wzięło udział około 20 dzieci.

Tym razem chcemy podziękować przede wszystkim osobom, które pracują przy ulicy Brzeskiej i Ząbkowskiej, a które zdecydowały się wziąć udział w grze - przyjąć u siebie młodych, nauczyć się scenariusza zadania, podać dalsze wskazówki oraz pochwalić grupy za pilne wykonanie zadania. Jesteśmy bardzo wdzięczni za tak dobre przyjęcie naszych grup, za entuzjazm wykazany przy udziale w grze. Odwiedziliśmy zakłady i sklepy na Brzeskiej: Piekarnia, Renowacja Mebli, Hurtownia Jaj, sklep Met San. Na Ząbkowskiej odwiedziliśmy: Punkt Szycia i Renowacji Kołder, Zakład Szklarski, Zakład Zegarmistrza i Jubilera. Chcemy również podziękować Honoracie ze Stafiej Warsaw Tours, dzięki której ta gra wyglądała właśnie tak. Dzięki za urzeczenie nas historiami o przedwojennej Pradze, za wszystkie super rekwizyty do gry oraz swoją wiedzę o kulturze żydowskiej.

No i oczywiście dziękujemy ekipie SCU,  która była wczoraj z nami na Brzeskiej: Karolinie, Michałowi, Ani, Kasi, Przemkowi, Tomkowi, Błażejowi, Marcie, Pyzi. Oraz tym którzy brali udział w przygotowaniach: Weronice, Kasi i Kamili.
Na kolejne spotkanie zapraszamy 2 września. Przybywajcie!

    <<< Poprzednie spotkanie Do góry Następne >>>