Klub Młodzieżowy na Brzeskiej

magdalena2010-02-27

Grupa dziewczyn zainicjowała niecodzienny pomysł.

W piątkowy wieczór grupka 10 osób, podekscytowana zgromadziła się o 21:30 pod Klubem na Brzeskiej.

Razem z 4 opiekunów przbyli pół miasta aby dotrzeć na… jedyne nocne lodowisko w Warszawie! :)

Po długiej wyprawie czekały nas 2 intensywne godziny na lodzie.

Część osób ćwiczyła piewsze kroki, inni bawili się w berka, ćwiczyli przeplatankę do tyłu, lub dla odpoczynku siadali na ławeczkach.

Cała grupa, w świetnych nastrojach o 1 wróciła na Brzeską.

Wyjście było niezmiernie udane! Pytanie- kiedy następne! :)

nocne łyżwy

magdalena2010-02-27

Ostatnio przedstawiciele Mierz Wysoko zostali zaproszenie na uroczyste wręczenie czeku przez prezesa PTC Klausa Harmanna.

Spotkanie było podsumowaniem 8 Świątecznej Aukcji Charytatywnej.

W wyniku aukcji ERA przekazała w sumie 132 000 zł na zorganizowanie zajęć dla dzieci młodzieżyw organizacjach.

Bardzo dziękujemy wolontariuszom oraz pracownikom firmy ERA za wsaprcie udzielone naszym działaniom.

Szczególnie dziękujemy Ani Łopatowskiej oraz grupie którą dzięki swoijim wysiłkom zorganizowała.

Dzięki jej staraniom w grudniu zostały zorganizowane zajęcia plastyczne.

Dzieciaki nie mogą się już doczekać kolejnych wspólnych działań!

ERA_czek

Jak powiedziała jedna z wolontariuszek ERA :

„Wolontariat to piękna inicjatywa, a co ważne by czynić dobro nie trzeba wstępować do żadnej organizacji. Okazji ku temu nie brakuje w naszym codziennym życiu, wystarczy tylko dostrzec drugiego człowieka. Spotkania z dziećmi oraz wspólna praca przy realizacji projektu były dla mnie wspaniałym i niepowtarzalnym doświadczeniem. Życzę każdemu, by choć raz w życiu doświadczył wdzięczności ze strony małego dziecka i zapłaty w postaci szczerego uśmiechu, który jest bezcenny”

madzia2010-02-09

Nie trzeba przeprawiać się przez ocean żeby dobrze się zabawić w Kolorado. W Warszawie na Bemowie jest miasteczko zabaw, którego nie można pominąć planując szałowe ferie. Już po pierwszym razie w Kolorado dziewczynki z grupy Agi i Magdy nie mogły zatrzeć fantastycznego wrażenia i błagały, żeby tam pojechać jeszcze raz, tym razem w nieco innym składzie. Podróż była długa, a tramwaj nr 26 zatrzymywał się aż 23 razy zanim dowiózł wszystkich do celu. I choć na samym początku Asia, Natala i Ania zaprzysięgły, że zapadną na ciężką chorobę lokomocyjną, to jakoś udało się odpędzić te straszne obawy grą w “tramwajowe boggle” (o zasady gry pytajcie Agi, Magdę lub dziewczynki!). Był też z nami ktoś, kto sprawiał że wyprawa miała charakter międzynarodowy, a dziewczynki mogły na żywo szlifować swój angielski (”Will you be the tomato?” – “Będziesz pomidorem?”). Dziękujemy Charlotte! Sama wizyta w miasteczku zabaw trwała ponad godzinę, było dużo ruchu i śmiechu, a na zakończenie bufetowe zapiekanki pozwoliły wszystkim nabrać sił na drogę powrotną. Kolorowa radość to na pewno słowa, które można połączyć w jedno: KOLORADO :) Zapraszamy do galerii.

Autoportret w piłkach

magdalena2010-02-05

Kulturalna Brzeska ruszyła!

W tym tygodniu ruszyły zajęcia organizowane w ramach projektu “Kulturalna Brzeska” realizowane dzięki partnerstwu z Fundacją vlep[v]net oraz dotacji z Fundacji Orange.

W trakcie serii zajęć odbywających się do czerwca klubowicze poznają oraz będą mieli okazję spróbować rozmaitych technik street artu.

Zapraszamy na stronę opisującą projekt: vlep[v]net!

Na Brzeskiej oraz w Klubie można już podziwiać pierwsze efekty projektu!

DSC00210

DSC00212

DSC00213
Mierz Vnet
,

Vlep Wysoko!



magdalena2010-02-05

Zainspirowane pokazem podczas Wernisażu w “Obiekcie Znalezionym” dziewczynki postanowiły dowiedzieć się więcej o żonglerce kontaktowej.

Na zajęcia został zaproszony Kamil Dziliński “Dzielny” – prawdziwy mistrz tej sztuki.

W trakcie zajęć dziewczynki uczyły się podstawowych oraz bardziej zaawansowanych tricków- motyla, podrzutów, przerzutów oraz magicznych sztuczek. Podstawy zostały opanowane. Co dalej? Dalej należy regularnie ćwiczyć.

Podekscytowane uczestniczki chcą kontynuować naukę. Kiedy? Jak? z jakimi efektami? O tym przekonamy się pewnie już w krótce!

żonglerka kontaktowa

magdalena2010-02-05

czas mija… projekt taneczny rozwijał się… oto ostateczne sprawozdanie- opis wykonany przez Sylwię oraz Wiktorię:

“Projekt zakończony sukcesem!

Po dwóch miesiącach pracy udało się nam nauczyć dziewczynki naszego układu choreograficznego. Jesteśmy zadowolone z naszej pracy z nimi oraz z naszej wytrwałości.

Ostatnie zajęcia zorganizowałyśmy w szkole tańca Dance4Life. Nasza grupa oraz grupa dziewczyn z tej szkoły pokazywały sobie nawzajem choreografie.

Nam się podobało czego można się nauczyć w takiej szkole i wydaje się nam ze im się podobało że my same potrafimy dokonać takich ezeczy… Było naprawde super przez cały projekt!

Po projekcie postanowiłyśmy się doszkolić. W czasie ferii szkolnych uczestniczymy w zajeciach hip-hopowyh na które otrzymałyśmy zaproszenie ze szkoły tanecznej Salsa Libre.”

projekt taneczny_Finał

madzia2010-02-01
ulotka jeden procent

Przekaż 1% swojego podatku na działalność Stowarzyszenia "Mierz Wysoko" i wspomóż inicjatywę młodych Prażan. Klikając na obrazek możesz bezpośrednio przekazać 1% podatku ze strony Ministerstwa Finansów wypełniając odpowiedni formularz. KRS 0000228527. Dziękujemy!

madzia2009-12-28

14 grudnia na Brzeskiej działo się Wigilijnie. Było wszystko, czego nie powinno zabraknąć: mnóstwo dzieciaków, życzliwi ludzie, pyszności, prezenty i… Święty Mikołaj! Ale od początku…

Już o 15 pod klubem zaczęli gromadzić się pierwsi chetni do pomocy w przyspieszonych przedświatecznych porządkach. Wiki, Kamila i Ania były pierwsze i gotowe na wszystko…no, może poza współpracą z chłopakami – Bartusiem i Patim, którzy szybko obczaili, że w klubie jest akcja i postanowili się do niej włączyć. Po chwili udało się zapanować nad drobnymi waśniami i, porozumiawszy się co do podziału obowiązków, cała piątka dziarsko przystąpiła do rozprawiania się z kurzobrudem i innymi nieprzyjemnościami. A wszystko po to, żeby w klubie też można było poczuć domową atmosferę. Nie minęło wiele czasu, a na Brzeskiej 20 zaczęli pojawiać się pierwsi goście. Wyglądali różnie. Jedni mieli brodę, inni długie włosy, a jeszcze inni byli podobni tylko do siebie, ale łączyło ich jedno: mega sympatia do Brzeszczaków i chęć wspólnego świętowania – i to nie tylko Bożego Narodzenia, ale również ważnej dla klubu daty: drugiej rocznicy istnienia! Wyszło jak zwykle wspaniale: były pyszności, dzielenie się chlebem, życzenia, prezenty, choinka na której co chwila lądowały nowe bombki i Święty Mikołaj (który dziwnym trafem chodził w butach Bartusia…). “Wigiliny parapet” uginał się od smakołyków, co zawdzięczamy ciastowym samozwańcom oraz Ani Dunin, dzięki której możliwe było obdarowanie dzieciaków symbolicznymi paczkami. W tym szczególnym dniu byli z nami również rodzice, których obecność była dla nas bardzo ważna. Bardzo dziękujemy mamie Bucha i mamie Anetki. Anie! Jesteście niezawodne! Dziękujemy też wszystkim, którzy towarzyszyli nam w tym wyjątkowym dniu: to dzięki Wam mogło być tak rodzinnie! Zapraszamy do naszej galerii (fotki by Mikołaj). 
wigiliaNAbrzeskiej

Wszystkim życzymy Wesołych Świąt i do zobaczenia w przyszłym roku :)

magdalena2009-12-10

Zajęcia taneczne!

W naszych relacjach z życia klubu na Brzeskiej nie może zabraknąć relacji z działań grupy “tańczącej” inaczej zwanej “pyziołkami” albo “pyzirówkami”.

Już we wrześniu dziewczyny stwierdziły że posiadają umiejętnośći którymi należy się podzielić z innymi.

Pod okiem Mrówci przez kolejne 2 miesiące układały układ taneczny który jest kombinacją kroków wymyślonych przez dziewczyny oraz tych podrzuconych przez Mrówcię.

Takie tworzenie układu od zera to naprawdę ciężka praca. Raz dziewczyny pracowały z entuzjazmem, innym razem znudzone lub zniechęcone. W żadnym jednak momencie nie zrezygnowały z postawionego sobie celu!

Po dwóch miesiącach solidnej pracy przyszedł wreszcie moment aby móc sie podzielić efektami.

Dziewczyny same wykonały plakaty zapraszające na … prowadzone przez nie zajęcia taneczne!

Zajęcia otwarte dla wszystkich dziewczynek poniżej 12 roku życia.

W pierwszym dniu zajęć na 20 min przed ustaloną godziną chętne na zajęcia dziewczynki już niecierpliwie czekały przed Klubem.

Nauczycielki tańca stanęły na wysokości zadania – poprowadziły rewelacyjne zajęcie nie zapominając o rozgrzewce oraz rozciąganiu na koniec. Małym dziewczynkom tańec bardzo się spodobał i z dużym entuzjazmem pojawiaja się na kolejnych spotkaniach tanecznych!wiki uczy wiki

magdalena2009-12-10

4 grudnia na zaproszenie Teatru REMUS nasi nieustraszeni ogniomistrze mieli znowu okazję zabłysnąć!

Tym razem ich pochodnie rozbłysły na placyku u zbiegu ulic Czynszowej i Stalowej na oczach 30 dzieciarni z okolicznych świetlic.

Nasi artyści nie przestraszyli się egispskich ciemności panujących na miejscu występu, wręcz przeciwnie, tym razem ciemność im sprzyjała.

Do całego przedsięwzięcia przygotowywali się przez ostatnie 3 tygodnie przypominając sobie stare, znane sztuczki, ucząc się z dużą zaciętością nowych oraz przyuczając dodatkowe osoby do występów!

Wysiłek się opłacił! Podczas występu zaprezentowane zostały sztuki z kijem oraz z poikami, a w pewnym momencie nawet z kijem i z poikami na raz (kij spoczywał na głowie, a poiki w rękach ogniomistrza!!!). Widownia z zapartym tchem obserwowała pokaz, a artyści nagrodzeni brawami zdecydowali się nawet na bis!

100_1155

magdalena2009-12-10

Dzięki Ani Dunin, jej pracodawcy- firmie Schenker oraz sprawnym wolontariuszom ze Studenckiego Koła Logistyki Stosowanej Klub odmienił swoje oblicze (a bardziej dosłownie tyły…).

W poniedziałek 7 grudnia do lokalu wkroczyła “banda” – świetnie zaopatrzona oraz przygotowana do roboty.

W ruch poszły wiertarki, wkręty, płyty wiórowe oraz haki.Przy pracy pomagały jak zawsze dzieciaki.

Efekty pracy?? W biurze zapanowały nowe porządki, antyramy ze zdjęciami znalazły wreszcie swoje miejsce na ścianach a wyjeżdżające na cały klub rowery zostały bezpiecznie zawieszone wzdłuż ścian!

Nie ma co opowiadać, to trzeba po prostu zobaczyć! :)

Klar rowerowy

madzia2009-12-07

Fantazyjna kolia wraz z branzoletką wykonana przez Beatę
29-go listopada miała miejsce wielka aukcja przedmiotów wykonanych przez naszych Brzeszczaków. Pieniądze z tej aukcji będą przeznaczone na działalność Klubu Młodzieżowego na Brzeskiej. Dzięki uprzejmości pracowników klubu “Obiekt Znaleziony” mogliśmy przemienić to miejsce na jeden wieczór w dom aukcyjny. Przy wejściu czekały na gości profesjonalne foldery ze zdjęciami licytowanych przedmiotów oraz wspaniałymi opisami młodych artystów. Licytację koncertowo i z ogromną charyzmą poprowadził Janek Skzypek, a przed i po aukcji swoje nieprzeciętne sceniczne umiejętności zaprezentowali znani z programu “Mam talent” Piotr Boruta z nieodłącznym i przesympatycznym Czocherem oraz Kamil Dziliński, który dał pokaz żonglerki na najwyższym poziomie. Oczywiście nie zabrakło również występów dzieci. Grupa młodszych dziewczynek zaprezentowała swoje umiejętności wokalne, zaś starsze dziewczynki zatańczyły swój najnowszy układ. Sama licytacja przebiegała w gorącej atmosferze. Jej uczestnicy wspaniale wczuli się w klimat aukcji i walczyli o każdy przedmiot, podbijając jego cenę. Dzieci (a przyjechało ich z nami 18) obserwowały to wszystko z wypiekami na twarzy. Przed aukcją bali się, że nikt nie będzie chciał kupić ich dzieł, a potem z ulgą i satysfakcją obserwowały jak licytujący podbijają ceny! Były wypieki na twarzach, były też słodkie wypieki, a to za sprawą naszych wspaniałych wolontariuszy z Liceum im. Jacka Kuronia na ul. Kłopotowskiego. Ich wypieki dodawały licytującym sił, a pragnienie gasił kompot przygotowany przez naszych przyjaciół z Fundacji “Pożywienie darem serca”. Ci, którym nie poszczęściło się w licytacji mogli kupić coś poza aukcją, na stoisku z pracami naszych małych artystów. Cała impreza udała się znakomicie, dzieci były zachwycone i czuły się bardzo docenione. Wszyscy świetnie się bawili zarówno na licytacji, jak i podczas wspaniałych występów artystycznych.
(by Grześ)

galeria

madzia2009-11-04

PA240017
W sobotę 24 października czekały nas wielkie sportowe emocje, a to za sprawą wizyty na stadionie Legii przy okazji meczu Legia Warszawa – Korona Kielce. Chłopcy z Brzeskiej deklarują, że ich ulubioną drużyną jest Legia Warszawa, jednak w większości nie byli nigdy na stadionie oraz nie widzieli meczu na żywo. Tym razem 6 z nich miało okazję na żywo oglądać poczynania piłkarzy, których znają tylko z telewizji. Nasi podopieczni byli bardzo podekscytowani i wszystko ich ciekawiło. Żywo reagowali na boiskowe wydarzenia i wypytywali o poszczególnych piłkarzy. Mimo, że z powodu przebudowy stadion ma ograniczoną pojemność, to i tak zrobił na małych kibicach duże wrażenie. Burczące brzuchy Brzeszczaków i niska temperatura spowodowały, że nie dotrwaliśmy do końca meczu (przez co ominęło nas parę bramek), ale i tak wszyscy byli baaardzo zadowoleni, że mogli na żywo dopingować piłkarzy.

Bardzo dziękujemy pracownikom Działu Sportowego Canal+ oraz pracownikom Klubu Legia Warszawa za umożliwienie nam wizyty na stadionie.

(by Grześ)

madzia2009-10-31

PA290806
Wystarczy tylko nieużywany kibel, kilka pędzli, farbki do malowania po szkle i plan na fajne zajęcia gotowy! Nie wszystkie dziewczyny były przekonane do tego pomysłu od razu. Musiały najpierw przeprowadzić bardzo “dogłębne” analizy toaletowego wnętrza przy pomocy Stefana i ocenić stopień zużycia i czystości. Postawa godna każdego BHP-owca! W końcu, z mniejszym lub większym zapałem chwyciły pędzle i w ciągu godziny biała, zupełnie nieciekawa muszla zamieniła się w cieszące oko dzieło sztuki z motywami roślinno-podwodnymi. Przeznaczenie tak upiększonego kibla nie jest jeszcze przesądzone, ale pomysłów jest kilka!

madzia2009-10-31

"To wszystko nie tak!" - zabawa w tworzenie wspólnego obrazu
Ruszyły zajęcia teatralne! W każdy czwartek do 19.00 do 21.00 w klubie na Brzeskiej będzie można rozwijać swoje zdolności aktorskie, cyrkowe i nie tylko! Zajęcia są dla wszystkich, którzy chcą poeksperymentować ze swoim ciałem i wyobraźnią, a jednocześnie lubią się bawić, chcą lepiej poznać siebie i innych. Na zajęciach będzie okazja do odkrywania swoich ukrytych talentów i możliwości, a także radosnej autoprezentacji! Na pierwszym spotkaniu prowadzące Agi i Mrówcia dały dzieciakom szansę, by dowiedziały się trochę o sobie nawzajem, jako że nie wszyscy mają wspólne zajęcia w grupach. Było też dużo zabaw w ruchu i kupa śmiechu. Dzieciakom bardzo podobało się ćwiczenie wyobraźni, w którym trzeba było wcielić się w…puszkę coca-coli. Bartuś zrobił to świetnie i rozśmieszył wszystkich :) Na pierwsze zajęcia przyszło aż 10 osób. Po trzecim spotkaniu grupa zostanie zamknięta i zostaną tylko ci najbardziej zmotywowani. Zapraszamy!

madzia2009-10-31

Emila w koralikach
Po co kupować gotowe kolczyki, jeśli można zrobić samemu? Wychodząc z tego założenia i z klubu, grupa młodszych dziewczyn zawędrowała do miejsca przy ulicy Elektoralnej, przy której znajduje się mały sklepik z koralikami. Ba! Z mnóstwem koralików, kulek, gwiazdek, płytek, sprężynek, kuleczek, sześcianków, cekinków, drucików, diamencików, kamyków, muszelek i innych, cieszących dziewczyńskie oko, drobiazgów. Wybór był trudny i każda z dziewczynek długo głowiła się, zanim dokonała ostatecznej selekcji swojego zestawu koralików. Przyszedł czas na etap najprzyjemniejszy: użycie koralików do ręcznej produkcji kolczyków!

madzia2009-10-26

Klub Odzieżowy?
Ostatni tydzień października zaowocował ważnym dla Klubu wydarzeniem – kolejny raz Brzeska ekipa udowodniła, że można sobie postawić cel i osiągnąć go poprzez współdziałanie. Tym celem była renowacja witryny, której dotychczasowy stan nie pozwalał lokalnym, i nie tylko, zapomnieć o tym, że w tym miejscu był kiedyś sklep przemysłowy. Po ostatniej akcji renowacyjnej pewnie dalej będą o tym pamiętać, ale na pewno zauważą różnicę. Szyby znacznie przejaśniały, a kraty na nowo zażółciły się. Pracy było dużo. Oprócz mycia okien, tzreba było również zdjąć kraty, umyć je, oskrobać i pomalować na nowo. Wszystko to nie odbyłoby się bez pomocy bardzo konkretnych osób, wśród których na szczególne podziękowania zasłużyli: Rafcio, Adam, Pati, Daro, Karolek, Dominik, Bartuś, Kamila i Anetka. Dzieciaki, Wasza pomoc była nieoceniona! Super miło było również widzieć, jak do pomocy przyłączyli się niektórzy rodzice, a konkretnie mama Anetki: Aniu – dziękujemy, że mogliśmy na Ciebie liczyć i tym razem! Wielkie dzięki również dla taty Bucha, który służył nam swoją radą w kwestiach technicznych. No i oczywiście główne inspiratorki i organizatorki całej akcji, czyli Julka i Pyzia, nie mogłyby być pominięte w tej kaskadzie podzięk i uznań. Nie dość, że wszystko ogarniały, to jeszcze brały aktywny udział w akcji. Duży szacun:) Mrówcia, byłaś mega pomocna, pełniąc multum nieprzewidzianych funkcji i dzięki Tobie można było się zająć tym, co było najważniejsze!  Dzięki również dla Gosi i Huberta, których zaangażowanie w pomoc jest nieocenione. Fajnie, że mogliście być wtedy z nami!

Wszystkim pomagaczom jeszcze raz dziękujemy!

madzia2009-10-09

Są na Brzeskiej dziewczyny, takie jak Wiki, Sylwia, Kamila i Emilia, które oswoją i zaczarują każdego swoim dynamicznym hiphopowym tańcem. Mrówka z Pyzią dbają o to, żeby dzieczyny w pełni wykorzystały swój potencjał podczas wymyślania układu tenecznego. W przerwach jest naprawdę wesoło (patrz: galeria). Po przerwie jednak nie jest łatwo, bo każdy ruch trzeba ćwiczyć wiele, wieeele razy…zwłaszcza jeśli potem będzie się dla kogoś nauczycielem – tak jak starsze dziewczyny dla młodszych. Te ostatnie nie mogą się już doczekać, dlatego dziewczyny, trzymamy kciuki za wytrwałość!


Tańczące

madzia2009-10-09

Myszka Norka kolejny raz zaprosiła nasze dzieciaki do swojego kina. I kolejny raz dała się sfotografować…Były konkursy i nagrody, jak zwykle po bajkach. Dziękujemy!

.

Myszka Norka & friends

madzia2009-10-09

Ta mała banda na szczudlatych nogach rozpanoszyła się po Ząbkowskiej i wystarczyła godzina by początkowo chwiejny krok młodych żyrafiątek przeistoczył się w pełen gracji bociani chód! Tego dnia spełniło się marzenie Robercika, który wcale nie ukrywał swojej radości, a o bliskim spotkaniu z płytą chodnikową szybko zapomniał. Dzieciaki szybko uczyły się “szczudłaczyć” pod okiem Julki i Magdy. Najpierw kroczyły wzdłuż murów budynków nieustannie wypatrując poręczy lub słupków, przy których można chwilę odsapnąć. Później już prześcigały się w pokonywaniu coraz to większych kawałków bez zatrzymywanek. Dydek przerósł sam siebie i mimo obaw, czy mu się to uda ze szczudłami, przeszedł przez przejście dla pieszych na zielonym. Brawo, Dydku:) Na koniec każdy wziął obowiązkowo po jednym szczudle i zawędrowaliśmy do klubu na obiad.

.

Szudłołazy

madzia2009-10-08

Dlaczego rapsy? Bo fajnie jest mieć na głowie coś kolorowego. Wystarczy kilka różnokolorowych kordonków, nożyczki i trochę (!) cierpliwości, by kawałek głowy zamienić w pasemko tęczy. Tego dnia dziewczyny postanowiły, że zostaną Rapsamankami i szkoliły się w tym celu pod czujnym okiem starszych mistrzyń raps – Agi i Magdy. Wszystkie bardzo szybko ogarnęły tajniki tego rękodzieła i z większą lub mniejszą wytrwałością oddały się wzajemnemu zaplataniu. Efekt był bombowy, każda rapsa była wyjątkowa i, co najważniejsze, zapleciona od kogoś dla kogoś.  Innym razem Edyta przyniosła do klubu supermaszynę do wplatania koralików we włosy (wersja dla leniwych!). Z resztą zaoszczędzonego w ten sposób czasu można było zrobić coś, tym razem, dla ducha, na przykład porysować.

.

Rapsamanki!

madzia2009-09-29

Brzeskie maluchy po raz kolejny udowodniły, że są nie do przechwycenia w materacowych labiryntach Hula Kuli oraz, że niezależnie od ilości czasu spędzanego w odjazdowej tubie, o powrocie nie ma mowy! Wkrótce standardowy zjazd “nogami do przodu” przestał fascynować, i pojawiły się nowe style zjazdów: “na żołnierza”, na nurka”. “na szalonego wariata” i wiele innych…Rozpętał się również wyścig z rozpędzoną kulą. który bezsprzecznie wygrał Dydek, który swoim ciałem zablokował tor plastikowej przeciwniczce. Co za dzień!

Zapraszamy do Galerii :)

Grochu i Oleńka w tubie:)

madzia2009-09-29

Jeden z wrześniowych wypadów “na długasa” zakończył się wzbronioną kąpielą w fontannie. Żaba, która strzegła dostępu do tego magicznego źródła, została szybko ujarzmiona przez dwie niezwykle odważne Brzeszczanki – Anetkę i Olę. Szkoda tylko, że nie udało im się przemienić żabiego strażnika w księcia..

Anetka i Olcia ujarzmiają żabę..

.

Victory! Brawo dziewczyny!

.

Zadanie wykonane , czas na Dobranockę :) i jeszcze tyle innych przygód.

madzia2009-09-12

Nie mogło być inaczej. Klub na Brzeskiej ruszył po sierpniowej przerwie – ku uciesze młodszych i starszych Brzeszczaków (i naszej!). Nie oznacza to jednak, że w klubie nic się przez ten czas nie działo! Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Julii i finansowemu wsparciu jej mamy możliwe było przeprowadzenie generalnego remontu klubowej łazienki – jeszcze raz hip hip DZIĘKUJEMY! Teraz z łazienki aż nie chce się wychodzić (i te kolorowe kafelki!). Na fali remontu odbyło się też wielkie sprzątanie. Pyzia, Agi, Alicja i Magda zaciekle walczyły z zatwardziałym kurzem i przez moment wydawało się, że ten wspólny wróg – syfus pospolitus – został pokonany (zobaczymy na jak długo:) Dziewczyny dokonały też wielu ciekawych odkryć, pojawił się również bonus w postaci tajemniczego zielonego ciasta…Nie były też w tej walce same, dzięki pomocnym dłoniom Asi, Nati i Beaty (dzięki dziewczyny!). Poza jesiennymi porządkami w klubie, na Brzeskiej działo się mnóstwo ciekawych rzeczy. W ramach IV Praskich Spotkań z Kulturą ulica przeobraziła się w wielokulturową wioskę. Tradycyjna kuchnia, stroje, pokazy tańca (brawo dla Indii!) i parady promujące różne regiony kuli ziemskiej. Anetka, Kacper, Robercik i Dydek dumnie towarzyszyli rozbrykanemu Ricardo – swojemu ulubionemu Mestre capoeiry, budząc duże zainteresowanie i sympatię zgromadzonych gapiów. Starsze dziewczynki – Natalka, Asia, Beata i Karolina – przechadzały się z gracją na szczudłach pomiędzy paradującym tłumem, budząc w niektórych ciekawość odnośnie szczudlarskiej sztuki. Nie tylko dzieciaki uczestniczyły w paradzie. Również rodzice włączyli się w imprezowanie, co chwila zerkając dumnie na swoje pociechy, robiąc zdjęcia i czekając, co się jeszcze wydarzy…Cała impreza trwała do późnej nocy i chodzą słuchy, że w tym roku było jeszcze fajniej, niż w zeszłym. W takim razie czekamy na kolejną za rok :)

Zapraszamy do Galerii!

Grochu, Robercik i Buchu z obstawą :)

magdalena2009-09-07

30 lipca aby odpowiednio uczcić koniec roku szkolnego (nasz Klub kończy rok szkolny później niż pozostali…) zorganizowany został piknik. Okazał się on niezwykle udaną imprezką podczas której bawili się razem uczestnicy klubu, ich rodzice, okoliczni mieszkańcy, wolontariusze klubu, nasi współpracownicy oraz wielu innych zaproszonych gości (m.in przedstawiciele Dzielnicy Praga Północ- bardzo cieszymy się że państwo nas odwiedzili). Impreza zgromadziła na placyku przy Brzeskiej ponad 200 osób!

Podczas wydarzenia dzieciaki prezentowały swoje dokonania z ostatniego roku: była wystawa fotograficzna, występy muzyczne, występny taneczne, pokaz capoeiry, chodzenie na szczudłach. Wieczorem, goście którzy zostali do końca mogli obejrzeć pokaz ogniowy przygotowany przez “Ognistych Tibijczyków”. Oprócz naszych młodych na scenie obecny był Dobrek który rozgrzewał publikę hip-hopowymi piosenkami. W drugiej połowie imprezy na scenę wkroczyła Capoeira Beribazu.

Na pikniku działo się nie tylko na “głównej scenie” ale również z boku. Dziewczynki z jednej z grup zorganizowały konkurs plastyczny a nasi wolontariusze dzielnie malowali twarze najmłodszym uczestnikom oraz dopingowali podczas cieszącego sie dużym zainteresowaniem konkursu ekologicznego. Po Brzeskiej przez całe popołudnie biegali w tę i spowrotem szczudlarze, monocyklarze oraz poikarze. W jednym z rogów placu rozłożyła swoje stanowisko “kuchnia polowa” gdzie w ekspersowym tempie smażono kiełbaski, udka kurczaka, banany oraz wydawano ciasta, napoje oraz sałatki.

Piknik był wydarzeniem rzeczywiście rodzinnym. Grupa ponad 10 rodziców aktywnie włączyła się w przygotowania- przygotowując miejsce na piknik, przynosząc z domu stoły i krzesła, pożyczając grilla, szykując ciasta oraz pomagając przez całą imprezę oraz pomagając sprzątnąć na koniec. Wszystkim rodzicom niezwykle dziękujemy i mamy nadzieję że kolejne wspólne imprezy nadejdą wkrótce! :)

Po więcej zdjęć z pikniku zapraszamy do naszej galerii!


piknik rodzinny

stefan2009-07-29

W piątek 17 lipca odbyliśmy z dzieciakami “szkolenie wojskowe” na Fortach Bema, fortyfikacjach zbudowanych w XIX w przez carską armię. Całą imprezę zorganizowała i naczelnym (naczelną;)) wodzem była, wielce zaprawiona w tego typu bojach Honorata. Razem z 9 małymi rekrutami przechodziliśmy testy na odwagę poruszając się ciemnymi, ciasnymi korytarzami. Przeciskaliśmy się przez małe okienka i wspinaliśmy na pozycje artyleryjskie. Dzięki Honoracie poznaliśmy dawne przeznaczenie tych wojskowych zabudowań, a także różne mniej lub bardziej mrożące krew w żyłach historyjki na temat tych miejsc. Szukaliśmy napisów wyrytych na cegłach przez żołnierzy, którzy tu kiedyś stacjonowali. Okazało się, że jest ich całkiem sporo i w różnych językach, głównie po rosyjsku i po polsku, ale udało nam się znaleźć jeden po hebrajsku z data 1941. Najstarszy napis pochodził z końca XIXw.. Oczywiście jak to w wojsku nie mogło obyć się bez ćwiczeń fizycznych. Były więc wyścigi, konkurs skoków w dal, a także podciąganie, które miało być kluczem do uzyskania przepustki, o czym przecież marzy każdy żołnierz;) Ostatecznym celem misji było znalezienie skarbu co oczywiście się udało, a szczęśliwy znalazca uzyskał awans na wyższy stopień wojskowy. Generalnie manewry przebiegły wręcz wzorowo i cała grupa awansowała na wyższe stopnie oraz w dowód uznania otrzymała pamiątkowe ordery-breloczki. Ostatnim akcentem była wizyta na placu zabaw oraz pałaszowanie bułeczek, które wyjątkowo smakowały wygłodniałym wojakom. Czekanie na autobus umilaliśmy sobie grą w głuchy telefon, a potem zmęczeni ale dumni ze swoich osiągnięć wróciliśmy na Brzeską.

Bardzo dziękujemy Honoracie za zorganizowanie i poprowadzenie tak wspaniałej wycieczki;)

wycieczka-z-honorata

stefan2009-07-13

Pod nazwą “Ogniści Tybijczycy” kryje się grupa 14-16 letnich chłopców, którzy uczęszczają do naszego Klubu. Przez ostatni mieisiąc wspólnie pracowaliśmy nad przedstawieniem, które miało być zaprezentowane w ramach festiwalu Sztuka Ulicy. Chłopcy bardzo lubią zajęcia kuglarskie, więc zdecydowali, że chcą przygotować występ, który miał by być czymś w rodzaju fire show czyli pokazu kuglarskiego z wykorzystaniem ognia. W próbach pomagali nam Dawid, który reżyserował przedstawienie i Staś, który pokazywał chłopakom różne sztuczki z płonącymi poikami. Czasu nie było dużo, a i młodym artystom nie zawszo starczało samodyscypliny i konsekwencji, dlatego musieliśmy nieco ograniczyć naszą wyobraźnie jeśli chodzi o scenariusz przedstawienia. Chłopaki dzielnie ćwiczyli, chodzenie na szczudłach, kręcenie zapalonymi poikami i płonącym kijem. Im bliżej było do przedstawienia tym większa trema była widoczna u naszych podopiecznych. Dzień przed przedstawieniem nie do końca było wiadomo, czy chłopcy odważą się wystąpić. Gdy nadszedł 29 czerwca, czyli termin przedstawienia, chłopcy nie wystraszyli się i po przeprowadzeniu ostatniej próby, udaliśmy się do Parku Świętokrzyskiego, gdzie miał odbyć się występ. Oprócz młodych artystów był z nami Tomek, który miał przygrywać chłopakom na bębnie. Niestety aura pokrzyżowała plany organizatorom. Rozpętała się burza a na centrum miasta spadły ogromne ilości wody, spowodowało to niestety odwołanie przedstawień i tak nie do doszło do premierowego występu “Ognistych Tybijczyków”. Zdobyte podczas prób umiejętności napewno się przydadzą i będzie okazja, żeby chłopcy mogli je zaprezentować. My gratulujemy chłopakom super pracy i brania odpowiedzialności za swoje zobowiązania, bardzo też dziękujemy za pomoc Stasiowi i Dawidowi.

łukasz na próbie

stefan2009-07-07

Skok z wieży

Dwie wieże kojarzą się głównie z jedną z części sagi pana Tolkiena, ale to również nowo odkryte miejsce zabaw i przygód dla naszych dzieci. Mieszczą się one w okolicach Białołęki i kanału Żerańskiego. Jako testerów, postanowiliśmy wykorzystać grupę Maćka, Patiego i Bartka.

Pojechaliśmy na rowerach. Trasa też była nowa. Od ronda Starzyńskiego jechaliśmy mało używaną drogą, a na około były tylko tory, pociągi i Straż Ochrony Kolei. Przejechaliśmy pod mostem gdzie zebrało się tyle wody, że wszystkie buty były mokre.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, przed nami wyrosły dwa 25 metrowe silosy. Kiedyś była tam Fabryka Elementów Betonowych, gdzie powstawały wielkie płyty do budowy warszawskich bloków. Od lat stało to nieużywane, aż do chwili, kiedy grupa młodych wielbicieli wspinaczki postanowiła to wykorzystać. Powstały tam profesjonalne trasy wspinaczkowe, a jako dodatkowe atrakcje skoki i zjazdy po linie.

Nie mieliśmy dużo czasu, więc zrezygnowaliśmy z testowania ścianek wspinaczkowych i od razu przeszliśmy do bardziej ekstremalnych przeżyć. Na pierwszy ogień poszedł Maciek. Pod opieką Łukasza, wszedł na samą górę silosów. Podobno widok jest niesamowity. Kiedy miał przejść przez balustradę, mimo uprzęży, kasku i Łukasza obok, czuł strach i minęło kilka długich minut zanim ruszył w dół. Metalowa lina po której zjeżdzał rozwieszona była między jednym silosem, a drzewem znadjującym się po drugiej stronie kanałku. W sumie 200 metrów zjazdu z prędkością 60 km/h. Ku uciesze chłopaków, okazało się, że są oni najmłodszymi i najlżejszymi osobami, które korzystały z tzw. tyrolki. Niestety hamulec przystosowany był do osób cięższych i kiedy Maciek zatrzymał się kilka metrów przez koncem liny i zawisł nad wodą, trzeba było pójść po niego, bo sam nie dał rady dojechać do końca.

Pozostali chłopcy troche sprawniej zjechali, ale wszyscy mówili, że moment przejśćia przez barierkę był straszny, a jeżeli chłopcy z Brzeskiej mówią, że czegoś się boją, to na prawdę musi być strasznie.chlopaki-na-silosach-52

stefan2009-07-07

Bagienna przygoda

bagna

Jaro, Daro, Pawcio i Adrian wybrali się pewnego razu na bagna. Razem z Kasią i Stefanem, spod dworca Warszawa-Wileńska, pojechali PKSem aż do Wyszkowa. Podróż minęła w miłej atmosferze, na jedzeniu prowiantu i na rozmowach z kierowcą autobusu. Mimo dużej cierpliwości, zaraz za Radzyminem, przestał odpowaidać na pytania dotyczące czasu i odległości jaką mamy jeszcze wspólnie pokonać. W Wyszkowie, na przystanku czekał na nas Andrzej. Miejscowy przewodnik bagienny i mistrz świata w karate. Chłopcy kiedy usłyszeli o krokodylach grasujących na bagnach, które zostały kiedyś porzucone tu przez radzieckich handlarzy egzotycznymi zwierzętami, poczuli strach i obiecali grzecznie iść za przewodnikiem.

Bagienną przygodę zaczęliśmy po kostki w wodzie. Byliśmy przerażeni jak poczuliśmy wpływającą wodę do naszych butów. Kiedy woda sięgnęła kolan, przestaliśmy się przejmować. Później było tylko głębiej. Woda sięgała czasami pasa, a jak ktoś źle stanął, cały znikał pod wodą. Chwile pod wodą dawały jednak możliwość wytchnienia od wszędobylskich komarów. Ich roje krążyły nad naszymi głowami i wyczekiwały, aż jakiś kawałek naszego ciała zostanie na chwilę odkryty. Wtedy atakowały wszystkie naraz. Bez litości!!

Na bagnach spędziliśmy pół dnia. Przeszliśmy kilka kilometrów w wodzie po pas. Widzieliśmy lecące żurawie, tropy dzików i łosi. Drugie śniadanie zjedliśmy pod ogromnym dębem, który jest systematycznie podgryzany przez miejscowe bobry. Na koniec obmyliśmy się z rzęsy, którą byliśmy cali oblepieni. Kąpiel w Bugu była wspaniałym zakończeniem bagiennej przygody.Umówiliśmy się z Andrzejem na kolejne wyprawy.

W czasie podróży powrotnej nie było problemu z nadmierną aktywnością chłopców. Po zjedzeniu resztek jakie im zostały, w temperaturze zbliżonej do 40 stopni, wszyscy zasnęli.

magdalena2009-07-02

20 czerwca 2009 roku odbył się pierwszy klubowy festiwal filmowy “Nakręć się!”. Kamila, Wiktoria, Sylwia oraz Ola zorganizowały festiwal krótkich filmów dokumentalnych kręconych na aparatach. Filmy zgłaszano w trzech kategoriach  – przyjaciel, moja rodzina, moje życie na Pradze. Członkowie pozostałych grup zgłaszali swoje dzieła.

20 czerwca, w sobotę, klub został wysprzątany, popcorn przygotowany a na ścianę rzucone do oceny jury filmy.

Po długich dyskusjach jury postanowiło nagrodzić oraz wyróżnić wszystkie filmy zgłoszone w konkursie.

Na koniec organizatorki zaprezentowały wszystkim zgromadzonym przygotowany specjalnie na tę okazję układ taneczny.

magdalena2009-06-08

Fotografki z Brzeskiej

Nasze pierwsze zdjecia właśnie są wywoływane…..:) Odybyły się już dwie sesje w różnych przebraniach .Było bardzo fajnie:);):):):):p:p.

Na pierwszej sesji robiliśmy zdjęcia w stroju indyjskim, a na drugiej w makijażach wieczorowych. Po sesjach spędziliśmy parę dni na edytowaniu naszych zdjęć.

Kolejne sesje przed nami. Na koniec ze zdjęć powstanie wystawa, na którą z góry zapraszamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pis: Milena i Natalia…….

 

Natalia

 

Ewelina

 

 

mała mi i migotka

madzia2009-06-07

W sobotę 6 czerwca mieliśmy zabrać naszych młodych Brzeszczaków na rejs jachtami po Wiśle. Mieliśmy, ponieważ ze względu na nie najlepsze prognozy pogody na sobotę, rejs został odwołany. Postanowiliśmy jednak nie odwoływać spotkania i spędzić ten dzień z dziećmi. Pojawiliśmy się rano na Brzeskiej i gdy zebrały się dzieci gotowe na wiślaną żeglugę, poinformowaliśmy o zmianie planów. Reakcją był jęk zawodu, ale nasza propozycja wyprawy do Powsina i lasu kabackiego szybko je udobruchała. Każde dziecko mogło zabrać jakąś rzecz ze świetlicy, którą najbardziej lubi się bawić i wyposażeni w poiki, piłeczki do żonglowania, linę, piłkę do nogi oraz prowiant na ognisko, wyruszyliśmy z Brzeskiej. Podróż przebiegała bezproblemowo i wesoło, np. czekanie na autobus pod Dworcem Centralnym umilaliśmy sobie skacząc przez linę. Po dotarciu na miejsce zajęliśmy się zabawą. Był mecz piłki nożnej, składanie samolotów z papieru, gra w 24 podania, przeciąganie liny, pokazy tańca i wiele, wiele innych. Gdy już się wybawiliśmy i zaczęło nam burczeć w brzuchach, zajęliśmy się rozpaleniem ogniska, przy którym chcieliśmy usmażyć kiełbaski. Okazało się, ze nie mamy doświadczeń z harcerstwa i rozpalenie ognia szło nam dosyć opornie, z pomocą przyszła nam jednak drużynowa harcerek, które rozpalały ognisko obok. Kalorie ze zjedzonych kiełbasek dzieci gubiły skacząc na linie. Potem dziewczynki wpadły na pomysł zabawy w śluby. Imiona chłopców i dziewczynek były zapisane na karteczkach, ksiądz udzielał losowo dobranym parom ślubu, a świeżo upieczeni małżonkowie, musieli podpisać deklaracje, że będą się kochać, szanować i nie opuszczą się, aż do powrotu na Brzeską. Potem młoda para była łączona ze sobą za pomocą sznureczka i tak związani za ręce mieli dotrzeć na Brzeską. Nie wszyscy chcieli się pogodzić z tym co los im zgotował i salwowali się ucieczką sprzed ołtarza. Pomału zbliżał się wieczór, więc lekko zmęczeni ale w świetnych humorach udaliśmy się w drogę powrotną. Na Brzeskiej długo się żegnaliśmy z dziećmi i wszyscy byli tego samego zdania, że wycieczka świetnie się udała i trzeba ją niebawem powtórzyć. Na wycieczce było dziesięcioro dzieci: Damian, Karol, Jarek, Darek, Adrian, Asia, Beatka, Kamila, Sylwia i Wiktoria pod opieką Magdy, Kasi i Grzesia oraz naszych nieocenionych wolontariuszy Mirka i Rafała.

Zapraszamy do Galerii :) Powsin Maj 2009

magdalena2009-05-28

żonglerka na dziecięcej stolicy

Dnia 24.05.2009.r.Byliśmy na grze miejskiej na którą zaprosił nas Dom Kultury Praga.Na której odbywała się zabawa w zagadki.Gre miejską zaczeliśmy pod kolumną Zygmunta.W czasie gry zwiedziliśmy dużo ciekawych miejsc-Teatr Wielki,Grób Nieznanego Żołnierza i Galerie Zachęta.Odgaliśmy jako pierwsi wszystkie zagadki.Gra skończyła się pod Pałacem Kultury a dokładnie pod Pałacem Młodzieży.Były tam różne warsztaty i konkurs na najdziwniejsze kroki.Było bardzo ciekawie.Chodziliśmy na drewnianych szczudłach,kręciliśmy poikami i rysowaliśmy.

pisały-Sylwia i Kamila.


madzia2009-05-21

Z początkiem wiosny grupa młodszych chłopaków ruszyła z serwisem rowerowym. Zaczęli od naprawy swoich rowerów. Czyścili zardzewiałe zębatki, smarowali suche jak wiór łańcuchy, a jak trzeba było wymieniali przerzutki, hamulce i opony. Niektórzy pokusili się zrobić coś z niczego i ze starych rowerów starali się zmontować chociaż jeden działający. Po kilku spotkaniach, kiedy ich rowery doprowadzone były do stanu idealnego, nasi serwisanci rozszerzyli swoją działalność i pomagają teraz innym Brzeszczakom w ich zmaganiach ze scentrowanymi kołami i dziurawymi oponami. W planach mamy zbudowanie pierwszego brzeskiego tallbike’u, oczywiście wykorzystując nasz stary i zepsuty sprzęt.

madzia2009-05-21

Pracownia ceramiczna

Na przełomie kwietnia i maja 2009 dziewczyny odwiedziły pracownię ceramiczną przy ulicy Wilczej 18 w Warszawie. Pani Agnieszka Barnat, właścicielka pracowni i niezależna artystka, fachowo wprowadziła dziewczyny w świat gliny, a fantazyjne wytwory stojące na półkach rozbudzały ich wyobraźnię i bardzo skutecznie motywowały do twórczego wysiłku. Dziewczyny miały okazję pracować z różnymi rodzajami gliny, a także poznać w praktyce tajniki szkliwienia i wypalania glinianych wyrobów. I choć nie zawsze efekt końcowy pracy równał się zamierzonemu, to w rezultacie powstało mnóstwo niepowtarzalnych dzieł sztuki, które dziewczyny z dumą prezentowały w klubie na Nocy Muzeów, budząc tym zachwyt zarówno rodziców, jak i pozostałych odwiedzających nas gości.

Galeria

madzia2009-05-19

Groszek i Ola w objęciach Myszki Norki

16 kwietnia 2009 grupka dzieciaków z Brzeskiej wybrała się do kina by w towarzystwie sympatycznego gryzonia – Myszki Norki – przez chwilę zatopić się w świecie rysunkowych opowieści z Reksiem, Bolkiem i Lolkiem, Koziołkiem Matołkiem, Wróblem Ćwirkiem i innymi dziecięcymi bohaterami w roli głównej. Trzeba dodać, że żadna z bajek nie była pozbawiona morału, a wątkiem przewodnim była przyjaźń i udzielanie pomocy w potrzebie. Czas upływał w przyjemnej atmosferze, a na koniec wszystkie dzieci zostały obdarowane drobiazgami w postaci kalendarzy, którymi postanowiły podzielić się z najbliższymi. Po projekcji, tradycyjnie, odbył się również mini-konkurs prowadzony przez Myszkę Norkę, w którym z powodzeniem wzięły udział nasze maluchy, zdobywając nagrodę w postaci książki. Po wizycie w kinie Brzeszczaki cieszyły się słonecznym popołudniem na Placu Zamkowym zbierając białe kamyki, eksplorując zabytkowe mury i zaprzyjaźniając się z koniem. Aż nie chciało się wracać.

madzia2009-05-19

Sylwia, Wiki i Kamila w autorskim układzie tańca nowoczesnego


19 kwietnia br na warszawskiej Pradze Południe, Fundacja “Pożywienie - Darem Serca” zorganizowała imprezę pod tytułem PRASKA WIOSNA. Impreza miała miejsce w Centrum Promocji Kultury na ulicy Podskarbińskiej 2. Młodzież z Brzeskiej miała możliwość obejrzenia pokazu tańców dzieci z Czeczenii, który bardzo im się podobał. Można było również zapoznać się z tańcami ludowymi, które prezentowane były przez Zespół Tańca Mazowiacy. Dziewczyny z Brzeskiej zaprezentowały dwa układy taneczne. Odbył się również pokaz sztuczek cyrkowych, jazdy na monocyklu oraz nauka chodzenia na szczudłach, która cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród praskich jak i czeczeńskich dzieci. Zorganizowany został również konkurs wiedzy o Pradze w którym nasze dzieci z powodzeniem wzięły udział. W czasie imprezy można było skosztować smacznego posiłku. Partnerem akcji oprócz Stowarzyszenia Mierz Wysoko była Fundacja “ Oprócz Granic” oraz Fundacja Simetris przeciwprzemocy.pl Imprezę zaliczam do udanych. Dzieciaki wróciły z uśmiechem na twarzy, pełne radości z możliwości zaprezentowania swoich umiejętności.

(by Aneta)

stefan2009-05-13
W tym roku Noc Muzeów znowu okazała się bardzo, bardzo udana.
Mimo nie najlepszej pogody nie mogliśmy narzekać na frekwencję. Świetlica pękała w szwach od zwiedzających, dzieciaków oraz ich rodziców. Dzieciaków przewinęło się chyba z 50, były zarówno te, z którymi pracujemy obecnie jak i te, które kiedyś przychodziły do naszego Klubu.
Bardzo ucieszyła nas obecność dużej liczby rodziców, szczególnie, że rodzice i dzieci na równi z nami czuli się gospodarzami. Co sprzyjało wytworzeniu się atmosfery wręcz domowego święta. Mamy naszych młodych klubowiczów przygotowały wspaniałe ciasta, które cieszyły się ogromną popularnością. A po wszystkim pomogły nam wszystko uprzątnąć. Bardzo serdecznie za to dziękujemy. Ci, którzy odwiedzili tego wieczoru nasz Klub mogli podziwiać pokaz taneczny przygotowany przez grupę dziewczynek, małą galerię zdjęć związanych z Brzeską i naszą działalnością a także ceramiczne dzieła sztuki, które wyszły spod rączek naszych podopiecznych. Najmłodsze dzieciaki za pomocą szablonów ozdabiały baner “Mierz Wysoko”, który zawiśnie w oknie naszego Klubu. Dzieciaki były też bohaterami gry miejskiej
organizowanej przez info praga. Jej uczestnicy, mieli zdjęcia naszych dzieci, musieli je odnaleźć na świetlicy i wziąć autografy.
Wszyscy świetnie się bawili, było dużo śmiechu, gwaru, muzyki i mnóstwo przyjemności z nocy muzeów na Brzeskiej 20.
goście podczas nocy muzeów
kasia2008-12-08

teatr-kontrapunkt

Dnia 7 grudnia 2008 w ramach mikołajkowych prezentów, za pomocą organizacji Pana Marka Matczaka, teatr Kontrapunkt odegrał spektakl na rzecz Stowarzyszenia Mierz Wysoko. Przedstawienie odbyło się na Ursynowie, w Natolińskim Ośrodku Kultury. Aktorzy zagrali nieodpłatnie. Podczas przedstawienia sprzedawane były cegiełki wartościowe na rzecz drobnego remontu Klubu na Brzeskiej. Wydarzenie cieszyło się dużą publicznością. Pomoc młodych z Brzeskiej była niezbędna przy sprzedaży cegiełek. Świetnie reprezentowali także nasze działania. Dzięki zebranej kwocie uda nam się wymienić dwie wybite szyby. Wszystkim kupcom cegiełek ogromnie dziękujemy.

kasia2008-11-23

dhl
22 listopada dzięki firmie kurierskiej DHL, Brzeszczaki zostały zaproszone na ściankę wspinaczkową. Oprócz udanej zabawy dzieciaki dowiedziały się na czym polega praca kuriera, kto nim może zostać, jakie czynności wykonuje się w czasie pracy. Poznały również ciekawe histiore związane z dokonywaniem przesyłek. Każde dziecko zostało obdarowe firmową koszulką oraz długopisem. Pobyt w Hula Kula był bardzo udany. Dzieciaki po ściance wspinały się niczym zawodowcy. Gra w kręgle również przyniosła dużo satysfakcji mimo niepowodzeń niektórych osób, które mimo to nie poddawały się.

(by Aneta)

kasia2008-09-25

warsztaty-rowerowe

W sierpniu i we wrześniu prowadziliśmy warsztaty rowerowe. Warsztat rowerowy cieszył się dużym powodzeniem. Dzieciom bardzo podobało się naprawianie własnych rowerów. Dzieci naprawiły także jeden rower klubowy. Na samym początku jeździły po sklepach rowerowych zbierając stare części, potem wspólnie uczyli się między innymi zmieniać dętkę, naprawiać przerzutki, oliwić łańcuch. W dalszej części projektu zjeździli Starą Pragę na rowerze i wyszukali miejsc, które według nich są godne pokazania innym. Pod koniec wspólnie z graficzką stworzyli mapę “Szprychą po Pradze” i na wiosnę planują oprowadzać turystów. Projekt był współfinansowany z Urzędu st. Miasta Warszawy.

kasia2008-08-30

wycieczka-z-honorata

W sobotę 30 sierpnia odbyła się wycieczką autobusem 100 z przewodnikiem Honoratą. Dzieciaki na chwilę były Detektywami historii rozwiązując krzyżówkę podróżując autobusem. Na każdym przystanku była zagadka, którą można było rozwiązać rozglądając się po otoczeniu oraz wysłuchując opowieści przewodnika. Gra składała się z dwóch etapów: krzyżówki oraz historycznej zagadki kryminalnej. Zabawa była przednia. Dzieciaki z zainteresowaniem słuchały Honoraty w szczególności Bartek, który denerwował się jak czegoś nie usłyszał i nie zobaczył. Wycieczka skończyła się jedzeniem jabłek, które zostały zebrane przy trasie W-Z.

(by Aneta)

kasia2008-08-29

Dnia 29 sierpnia 2008 roku w Klubie Młodzieżowym Mierz Wysoko odbyła się konferencja prasowa. Na konferencji podsumowana została ponadroczna działalność Mierz Wysoko na ulicy Brzeskiej. Przedstawione zostały realia pracy pedagoga ulicy oraz problemy finansowe, z którymi musimy się borykać, które też mogły doprowadzić do zamknięcia Klubu. Na konferencję przybyli dziennikarze radiostacji, gazet oraz czasopism. Dzięki ich dobrej woli udało się nagłośnić problem. Po artykule w Gazecie Stołecznej, tyt. “Czarodzieje z Brzeskiej”, odezwał się do nas pan Piotr Pietrzak, uiszczając nasz 4500 zł rachunek za elektryczność. Równocześnie odezwał się Pan Marek Matczak, który wsparł nas przekazując 6 używanych rowerów oraz pomocą przy organizacji przedstawienia teatralnego, na którym sprzedawane były cegiełki na rzecz projektu na Brzeskiej. Parę tygodniu później nasze działania wsparł Pan Jacek Waksmundzki, który przelał na rzecz naszego stowarzyszenia kwotę, która umożliwi kilkumiesięczne dalsze działanie. Sponsorom i sojusznikom bardzo dziękujemy.

Przeczytaj o nas w Gazecie Wyborczej!

kasia2008-08-28

wieszanie-szafek

W czwartek 28 sierpnia Dzielne Psycholożki z Brzeskiej zamontowały meble w biurze klubu! Pracowałyśmy od rana do wieczora. Teraz wszystkie gry, książki, materiały szkolne, naczynia i jedzenie mają swoje miejsce. Bardzo się z tego cieszymy :) .

Dziękujemy bardzo Małgosi Jankowskiej i rodzinie za podarowane meble!

kasia2008-08-10

mikolajki-praga

W sobotę 9 sierpnia odbyła się gra miejska “Mikołajek na Pradze”. Wzięły w niej udział nie tylko dzieciaki z Mierz Wysoko, ale i inne dzieci z Warszawy. Nasza drużyna składała się z ośmiu osób. Na 11.00 dotarliśmy do wspólnego startu – czyli pod Cerkwię p.w. sw. Marii Magdaleny. Tam otrzymaliśmy mapę wraz ze wskazówkami, gdzie mamy iść. Dzielna grupa Mierz Wysoko – Gang Pinokio (tak się nazwaliśmy) ruszyła więc przed siebie! Wkrótce okazało się, że nasza misja składa się z dziesięciu zadań – musieliśmy dojść we wskazane miejsce i tam znaleĽć osobę o charakterystycznych cechach. Ona zlecała nam specjalne zadanie do wykonania – dzieciaki świetnie spisały się we wszystkich zadaniach!… a było to m.in. układanie klocków przy pomocy wędki, ściganie się w jedzeniu płatków kukurydzianych, przebieranie się, rzucanie kulkami do celu, strzelanie z łuku, walka na ringu, szukanie zagubionych zdjęć w centrum handlowym. Dzielna grupa Mierz Wysoko mimo mieszanej pogody i deszczu dotrwała do samego końca. Nasz wysiłek został w pełni doceniony i powróciliśmy na Brzeską z dyplomem pierwszego miejsca!

madzia2008-06-20


piknik 2008


(by Aneta)

kasia2008-06-19

kino w klubie

18 czerwca w pierwszy raz zorganizowaliśmy KINO na Brzeskiej. Propozycja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Na film przyszło ponad 15 osób! Byli również nasi wolontariusze. Część z klubowiczów szybko straciła zainteresowanie filmem i zabrała się za rozmaite gry. Wyszedł z tego wieczór filmowo- growy. Mamy nadzieję że kolejny zdarzy się niebawem!

kasia2008-06-18

sztuczki-jojo

17 czerwca klub odwiedziła natomiast grupa żonglerów. Najprawdziwszy cyrkowycy jak mówiły dzieciaki. Pierwszy raz w naszym klubie mieliśmy okazje popróbować sztuczek z jojo. Kilka osób nauczyło się świetnie wyglądających tricków.

Inni ćwiczyli żonglerkę oraz flower sticka. Działo się wiele! Atmosfera była pełna energii. Najmłodsi uczyli się podrzucać w górę obręcze.

Dziękujemy Łukaszom i Konradowi za super zajęcia.

kasia2008-06-13

koncert wujka samo zło

13 czerwca – we wcale nie feralny piątek na Brzeskiej po raz kolejny zagościł Wujek Samo Zło.  Zagrał koncert na placyku przy numerze 16. Wujek nie był na scenie sam. Towarzyszył mu (tak jak przy poprzednim koncercie) Człowiek Nowej Ery. Oprócz koncertu zaprezentowali się również breakdancowcy z Ząbkowskiej i okolic. Chłopaki pokazali niesamowity pokaz umiejętności tanecznych oraz akrobatycznych. Chodzenie na dwóch rękach okazało się być dziecinnie łatwe w porównaniu do skakania na jednej. Niektórzy robili też salta, jeszcze inni wymiatali pokazując ciekawe kombinacje kroków. Chłopaków wspierał organizacyjnie oraz technicznie Franco. Wszystkim piątkowym artystom bardzo dziękujemy!!! Tymczasem na widowni zgromadzili się oprócz młodych również rodzice, wolontariusze oraz znajomi.

Dźwięki muzyki wabiły przechodniów i zachęcały do pozostania z nami przez kilka chwil. Całe wydarzenie skończyło się na kilkanaście minut przed burzą. My z jej prędkością posprzątaliśmy plac, zrobiliśmy pożegnalne zdjęcie i zakończyliśmy wspólne spotkanie.

kasia2008-06-10

4 i 9 czerwca odbyły się warsztaty bębniarskie. Poprowadził je Kuba Pogorzelski, który wprowadził dzieci w trans rytmu. Nawet ci, którym trudno usiedzieć w jednym miejscu dłużej niż pięć sekund stukali w bębny z zapałem w oczach. Dwie próby i mamy całkiem zgrany zespół.

kasia2008-05-24

capoeira

23 maja odbyły się pierwsze zajęcia Capoeiry. Stowarzyszenie Praktyków Kultury co piątek będzie prowadzić w naszym klubie zajęcia z Capoiry pod okiem contramestre Aldo z formacji Beribazu. Zajęcia skierowane są do uczestników naszego klubu ale również owtarte są na innych chętnych. Na pierwszych zajęciach najmłodszy uczestnik miał tylko 5 lat! Czekamy na kolejne spotkania.

kasia2008-05-18

NOC MUZEóW

17 maja nasz klub otworzył się na noc muzeów. W godzinach 19-22 dzieciaki prezentowały tańce, swoje prace, zdjęcia, obrazy oraz opowiadały zwiedzającym o wydarzeniach w klubie. Pomagały również przy stworzeniu materiału do audycji w radiu Kampus. Dziewczyny wielokrotnie zatańczyły rewelacyjny układ taneczny przygotowany na zajęciach z Ulą Skośkiewicz. Publiczność nagradzała oklaskami. Byliśmy aktywni nie tylko w klubie. Po ulicy śmigała Ola na monocyklu, oraz chodzili szczudlarze rozdając ulotki oraz zapraszając do zwiedzania klubu. W kąciku odbywało się również malowanie twarzy. Przez klub w ciągu jednego wieczora przewinęło się około 60 gości.

kasia2008-05-06

5 maja Ula Skośkiewicz poprowadziła zajęcia z tańca współczesnego. W ciągu zajęć wiele się działo. Każdy miał okazję pokazać swoje umiejętności (poćwiczyliśmy nawet kroki z Breaka!). Następnie tańczyliśmy improwizowane tańce, Ula zatańczyła z każdym jego taniec. Ćwiczyliśmy również razem nowy układ, wszystko oczywiście zaczęło się od obowiązkowej rozgrzewki. Pod koniec zajęć w sali było gorąco od energii którą włożyliśmy w tańczenie!

kasia2008-05-03

1 i 2 maja warsztaty z Breakdance dla naszych dzieciaków poprowadził Wujek Samo Zło. Zajęcia nie byłyby takie świetne gdyby nie profesjonalne wsparcie grupy chłopaków-breakdancowców z ulicy Ząbkowskiej: Przemka “Kozy” Kozłowskiego, Huberta Kozłowskiego, Damiana i Angeliki Klimek. Pokazał nam swoje umiejętności również Kwiatek. W czasue zajęć w klubie wrzało. 14 uczestników przy dźwiękach muzyki próbowało swoich sił stając na rękach, ćwicząc tri-step, rowerek oraz C-walk. Kilka najwytrwalszych osób zostało po zajęciach aby poćwiczyć nowe figury. W klub wstąpiła nowa energia! Dzięki chłopaki.

magdalena2008-03-19

19 marca odwiedziła nas zaprzyjaźniona ekipa z organizacji Play Bus. Do klubu wnieśli swoje niesamowite gry – ręcznie robionego twistera, drewnianego bilarda przygotowanego przez stolarza, cymbergaja oraz magnesy na lodówkę które mogliśmy sami ozdobić. Nasi młodzi byli niezwykle zadowoleni z wizyty, my również.

Bardzo dziękujemy całej ekipie PlayBusa za świetną zabawę!

kasia2007-12-20

Otwarcie klubu odbyło się 19-ego grudnia 2007. Swoją obecnością zaszczycili nas Wice Prezydent m.st. Warszawy – Włodzimierz Paszyński, Burmistrz Dzielnicy Praga Północ – Jolanta Koczorowska oraz zespół hip-hopowy Wujka Samo Zło i Człowieka Nowej Ery, którzy przy wielkiej radości dzieciaków zaprezentowali kolędy.