Klub Młodzieżowy na Brzeskiej

Paulina2012-01-31

W piątek nasi klubowicze mieli okazję zamienić się w małych odkrywców. Dzięki Adze i Jackowi z Pracowni Nauki i Przygody dzieciaki zrobiły własne chemiczne jojo, ulepiły gluta (tak się nazywa mieszanka kleju, barwnika i boraksu), którym potem mogły rzucać o ścianę i podłogę, ponieważ podskakiwał jak piłeczka kauczukowa. Dowiedziały się również, czemu dwa złączone ze sobą widelce, umieszczone na zapałce na krawędzi szklanki, nie spadają, po podpaleniu zapałki. Najwięcej frajdy sprawiła jednak naszym brzeszczakom maszyna goldberga, którą można wykonać dosłownie z tego co znajduje się pod ręką. Dzieciaki wymyślały jakie przedmioty powinny tworzyć maszynę i w jakiej kolejności je ustawić. Kiedy tor był już gotowy każdy mógł puścić małą kulkę po torze i sprawdzić, czy maszyna działa. Na zakończenie zajęć, każde dziecko dostało małą próbkę z własnym chemicznym jojo, które mogły zabrać do domu i uruchomić, kiedy tylko miały na to ochotę.

Paulina2012-01-30

Była już chemia na Brzeskiej, teraz przyszedł czas na fizykę! Dzięki Tomkowi z Wydziału Fizyki Uniwersytetu Warszawskiego nasze dzieciaki dowiedziały się, że istnieją różne rodzaje promieniowania: alfa, beta i gamma oraz poznały różne sposoby, na to jak uchronić się przed nimi. W dalszej części zajęć brzeszczaki, oglądały bardzo stare zegarki, pochodzące z początku XX wieku! Pewnie zadajecie sobie pytanie co mają zegarki do promieniowania? Otóż kiedyś zegarki te były produkowane właśnie z promieniujących materiałów i oczywiście nie zdawano sobie z tego sprawy! Dzieciaki mogły również zobaczyć jak wygląda ruda uranu oraz nauczyć się obsługiwać specjalistyczne sprzęty służące do wykrywania promieniowania. Ale największą frajdą dla naszych klubowiczów było poszukiwanie, za pomocą specjalnych liczników do wykrywania promieniowania, promieniotwórczych przedmiotów, które zostały dokładnie pochowane w różnych zakamarkach klubu. Poszukiwania zakończyły się sukcesem i udało się znaleźć wszystkie skarby. Po zajęciach dzieciaki musiały umyć ręce, mimo iż promieniowanie było słabe, ale wiadomo nie od dziś, że ostrożności nigdy za wiele!


Paulina2012-01-30

W czwartek dziewczyny z Brzeskiej miały możliwość zobaczenia jak od kuchni wygląda kino. Punktualnie o 12:00 stawiliśmy się przed kinem Muranów, pod którym czekała już na nas Iza – nasza przewodniczka. Dzięki niej mieliśmy okazję zobaczyć jak wygląda sala, z której puszczane są filmy i jak to się dzieje, że obraz pojawia się na ekranie. Dziewczyny miały również możliwość pocięcia i sklejenia taśmy filmowej, co dało im masę frajdy. Na pamiątkę każdy z nas dostał po kawałku takiej taśmy. Po wycieczce dziewczyny uznały, że jest zbyt ładna pogoda na to, by wracać do klubu. Dlatego postanowiliśmy wybrać się do parku Saskiego na krótki spacer. Mimo strasznego mrozu zjeżdżaliśmy z górki. I brak sanek nie był dla nas przeszkodą, a wręcz przeciwnie mieliśmy więcej frajdy zjeżdżając na pupach, nogach i kawałkach kartonu! Do klubu wróciliśmy w świetnych nastrojach, mimo że bardzo zziębnięte, ale kubek gorącego kisielu wystarczył do pełni szczęścia.


Paulina2012-01-25

23 stycznia, dzień po Dniu Dziadka i w pierwszy dzień chińskiego nowego roku wodnego smoka, wybraliśmy się z grupą Brzeszczaków do warszawskiego ZOO. Była to druga część wycieczki z przyrodnikiem, panem dr Grzegorzem Soszką, jako przewodnikiem. Tym razem punkt skupienia był na gadach i bezkręgowcach czyli na przykład tarantulach, ptasznikach czy skorpionach. Nasz styl zwiedzania ZOO był szczególny. Na hasło gady, słonie, węże dzieciaki biegły i wpadały do pawilonu. Obejrzały żyrafę przez kilka sekund i chciały iść dalej,  nie zwracając uwagi na wdzięczące się do nich małe małpy czy antylopy bongo. Największe zainteresowanie wzbudziła przechadzająca się za gablotą młoda pani karmiąca żółwie. Okazało się, że żółwie jedzą oliwki, kapustę pekińską i coś w rodzaju sałatki greckiej, mając pokarm wkładany do ust. Ślinka nam leciała. Głównymi atrakcjami była możliwość obejrzenia z góry hipopotamów, a także jedynego w Warszawie rekina twargosza. Dowiedzieliśmy się, że rekiny mają kilkaset zębów, a w ciągu życia mogą mieć ich 30 tysięcy. Ludzka krew ich nie przyciąga wcale, ale ponoć chłopcy mają 13 razy większe szanse bycia schrupanymi. Największym problemem dla nas było przekonanie dzieciaków, że zwierzęta nie lubią dostawać śnieżkami, niezależnie czy to osły, lamparty czy strusie. A tego dnia niestety spadło dużo dobrze lepiącego się śniegu…


Paulina2012-01-19

Pierwsze styczniowe śniegi przywitaliśmy, ogrzewając się i zajadając upieczone smakołyki na nadwiślańskiej plaży w Józefowie. Naszym przewodnikiem był Przemek Pasek z fundacji „Ja Wisła” wraz ze swoimi psami- Jurandem i Rudą. Zanim wyruszyliśmy z klubu Julka spytała się, „a co my tam będziemy robić, bo Pyzia mówiła, że tylko Wisłę oglądać?”. „A co byś chciała robić?” – zrewanżował się pytaniem Przemek. „Zjeżdżać, sanki!” – padła zdecydowana odpowiedź. Zabraliśmy więc klubowe jabłuszka i po drodze zjeżdżaliśmy z górki, choć nie możemy powiedzieć, że zapewniliśmy taką ilość zjazdów która by zaspokoiła nasze klubowiczki. Ale przynajmniej się staraliśmy. Przemek częstował nas pysznymi piernikami wypiekanymi przez jego rodzinę od XIX wieku i opowiadał trochę o Wiśle i tutejszej przyrodzie lasów łęgowych. Zajadaliśmy wszyscy pieczony chleb z keczupem i z wyjątkiem dwójki pedagogów – wegetarian, smażone kiełbaski. Wracając poszliśmy długim szlakiem zahaczając o różne wąwozy i przemierzając malownicze polany nawłoci.

Paulina2012-01-13

“Służy do mycia, służy do picia, bez niej na ziemi nie byłoby życia. Co to takiego?” – “Woda!!” – krzyknęły chórem dzieciaki. Taką właśnie zagadką rozpoczęły się pasjonujące zajęcia o wodzie. Warsztaty prowadziły Karolina i Asia. To dzięki ich wiedzy, cierpliwości i głowach pełnych pomysłów, nasze Brzeszczaki dowiedziały się, że woda może mieć różny smak, zapach i stan skupienia, że są miejsca na ziemi, gdzie jest trudno o czystą wodę, że niektórzy ludzie muszą po nią chodzić nawet 3 godziny w jedną stronę! Podczas zajęć nasi podopieczni poznawali również kulturę Afryki – kraju, gdzie w wielu miejscach brakuje wody – budowali afrykańską wioskę i próbowali prawdziwego afrykańskiego jedzenia. Następnie uczyły się, jak oszczędzać wodę i robiły naklejki przestrzegające przed marnowaniem wody, które później rozkleiły w różnych miejscach w klubie. A razem z zespołem prowadzonym przez Zosię, uczyły się afrykańskich piosenek. I to tylko mały kawałek tego, co dzisiaj działo się na Brzeskiej. Serdecznie dziękujemy Karolinie i Asi za fantastyczne zajęcia i sprawienie, że ten piątek wcale nie był pechowy! :D

Paulina2012-01-08

Nowy Rok to czas zmian. Dlatego postanowiliśmy wrócić do starej tradycji i przenosimy termin odrabianek na środę od 18:30 do 20:00. Serdecznie zapraszamy wszystkich wolontariuszy i chętnych, by pomóc naszym podopiecznym przezwyciężać trudności w nauce na środowe odrabianki! Niedługo koniec semestru, więc Wasza pomoc będzie szczególnie potrzebna dzieciakom! :)

Paulina2012-01-08

21 grudnia 2011 roku klub młodzieżowy obchodził swoje czwarte urodziny! Podobnie jak w zeszłym roku i tym razem połączyliśmy urodziny z wigilią. Na wigilio – urodzinach pojawiło się mnóstwo dzieciaków i rodziców, nie mogło również zabraknąć naszych niezastąpionych pedagogów i wolontariuszy. Zgodnie z tradycją na samym początku wszyscy połamali się chlebem i złożyli sobie świąteczne życzenia. A potem rozpoczęło się świętowanie! W jednym kącie dzieci dekorowały choinkę, w innym miejscu mogły śpiewać kolędy z karaoke. Warto również było spróbować pysznych smakołyków przygotowanych specjalnie na tę okazję przez mamy. Wszystkim obecnym serdecznie dziękujemy!

Paulina2011-12-20

W środę 14 grudnia nasz klub odwiedził Przemek Pasek z Fundacji “Ja Wisła” – znany animator kultur i człowiek, który zrobił wiele, aby przybliżyć Wisłę mieszkańcom Warszawy. Na Brzeskiej Przemek pokazywał dzieciakom wykonane przez siebie  zdjęcia zwierząt, które zamieszkują obszar Wisły w Warszawie i jej najbliższych okolicach. Były bobry, wydry, kormorany i inne spośród 148 gatunków ptaków występujących nad Wisłą, a nawet ślady wilków! Klubowicze wykazywali się znacznie większą wiedzą zoologiczną niż pedagodzy. “Dlaczego samce kaczek są kolorowe?” – spytał się Przemek. “By podobać się samicom” – odpowiedział Oskar, pasjonat zoologii, który udzielił poprawnych odpowiedzi na wiele pytań.  Jednak na spotkaniu w klubie się nie skończyło. W sobotę 17 grudnia wybraliśmy się z Przemkiem oraz naszymi klubowiczami nad Wisłę w okolice mostu Śląsko – Dąbrowskiego. Przemek wytłumaczył nam, dlaczego pałac ślubów przy Kłopotowskiego posiada freski z Neptunem oraz symbolikę morską, pokazał nam pozostałości mostu Kierbedzia i miejsce, w którym znajdował się most królewski za czasów króla Zygmunta Augusta. Mimo drobnego deszczu rozpaliliśmy ognisko pod mostem, do którego dzieciaki chętnie znosiły gałęzie. “Jak wsadziłam kija, zobaczyłam jak głęboka jest Wisła. Teraz będę ostrożniejsza -powiedziała Andżelika – wiem też co to są łachy, tamy i lasy łęgowe”. Na pamiątkę ze spaceru, na Brzeską trafiły gałązki ze śladami zębów bobrów. To nie było nasze ostatnie spotkanie z Przemkiem Paskiem i Wisłą. Już niedługo czekają nas kolejne wiślane niespodzianki.


Paulina2011-12-08

6 grudnia to bardzo ważna data w życiu każdego młodego człowieka. Dlaczego? Wiadomo – Mikołajki!!! W tym roku dzień ten był hucznie obchodzony przez dzieciaki z klubu na Brzeskiej. A to za sprawą wycieczki do Canal +. Atrakcji nie było końca. Już na samym początku punktualnie o 14:00 pod drzwi klubu podjechały dwie taksówki. Jednak nie były to małe skromne autka, tylko olbrzymie busy – mercedesy. Zachwytom dzieciaków nie było końca. Canal + bardzo starannie przygotował się na nasz przyjazd. Najpierw Brzeszczaki robiły ozdoby na choinkę z produktów przygotowanych do recyclingu. Następnie, dzieciaki pojechały do sali, gdzie czekała na nich ogromna choinka, którą mieli udekorować zrobionymi przez siebie ozdobami i to co tygryski (a przynajmniej nasze dzieciaki) lubią najbardziej, czyli pyszny poczęstunek. Jednak to nie był koniec atrakcji! Po poczęstunku odwiedził nas św. Mikołaj! Rozdał naszym klubowiczom ogromne paczki, w których były książki, przybory do malowania oraz słodycze. Dzieciaki były zachwycone, chociaż niektóre mocno zdziwione, że Mikołaj daje w prezencie coś takiego, jak książki :) . Na sam koniec Brzeszczaki zwiedzały studio nagrań: mogły stanąć za kamerą, usiąść w fotelu prezentera i zadawać pytania specjalistom. Dzieciakom wyjazd bardzo się spodobał i następnego dnia opowiadały sobie, co się tam wydarzyło.

Paulina2011-11-17

Chemia jest wszędzie! Mogły się o tym wczoraj przekonać nasze brzeszczaki podczas drugich z cyklu zajęć chemicznych prowadzonych przez nasze niezastąpione chemiczki Wiktorię i Olgę. Tym razem dzieciaki sprawdzały kwasowość i zasadowość roztworu obserwując zmiany barwy soku z czerwonej kapusty oraz rozdzielały barwniki długopisów. Na poprzednich zajęciach klubowicze dowiedzieli się co to jest jojo chemiczne i sprawdzały gęstość roztworów. Dzieciaki bardzo zaangażowały się w warsztaty chemiczne, chętnie wykonywały eksperymenty i nawet zgłaszały prowadzącym swoje pomysły na nowe eksperymenty. Jesteśmy ciekawi co będzie się działo na następnych zajęciach. Może będzie wybuchowo? :)


 

Paulina2011-11-04

Tym razem w naszym Klubie mieliśmy przyjemność gościć Marcina Ilskiego – trenera rozwoju osobistego i właściciela firmy szkoleniowej. Marcin pojawił się na Brzeskiej, by opowiedzieć dzieciakom o tym, na czym polega praca trenera, który nie jest trenerem sportowym. Przekonywał naszych brzeszczaków, że takie cechy, jak wytrwałość w realizowaniu swoich marzeń można ćwiczyć pod okiem trenera, tak samo jak umiejętność gry w piłkę. W ramach zajęć dzieciaki rysowały, kim chciałyby zostać w przyszłości. Pojawiały się bardzo ciekawe zawody takie, jak kaskader, paleontolog lub zoolog. Następnie wspólnie z trenerem zastanawiały się, co każdy może zrobić już teraz, by zrealizować swoje marzenie. Okazało się, że dzieciaki robią już całkiem dużo np. czytają książki i oglądają filmy o dinozaurach. Marcinowi serdecznie dziękujemy za poprowadzenie ciekawych zajęć, a dzieciakom życzymy cierpliwości i wytrwałości w realizacji swoich marzeń!

Paulina2011-11-03

Dziś Klub na Brzeskiej zmienił się w mały plan filmowy, a to za sprawą zajęć filmowych prowadzonych przez Macieja Kruka. Podczas warsztatów nasi klubowicze odgrywali sceny z różnych filmów, poznawali plany filmowe i rysowali kadry filmów. Na koniec wymyślali jak za pomocą scenografii można podkreślić dobry lub podstępny charakter bohatera. Dzieciaki były bardzo zainteresowane zajęciami, tryskały pomysłami i z wielką ochotą wcielały się w role różnych bohaterów ze sławnych filmów.

 

 

Paulina2011-10-28

To był niezapomniany piątek dla Brzeszczaków! Razem z dzieciakami wybraliśmy się do eksperymentarium i nowego planetarium Kopernika. A wszystko to dzięki pracownikom grupy City, którzy zorganizowali całą wycieczkę w ramach wolontariatu pracowniczego. Dzieciaki już od progu zainteresowały się naukowymi wynalazkami. Wiele radości dawała im zabawa z młynami wodnymi, czy granie na laserowej harfie. Z zainteresowaniem obejrzały pokaz nieba nad Warszawą i film poświęcony osiągnięciom astronomicznym i kosmologii Majów. Jednak to nie był koniec atrakcji! Po powrocie na Brzeską na dzieciaki czekały miłe niespodzianki przygotowane przez wolontariuszy: pyszna pizza i teleskop, który nasz Klub otrzymał od ekipy City! Po zjedzeniu pizzy, zmontowaliśmy teleskop i ruszyliśmy oglądać niebo. Dzięki nowej lunecie dzieciaki na brzeskich piaskach, mogły obejrzeć z bliska świecący wieczorami Jowisz.

Paulina2011-10-13

Za nami pierwszy miesiąc szkoły, a wraz z jego końcem dzieciakom przybywa prac domowych. Dlatego tłumnie odwiedzają odrabianki. Do Klubu we wtorki wieczorem zaglądają również zerówkowicze i pierwszoklasiści, którzy cierpliwie ćwiczą szlaczki i pierwsze literki. Udało nam się wyposażyć nasze brzeszczaki w przybory szkolne, więc na zajęcia przynoszą nowe piórniki i długopisy. O odrabiankach przypominają sobie też nasi wolontariusze, których z tygodnia na tydzień coraz więcej.

Paulina2011-10-13

“Stefan znowu na Brzeskiej!” – tak krzyczały dzieciaki, które pamiętają Stefana sprzed kilku lat. Jego wizyta spowodowana była warsztatami rowerowymi, które odbyły się niedawno w Klubie. Przed trzy dni grupa 15 dzieciaków pod czujnym okiem Stefana i Pyzi remontowała rowery – nie tylko te klubowe, ale i własne. Byliśmy pod ogromnym wrażeniem, jak dzieciaki potrafią się skupić. Starsze pomagały młodszym, te które nauczyły się zmieniać koła, uczyły inne dzieciaki. Dzięki ich pracy i determinacji udało nam się naprawić większość rowerów, które wyglądają jak nowe! Teraz będąc na Brzeskiej trzeba uważać na rowerowe gangi, które z pełną prędkością prują chodnikami i ulicami :) Wszystkim dzieciakom gratulujemy!


Paulina2011-09-15

Pogoda dopisuje, tak więc 15 września nasi Zerówkowicze postanowili namówić Kasię, Julę, Pyzię i Adę, aby wyjrzeć za mury klubu i wyruszyć w poszukiwaniu… pierwszych skarbów jesieni! Park Praski został jednogłośnie okrzyknięty takim miejscem na warszawskiej mapie, gdzie Dzieciaki spodziewały się znaleźć ich całe mnóstwo. Mieliśmy nosa! W potrójnym tego słowa znaczeniu! Werka, Alan, Daria, Jula, Wiktoria, Oliwka i Różyczka zebrali dziesiątki kasztanów, zarówno bez- jak i w iglastych skorupkach- co zostało udokumentowane aparatem fotograficznym przez Pyzię. Poza tym jesień warszawska zaoferowała Nam żołędzie oraz listki klonowe, a Kasia zdradziła nam, że po odpowiednim otworzeniu i rozpostarciu listki kleją się do nosa. Tak więc możecie sobie wyobrazić, że tego słonecznego dnia Park Praski nawiedziło stado słoni! Dzieciaki wracały na Brzeską z uśmiechniętymi buziami, a już nazajutrz ze zdobytych skarbów zrobiły małą galerię jeżów, żyraf, koników, ludzików i rowerów. Zacnie się prezentuje! Godziny otwarcia galerii- do indywidualnego ustalenia

Paulina2011-09-14

Kreta? Majorka? Karaiby? Karaiby! Być może na Brzeskiej wciąż trochę tęsknimy za wakacjami więc tym bardziej cieszymy się z faktu, że we wrześniu- Natalii (pozdrawiamy!)- udało się przenieść Brzeszczaki w nieco karaibskie klimaty- rodem z Trynidadu i Tobago! Steel drums lub steel pan to nazwa instrumentu muzycznego, na którym nasze Dzieciaki uczą się grać. Egzotyczne dźwięki przyciągają Brzeszczaków, którzy jak wiemy- ciekawi świata- lubią eksperymentować- i chętnie zgłębiają tajemnice tego z nazwy nieco obco brzmiącego blaszanego bębna. Przypomina on kształtem dno beczki więc Dzieciaki wychodzą z założenia, że trzeba osobiście sprawdzić, czy działa! I działa!
Wiolka nauczyła się wygrywać bezbłędnie już dwa rytmy! Gratulujemy! Ciąg dalszy sukcesów Brzeszczaków już niebawem! Nie przegap!

Paulina2011-08-31

„Wspomnień krótka chwila snów, zanim koni dosiądziemy znów”… tekst tej piosenki adekwatnie oddaje nastroje Brzeszczaków, gdy wracają pamięcią do ostatniego dnia wakacji, kiedy to nasze Przedszkolaki we własnej osobie: Jula, Alan, Werka, Piotruś, Wiktoria, Daria, Kamila, Oliwka, Karolinka i Różyczka a teraz już… (uwaga! awans!) nasi Zerówkowicze i Pierwszoklasiści po raz pierwszy w życiu (ale rozkręcimy się!) dosiadali Pączka i Bączka w warszawskim Skaryszaku. Dzieciaki były podekscytowane ale wcale się nie bały! Wręcz przeciwnie! Jeździły, prowadzały i głaskały konie, które okazały się być spokojne i łagodne. Pączek i Bączek spisali się na medal, o tyle, że Dzieciaki do dziś przypominają, że chciałyby tam wrócić. Dodajmy jeszcze, że pogoda dopisała i dlatego po przejażdżce Brzeszczakom udało się namówić Julię, Kasię i Adę na ostatnie wakacyjne: pistacjowe, karmelowe, czekoladowe i truskawkowe lody! (Zdradzę, że w tej kwestii Dzieciaki preferują karmel i czekoladę- pyycha! ). Ale to już było…- i wróci już latem! A w długie zimowe noce śnijmy o kopytach!

Paulina2011-08-30

Wakacje dobiegają końca, warto więc podsumować to, co działo się w tym czasie w Klubie. A działo się mnóstwo! Były różne wycieczki: do zoo, parku, na 2Wieże czy na kręgle. Udało nam się nawet przepłynąć tramwajem wodnym po Wiśle! Dzieciaki w czasie wycieczek, nie tylko świetnie się bawiły, ale również poznawały różne rejony Warszawy. Ale i na Brzeskiej wcale nie było nudno. Na podwórkach co jakiś czas pojawiała się ekipa stażystów z różnym sprzętem do zabaw i szalonymi pomysłami oraz nasza niezastąpiona ekipa ogródkowa. A kiedy nie było pogody dzieciaki przychodziły do klubu, gdzie mogły malować, lepić różne rzeczy z masy solnej, czy po prostu trochę pożonglować. Niestety, wszystko co dobre, kiedyś się kończy i powoli trzeba wracać do szkolnej rzeczywistości. Ale może to i dobra wiadomość, bo to znak, że niedługo ruszają nasze słynne odrabianki, na które już zapraszamy wszystkich chętnych wolontariuszy! :)

Paulina2011-08-13

W środę wreszcie wyszło trochę słońca w Warszawie, więc postanowiliśmy spędzić ten czas aktywnie, czyli na szczudłach! Dzieciakom bardzo spodobał się pomysł chodzenia na szczudłach w pobliskim parku praskim. Już na samym początku przekrzykiwały się, kto pierwszy będzie chodził i jak długo. Dla kilku z naszych klubowiczów była to pierwsza w życiu próba opanowania tej trudnej sztuki. Jednak wszyscy poradzili sobie znakomicie i już po kilku chwilach teren wokół muszli zapełnił się szczudlarzami. Dzieciaki wzbudziły zainteresowanie wśród spacerowiczów, niektórzy z nich dopytywali się, czy jeszcze kiedyś będziemy ze szczudłami w parku. Na koniec wycieczki wszyscy poszliśmy na lody (niektórzy oczywiście na szczudłach:)


Paulina2011-08-13

Ostatnio grupka dzieciaków z Klubu mierzyła naprawdę wysoko! A to wszystko dzięki Andzi, która wpadła na pomysł, by tym razem wybrać się do parku linowego na Bielanach. Dzieciaki wykazały się niemałą odwagą i przeszły całą trasę na średniej wysokości, która wcale nie była taka średnia! Wszystkim udało się pokonać przeszkody i zjechać kilka razy na tyrolce. Brzeszczakom tak spodobał się park linowy, że od razu po wyjściu wspominali już o kolejnej wycieczce. Kto wie, może tym razem pokonają najwyższą trasę? Zmagania naszych dzieciaków z linami można zobaczyć w galerii.

Paulina2011-08-12

Czasami dobrze jest w coś włożyć trochę pracy, by później móc przeżyć niesamowitą przygodę. Przekonali się o tym Adrian i Darek, dwójka chłopaków, którzy w nagrodę za nakręcenie filmu o koniach i ukończeniu kursu jazdy konnej, wyruszyli wraz z opiekunem (w tej roli Przemek) w Bieszczady. Ale co to była za wycieczka?! Chłopaki spali w namiotach i w sianie razem z myszami i kotem, galopowali po połoninach, szaleli dżipem po wertepach, zwiedzali dachy wszystkich górskich zabudowań i strugali łódki. Chłopcy pracowali wspólnie z gospodarzami, sami gotowali i dbali o porządek. Jeden z nich po konnych wojażach zapowiedział, że zostanie weterynarzem. A na sam koniec wycieczki Adrian zakomunikował: „My na tą Brzeską, jacyś odmienieni wrócimy. Nie będzie nam się chciało telewizji oglądać”! Wszyscy chcielibyśmy wrócić w to miejsce, do tych ludzi i jeszcze raz przeżyć taką przygodę.


 


Cały wyjazd w Bieszczady był możliwy dzięki pomocy Fundacji Pramerica.


Paulina2011-07-11

W ten piątek odbył się długo oczekiwany piknik rodzinny na Brzeskiej, który organizowaliśmy wspólnie ze świetlicą Mały Książę z ul. Ząbkowskiej i klubo-galerią Pawiarnia. Mimo niesprzyjającej pogody, na plac przed klubem przybyło mnóstwo dzieciaków, rodziców, okolicznych mieszkańców i wolontariuszy. Na ten czas przygotowaliśmy masę atrakcji: był grill spod parasola, warsztaty bębniarskie prowadzone przez członków grupy Tri-bale, wspólne skakanie przez skakankę, nauka poikowania oraz karaoke. Podczas pikniku swoje niewiarygodne umiejętności zaprezentował również beatboxer Matix. Na koniec trochę słońca na brzeską przyniosła grupa samby o wdzięcznej nazwie “Samba z Szamba”. Niestety z powodu pogody został odwołany pokaz straży pożarnej z jednostki JRG 5 z ul. Marcinkowskiego. Mamy jednak nadzieję, że będzie jeszcze okazja zobaczyć strażaków w akcji.  Dziękujemy wszystkim, którzy pomagali nam przy organizacji pikniku, w szczególności: mieszkańcom Brzeskiej, rodzicom, wolontariuszom z firmy Price Water House Cooper, stażystom oraz zespołowi Naiv, który udostępnił nam swoje nagłośnienie i oczywiście wszystkim, którzy byli :) Do zobaczenia za rok!

Paulina2011-06-10

Kolejnym miejscem, pod które zawitała nasza brzeska ekipa ogródkowa była Pawiarnia. Wokół Pawiarnii udało się zasadzić cały przywieziony materiał bratkowy. Kilku chłopców próbowało tam stworzyć oczko wodne, co częściowo im się udało. Cała akcja odbyła się przy akompaniamencie akordeonu. Następnego dnia rozpoczęliśmy od podlewania posadzonych roślin specjalnym preparatem o tajemniczo brzmiącej nazwie EM. Preparat ten, Piotr dostał w prezencie od znanego bębniarza Słomy. Zawitaliśmy z naszymi konewkami oczywiście pod Pawiarnię, na podwórko pod 11 i 7. Zasadzone tam rośliny mają się dobrze. Dzieciaki mają nawet swoje ulubione egzemplarze i skrupulatnie pilnują, by przy podlewaniu ich roślinki dostały więcej wody. Następnie znowu wróciliśmy pod Pawiarnię, gdzie grupa dzieciaków zasiała w doniczkach nasionka. W nagrodę za dobrze wykonaną pracę, dzieciaki dostały po doniczce. W pewnym momencie na placu pojawił się pan ze szczeniaczkami i dzieciaki na chwilę zostawiły roślin i zajęły się małymi pieskami. Na koniec akcji dzieciaki podpisały doniczki markerami, by nie było żadnych wątpliwości czyje są kwiatki. By zobaczyć, jak przebiega akcja ogródkowa na Brzeskiej zapraszamy do galerii.


Paulina2011-06-10

Akcja sadzenia ogródków na brzeskich podwórkach nabiera tempa. Ostatnio nasza ogródkowa ekipa koczowała od 8 rano na Rondzie Waszyngtona. Po co? By wykopać bratki posadzone tuż przy torach tramwajowych. Nie! Nie! Nie była to samowolna akcja, wszystko odbyło się oczywiście za zgodą panów z zieleni miejskiej. Chłopakom udało się wykopać, aż 10 palet, chociaż to i tak był tylko maleńki procent, tego co można było zabrać. Panowie ze Służb Oczyszczania Miasta byli tak uprzejmi, że zawieźli bratki prosto na Brzeską. Gdy kwiatki znalazły się już w Klubie, można było zacząć obsadzanie podwórek. Ekipa rozpoczęła o 17. Tym razem postanowili pójść na podwórka, gdzie jeszcze nas nie znają i gdzie nie widać dzieciaków. Wybór padł na podwórko przy Brzeskiej 9. Po krótkich konsultacjach z mieszkańcami udało się posadzić kilka kwiatków. I tak dzięki wspólnej pracy ekipy i dzieciaków przy murku  powstał piękny bratkowy pas. Kto będzie na Brzeskiej, niech koniecznie odwiedzi podwórko pod nr 9.


Paulina2011-06-03

Dzień dziecka trzeba odpowiednio uczcić, więc zebraliśmy dzieciaki, wzięliśmy konewki i inne sikawki i rozpoczęliśmy WIELKIE PODLEWANIE zasadzonych wcześniej roślinek. Przy podlewaniu było masę frajdy, poznaliśmy nowe dzieciaki, które chętnie włączyły się w akcję. Każde dziecko chciało osobiście podlać chociaż jeden kwiatek. Niestety w akcji Wielkie Podlewanie zaginęli Anetka i Oskar z konewkami, więc trzeba było na moment przerwać podlewanie i rozpocząć WIELKIE POSZUKIWANIE. Na szczęście udało nam się znaleźć naszych zaginionych i po chwili mogliśmy ruszyć pod Pawiarnię by sadzić truskawki, agrest i paprocie. Jak się okazało praca nie poszła nam tak łatwo jak myśleliśmy, bo ziemia była strasznie ciężka, a panowie z Pawiarnii jakoś nie mieli weny do sadzenia. Z powodu uciekającego czasu część zaplanowanych zadań musieliśmy przenieść na piątek.


Paulina2011-06-03

Burza wisiała w powietrzu, miasto pełne było policji, która miała chronić dwóch mężczyzn w czarnych garniturach, udających się na obiad. Nad Pragą złowrogo krążyły helikoptery. Ale nawet zła pogoda i wizyta prezydenta USA nie powstrzymała nas przed sadzeniem. Wyszliśmy z Kasią i naszym magicznym wózkiem w poszukiwaniu dzieciaków. Niestety na Brzeskiej pustka. Ale był pewien pan, który zainteresował się naszą akcją, a w szczególności kwiatkami. Postanowiliśmy dobić z nim targu: dostanie od nas piękną paprotkę, jeżeli pomoże nam w sadzeniu i zorganizuje dzieci. Mężczyzna od razu zabrał nas na podwórko przy Brzeskiej 15/17. Zaraz znalazły się dzieci i starszy pan Tadeusz, który bardzo zaangażował się w ogródki. Byliśmy bardzo zaskoczeni, gdy okazało się, że w dalszej części podwórka był bardzo profesjonalny ogródek prowadzony przez Damiana, chłopaka związanego z Klubem. Akcja poszła bardzo sprawnie i udało się wszystko rozsadzić, gdyż krążące nad głowami helikoptery skutecznie motywowały nas do działania.

P.S: nasz informator dostał oczywiście obiecaną paprotkę i jeszcze dwa inne kwiatki.


Paulina2011-05-20

SEZON OGRÓDKOWY MOŻEMY UZNAĆ ZA ROZPOCZĘTY! W środę zaczęliśmy pracę na podwórku przy ul. Brzeskiej 11. Było dużo dzieciaków, z pomocą przyszła nam nawet jedna mama. Udało nam się posadzić paprotki, truskawki, a nawet czosnek! Dzieciaki zużyły, aż 4 worki ziemi. Pracy było co nie miara, ale nikt nie odpuszczał i udało nam się szybko posadzić roślinki. Kolejne spotkanie ogródkowe już w najbliższy piątek. Skontrolujemy podwórko pod nr 11 i może uda nam się posadzić kilka roślin pod 7.


Paulina2011-05-16

Kolejna Noc Muzeów już za nami! Oj działo się! Kto nie był na Brzeskiej, niech żałuje. Był żółwi marsz przez Brzeską, koncert zespołu Bal Na Gnojnej, wernisaż plakatów antydyskryminacyjnych przygotowanych przez uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia, oraz najlepszy na świecie pokaz fireshow w wykonaniu dzieciaków z Klubu! Poza tym chętni mogli spróbować swoich sił w chodzeniu na szczudłach i zakupić prace przygotowane przez klubowiczów. Noc muzeów dobiegła końca, ale my nie próżnujemy i przygotowujemy się na ogródkowe szaleństwo. Ale o tym na razie cicho sza!


Paulina2011-05-14

W piątek w Klubie na Brzeskiej odbyła się narada całej społeczności klubowej. Spotkanie dotyczyło wyboru rzeczy, którą można by się było bawić w Klubie, kiedy na dworze zimno i mokro. Każda ze zgromadzonych osób musiała na kartce spisać wszystkie pomysły, jakie przychodziły jej do głowy. Później każdy po kolei odczytywał swoją listę. Gdy znane były już wszystkie propozycje, każdy z uczestników musiał wybrać trzy rzeczy, które najbardziej chciałby mieć w Klubie. Po długich i burzliwych naradach zdecydowaliśmy, że na Brzeskiej będzie trampolina i wypasione karaoke. Każdy ze zgromadzonych musiał się podpisać pod wyborem. Dzieciaki (i nie tylko :) ) już nie mogą się doczekać, kiedy będą mogły fikać koziołki na trampolinie i śpiewać, jak wielkie gwiazdy.

Paulina2011-05-12

Czas niestety nie ominął namalowanego przez nas znaku ZWOLNIJ na Brzeskiej. Dlatego postanowiliśmy go odnowić!!! Jak zawsze pomogła nam przy tym policja, która zablokowała ulicę, żebyśmy mogli spokojnie malować. Swoją gotowość do pracy zgłosiło 15 dzieciaków. Razem z nimi wyklejaliśmy taśmą wielkie, dwumetrowe litery, a później każdy wziął wałek do ręki i zamalowywał je. Całe szczęście, że pogoda tego dnia była dla nas łaskawa: świeciło piękne słońce i było całkiem ciepło. Naszą akcją wzbudziliśmy nie małą sensację. Przechodnie zatrzymywali się na ulicy i ze zdziwionymi minami patrzyli co też my takiego wyprawiamy. W niecałą godzinę udało nam się namalować cały napis, który do wieczora pod czujnym okiem kilku krzeseł i taśmy suszył się w słońcu. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu całej ekipy udało nam się nie tylko sprawnie pomalować napis, ale również niczym super bohater uchronić całą okolicę przed szalonymi kierowcami!! :)

Paulina2011-05-08

W pierwszy majowy piątek  było w naszym Klubie baardzo głośno, a to za sprawą ostatnich już zajęć z cyklu “Ekozabawy”. Tym razem nasze dzielne prowadzące postanowiły pokazać dzieciakom, jak hałas wpływa na człowieka. W tym celu podzieliły brzeszczaków na dwie grupy: jedna musiała robić hałas, a druga w tych niesprzyjających warunkach miała rozwiązać krzyżówkę. Dzieciakom nie trzeba było dwa razy powtarzać, w jednej chwili Klub ze względnej oazy spokoju zamienił się w chyba najgłośniejsze miejsce na całej ziemi – co trochę zaniepokoiło naszych sąsiadów. Na szczęście sytuacja została opanowana i już później można było nauczyć dzieciaki, co oznaczają różne znaczki na produktach. Żałujemy, że to już ostatnie “Ekozajęcia”, ale mamy nadzieję, że teraz nasi klubowicze będą wiedzieli, co trzeba robić by żyć ekologicznie.

Paulina2011-04-18

Już po raz kolejny Klub Młodzieżowy na Brzeskiej weźmie udział w Nocy Muzeów, która odbędzie się 14 maja. Na zwiedzających czeka moc atrakcji. Już o 18 rozpoczniemy akcją teatralną flash-mob “Zwolnij” na ul. Brzeskiej. Od godz. 18 do 20.00 będzie można obejrzeć wernisaż wystawy plakatów antydyskryminacyjnych stworzonych przez uczniów Wielokulturowego Liceum Humanistycznego im. Jacka Kuronia. Na zakończenie wieczoru zapraszamy na pokaz tańca z ogniem w wykonaniu naszych dzieciaków z Brzeskiej. Wszystkich naszych sympatyków zapraszamy 14 maja na Pragę.


Paulina2011-04-18

Ostatnio nasze Brzeszczaki mają okazję poznać komputery…od środka. To wszystko dzięki zajęciom, które zorganizowali specjalnie dla nich chłopaki z Laboratorium BRAMA z Politechniki Warszawskiej. Za nami pierwsze zajęcia, na których dzieciaki próbowały poskładać komputery z różnych części. Udało im się złożyć dwa działające komputery i na jednym zamontować system. Jesteśmy ciekawi co będzie się działo na kolejnych zajęciach.

Paulina2011-04-08

Pierwszy dzień wiosny trzeba odpowiednio uczcić! – postanowiły dziewczyny z grupy Pyzi i wzięły się do roboty. Wyciągnęły szczudła i kolorowe stroje i ruszyły rozdawać wiosenne tulipany mieszkańcom Pragi. Dziewczyny zaglądały do każdego sklepu, restauracji czy kiosku w okolicy. Wszędzie, gdzie się pojawiały wzbudzały spore zainteresowanie. Odwiedziły nawet sławnego Konesera na ul. Ząbkowskiej. Nasze wiosenne szczudlarki tak się spodobały pracownikom Konesera, że poproszono je o specjalną powtórkę tego wydarzenia w piątek. Jak wyglądały dziewczyny będzie można zobaczyć już niedługo w galerii.


Paulina2011-03-28

W piątek odbyły się kolejne zajęcia z cyklu “Ekozabawy”. Tym razem dzieciaki z Brzeskiej poznawały tajemnice recyclingu. Dowiedziały się jak powinno się segregować śmieci, które śmieci się palą, a które nie i jak działa spalarnia śmieci. Podczas zajęć dzieciaki musiały znaleźć ukryte w różnych zakamarkach klubu literki, z których później ułożyły słowo RECYCLING i przykleiły na ścianie klubu czy posegregować klubowe śmieci zgodnie z zasadami recyklingu. Na koniec odbył się mały test z wiedzy na temat segregowania śmieci, w którym nagrodą było podrzucanie na kolorowej chuście. Dzieciaki bardzo zaangażowały się w zajęcia i wykazały się wcale nie małą wiedzą na temat ekologii. Na najbardziej zaangażowanych czekały miłe niespodzianki.


Paulina2011-03-17

Kolejne szablonowe szaleństwo za nami. Nasze niezawodne dziewczyny wycinały szablony ze swoimi imionami, które potem wysprayowały. Na koniec długo myślały nad jakimś fajnym napisem, który mógłby ozdobić jedną ze ścian małej sali. Po długich obradach dziewczyny zdecydowały się na hasło: STOP DZIARY. Efekty ich pracy można obejrzeć w galerii.


Paulina2011-03-13

Udało się! Chłopaki z Brzeskiej w składzie Adrian Nowicki, Darek i Jarek Księżopolscy oraz Maciek Wojcieszkiewicz pod opieką niezastąpionego Kuby Piątka nakręcili film p.t. “Kawalerzysta”, który opowiada o kawalerzyście, założycielu Szwadronu Honorowego 3 Pułku Szwoleżerów Mazowieckich – Rtm.Kaw.Och. Piotrze Szakaczu. Cały projekt został sfinansowany przez Fundację Pramerica. Chłopcy pracowali nad filmem od początku roku i wielokrotnie odwiedzili stadninę szwadronu. Sami też koordynowali swoją pracę i często kontaktowali się z bohaterem filmu i Kubą Piątkiem. W czasie pracy zamieniali się rolami, tak by każdy mógł nauczyć się różnych umiejętności. A teraz najważniejsze! Film chłopaków jest jednym z filmów konkursowych IV Praskiego Festiwalu Filmów Młodzieżowych! W najbliższą środę, 16 marca, o godz. 17 w NovymKinie Praha odbędzie się pokaz filmów konkursowych, a około godz. 21 zostanie ogłoszony werdykt jury. Trzymamy kciuki za naszych chłopaków i jednocześnie zapraszamy wszystkich naszych sympatyków w środę do NovegoKina Praha!



Film powstał dzięki wsparaciu Fundacji Pramerica


Paulina2011-02-26

W piątek w klubie odbyło się istne kolczykowe szaleństwo. A to za sprawą naszej wolontariuszki Asi, która postanowiła pokazać dziewczynom, jak zrobić fajne kolczyki. Punktualnie o 16.00 rozłożyliśmy na stołach różne koraliki: czerwone i niebieskie, drewniane i szklane, małe i duże i zaczęliśmy tworzyć. Każda z dziewczyn zrobiła po cztery pary kolczyków. Dziewczyny wykazały się ambicją i prosiły Asię, by pokazała im jak zrobić trudniejsze wzory. Do zabawy przyłączył się również Przemo, który robił kolczyki według własnych pomysłów. Niestety czas szybko mijał i ani się spostrzegliśmy a już trzeba było kończyć. Na szczęście Asia obiecała, że kolczykowe szaleństwo jeszcze wróci na Brzeską.

Paulina2011-02-21

Dzięki współpracy z Fundacją Wspólna Droga i Stowarzyszeniem Lekarze Nadziei nasze brzeszczaki dostały możliwość bezpłatnej pomocy dentystycznej. Dzieciaki są bardzo dzielne, a każda kolejna wizyta kończy się sukcesem. Kolejne zęby zostają załatane, usunięte i fluorowane. Serdecznie dziękujemy naszym niezastąpionym dentystką za cierpliwość i pozytywne nastawienie.


Paulina2011-02-21

Pierwsze spotkanie z cyklu Ekoferie już za nami. Tematem zajęć była woda. Na początku dzieciaki podzieliły się na dwie grupy. Ich pierwszym zadaniem było znalezienie kopert ukrytych w różnych zakamarkach klubu. Obie grupy poradziły sobie z tym zadaniem znakomicie. Kolejne zadanie polegało na jak najbardziej oszczędnym umyciu naczyń, ubrudzonych różnymi okropnymi rzeczami (ser, jajka itp.). Znowu obie grupy nie miały z tym zadaniem żadnych problemów i udało im się zużyć mniej niż 4 litry wody! Później nadszedł czas na zadania indywidualne. Dzieciaki musiały powiedzieć, w jaki sposób marnujemy wodę i jak możemy ją oszczędzać. Na koniec wymyślały hasła związane z oszczędzaniem wody, które potem przyczepiały w różnych miejscach w klubie. Za każde dobrze wykonane zadanie dzieciaki otrzymywały gwiazdki. Od ilości zdobytych gwiazdek zależało jaką nagrodę otrzymają. Brzeszczaki bardzo zaangażowały się w zajęcia i miały masę ciekawych pomysłów. Śmiechom i wygłupom nie było końca. Z niecierpliwością czekamy na kolejne eko zajęcia, tym razem o recyclingu.

Paulina2011-01-30

Karnawał w trakcie, więc trzeba zaszaleć. Dlatego grupa dziewczyn postanowiła zrobić maski z gipsu! Robienie masek, to nie tylko świetna zabawa, ale również doskonały sposób, by się lepiej poznać i sprawdzić zaufanie do siebie nawzajem. Ich wykonywanie uczy cierpliwości, spokoju i umiejętności koncentracji. Dziewczyny ochoczo zabrały się do pracy. Najpierw  podzieliły się w pary i posmarowały twarze grubą warstwą wazeliny. Następnie nakładały na twarz bandaże z gipsem. Dziewczyny musiały się potem wykazać odrobiną cierpliwości, ponieważ gips musiał dokładnie wyschnąć. Po wyschnięciu przyszedł czas na newralgiczny moment: ściągania masek z twarzy. Na szczęście udało się ściągnąć wszystkie maski bez żadnych problemów. Na koniec każda z dziewczyn pomalowała swoje małe dzieła na fantazyjne kolory. Jednak przygoda z maskami jeszcze się nie kończy. Kolejnym krokiem będzie robienie masek z papier mache.



Paulina2011-01-30

Nocne łyżwy stają się już tradycją na Brzeskiej. A żeby tradycji stało się zadość musieliśmy zabrać nasze dzieciaki na ich ulubione lodowisko. Jednak klubowicze musieli się trochę postarać. Wyjście na łyżwy było nagrodą za regularne chodzenie na odrabianki. W końcu na nocną wycieczkę poszły cztery osoby. Dla niektórych z nich była to trzecia wizyta na łyżwach w życiu. Na lodzie spędziliśmy dwie godziny. Dzieciaki uczyły się różnych sztuczek od najlepszych – wymiataczy, którzy śmigali po lodzie. Jednak wszyscy najlepiej bawili się w berka, do którego dołączył się jeszcze jeden młody człowiek. Na Brzeską wróciliśmy po 1.30 w doskonałych humorach. Dzieciaki już pytają się, kiedy kolejne wyjście.

Paulina2011-01-14

Już w sprzedaży płyta – cegiełka stworzona przez naszego wielkiego przyjaciela Dobrka i dzieci z Integracyjnej Szkoły w Mysiadle. Płyta zatytułowana jest “Hip-hop dla Pragi” i zawiera trzy hip-hopowe utwory (Prolog, Apel i Pragniemy). Cały dochód ze sprzedaży płyty i tantiemów zostanie przekazany na rzecz Klubu na Brzeskiej i świetlicy “Mały Książę” na Ząbkowskiej. Więcej informacji o płycie można znaleźć na stronie http://hiphopdlapragi.blogspot.com/.

Paulina2011-01-12

Koniec semestru tuż tuż, więc podkręcamy tempo. Teraz odrabianki dwa razy w tygodniu: we wtorki prowadzi je Magda i w piątki (wtedy prowadzi Przemo) od 18.30! Dzieciaki przychodzą tłumnie, uczą się nowych rzeczy, a co najważniejsze poprawiają oceny! A to wszystko nie tylko dzięki ich ogromnemu  zaangażowaniu, ale również dzięki naszym nowym, wspaniałym wolontariuszom, których ostatnio na Brzeskiej mnóstwo (co nas bardzo cieszy!). Jeśli tak dalej pójdzie, być może nasze piątkowe odrabianki wejdą już na stałe do klubowego kalendarza.

Paulina2010-12-27

Klub Młodzieżowy na Brzeskiej ma już 3 lata!!! I dlatego 21 grudnia postanowiliśmy zorganizować mu urodziny, a że czas to był także świąteczny, urodziny połączyliśmy z Wigilią. Punktualnie o 18.00 brzeszczaki i ich rodzice, pedagodzy i wolontariusze podzielili się chlebem i złożyli sobie świąteczne życzenia. A potem zaczęła się zabawa! Jedni składali urodzinowo -  świąteczne życzenia Klubowi, w innym kącie ktoś dekorował pierniczki, a w małej sali można było zobaczyć prezentację zdjęć z Klubu. Wigilijne spotkanie uświetnił koncert Dominika, który zaprezentował swoje hip-hopowe utwory. Koncert był tak dobry, że Dominik musiał bisować, ku radości wszystkich zgromadzonych. Niestety wszystko co dobre szybko się kończy (czytaj jedzenie) i powoli trzeba było wracać do domu. Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy byli i już zapraszamy na urodzinową Wigilię za rok!


Paulina2010-12-15

W grudniu prawie wszyscy myślą tylko o jednym: ŚWIĘTACH! Także i nasze brzeskie dzieciaki. Dlatego postanowiliśmy zrobić im prezent i zabraliśmy je na przedstawienie jasełkowe, zorganizowane przez stowarzyszenie “Otwarte Drzwi”. Mini spektakl przygotowany przez aktorów-amatorów miał na celu pokazanie dzieciakom o co tak naprawdę chodzi w świętach Bożego Narodzenia. Przedstawienie rozpoczęło się wspólnym śpiewaniem różnych piosenek (taki duży, taki mały!!).  Później odbyła się właściwa część wydarzenia. Na sali zapanowała cisza, co jakiś czas przerywana salwami gromkiego śmiechu. Przy “Wigiliadzie” – świątecznej parodii “Familiady” dzieciaki już nie wytrzymały i głośno podpowiadały rodzinom odpowiedzi na zadawane przez prowadzącego pytania. Jak przystało na wydarzenie świąteczne, nie zabrakło prezentów. Dzieciaki dostały małe paczki, pełne słodyczy, ale i list, w którym zawarty był cały sens spotkania. Śmiało zaliczamy piątkowy wieczór do bardzo udanych. A myślami już jesteśmy przy naszej Wigilii, która wkrótce.

Paulina2010-12-14

Grupa średnich chłopców pod opieką Agi i Przema podjęła się bardzo ambitnego zadania: chcą nakręcić film o koniach i ludziach, którzy pracują z tymi zwierzętami. Pierwszy krok już został zrobiony. Chłopaki musieli przygotować prezentację dotyczącą zagadnień jakie chcieliby poruszyć w filmie. Swoją pracę zaprezentowali w fundacji Pramerica. Mimo ogromnego stresu chłopcy poradzili sobie z zadaniem wyśmienicie i w nagrodę otrzymali sprzęt potrzebny do nakręcenia filmu. Po udanej prezentacji chłopaków spotkała miła niespodzianka. W Klubie czekał na nich przygotowany poczęstunek. Mamy nadzieję, że nasi mali działacze nie spoczną na laurach, nadal będą ciężko pracować i już niedługo będziemy mogli zobaczyć efekty ich pracy.

Paulina2010-12-14

Na początku listopada otworzyła swoje podwoje na Brzeskiej najprawdziwsza kafejka internetowa! W każdy piątek dzieciaki mogą wpadać do Klubu i korzystać z Internetu. Wystarczy tylko wpisać się na listę, cierpliwie czekać na swoją kolej i przestrzegać kilku zasad (kulturka musi być!). Mimo iż kafejka została otworzona niedawno ma już swoich wiernych fanów z czego się ogromnie cieszymy!

Paulina2010-12-02

Fundacja Dla Polski zaprosiła nasze super dziewczyny z Brzeskiej na specjalne warsztaty z projektu „Lepszy start – spełnione w działaniu”. Warsztaty odbywały się w październiku i listopadzie 2010 r. Zajęcia prowadzone były w naszym Klubie na ul. Brzeskiej oraz Klubie Młodzieżowym Dziadka Lisieckiego na Bielanach. Całość prowadziła Ania Zawadzka. W ramach projektu, dziewczyny wzięły udział w zajęciach, które miały im pokazać, jak powinny się zachowywać: co im wolno, a czego nie wypada robić i dlaczego. Zastanawiały się również nad tym, jak chcą być traktowane przez innych. Po wszystkim odbyły się zajęcia z wycinania szablonów, które wszystkim dały masę radości, mimo że trwały do późnego wieczora. Dziewczyny wykazały się ogromnym zaangażowaniem i miały niepowtarzalną okazję lepiej poznać koleżanki z drugiego Klubu. Jednak to nie koniec naszej przygody z projektem. Czeka nas jeszcze sprayowanie i warsztaty z doradztwa zawodowego, rozpoznawania swoich talentów i predyspozycji. W planach mamy również stworzenie wolnościowego graffiti na ścianie naszego Klubu. Nie możemy się już doczekać kolejnego spotkania.



madzia2010-11-28

Listopadowe popołudnie można spędzić na wiele sposobów. Jednym z nich jest wypad do kina 5D by tam oddać się szaleństwu wszystkich 5-ciu wymiarów! …no, może bez przesady z tym szaleństwem. “Tsunami” trochę tylko nas ochlapało i wcale nie było tak strasznie jak wszyscy by chcieli..Dlatego też całe szczęście, że w oczekiwaniu na 15-minutowy seans można było poszaleć wśród handlowych ekspozycji sypialnianych, typu na ten przykład: Czy nie myśleliście nigdy o tym, żeby spać w …bramce?  Zapraszamy do galerii,  jak zwykle!

Paulina2010-11-07

W ostatni piątek października grupka naszych dzielnych Brzeszczaków wyruszyła na warsztaty teatralne do miejscowości Grzybów niedaleko Sochaczewa. Tam w miłej atmosferze dzieciaki zgłębiały tajemnice dramy, pracowały nad scenariuszem: dzieliły się rolami i tworzyły postacie, wykonywały ćwiczenia na zaufanie i improwizację, wspólnie śpiewały. Ponadto przygotowywały krótkie scenki i uczyły się, jak rozciągać swoje buzie, żeby uporać się z ćwiczeniami na dykcję. Dzieciaki dzielnie pracowały po 8 godzin dziennie! Dlatego postaraliśmy się o dodatkowe atrakcje dla nich. W czasie wolnym klubowicze uczyli się jazdy konnej, doili krowy i kozy oraz grali w uwielbianego przez wszystkich Farmera. Ale byli i tacy, którzy nawet w przerwach ćwiczyli sztuczki cyrkowe. Poznaliśmy też grupę dzieci z Grzybowa, która odwiedziła nas na zajęciach. Dzieci grały razem w Indian i wykonywały rozmaite ćwiczenia na koncentrację. Brzeszczaki wykazały się ogromną umiejętnością pracy w grupie i dojrzałością podczas wykonywania ćwiczeń, które są często dużym wyzwaniem dla profesjonalnych aktorów. W czasie wyjazdu cała grupa zaprzyjaźniła się z gospodarzami i samym Grzybowem. Wszystkim bardzo dziękujemy i już myślimy o powrocie w te przyjazne strony!


Paulina2010-10-27

Mamy dobrą wiadomość dla wielbicieli naszego lokalu przy ul. Brzeskiej 20. Klub Młodzieżowy Brzeska będzie funkcjonował przez następne trzy lata! Umowa najmu lokalu już w przygotowaniu w ZGN.

madzia2010-10-25

W sobotę 23 października mierzyliśmy naprawdę wysoko finalizując projekt “Hop do przodu”. Wszystko działo się na 2 Wieżach w centrum sportów ekstremalnych i chwilami emocje były rzeczywiście ekstremalne. Chłód tego październikowego popołudnia nie zniechęcił szesnastki Brzeszczaków, którzy korzystając z przygotowanych przez siebie atrakcji bombardowali wszystkich swoją mega energią. Przy wchodzących w ucho rytmach afrykańskich djembe wygrywanych przez Sylwię, Maćka, Łukasza i Kasię można było zostać poinstruowanym jak chodzić (i upadać!) na szczudłach. Odważni śmiałkowie pożałowali z pewnością, jeśli patrząc na skaczące na szczudłach dzieciaki pomyśleli przez chwilę, że to musi być proste..Potem wszyscy zostali zaproszeni na pokaz tańca nowoczesnego 5-ciu Praskich Sikorek, który wypadł bardzo profesjonalnie! (Brawo dziewczyny!). Po zmroku stało się coś dziwnego. Pojawiły się …szczudłołaki, czyli wampiry na szczudłach. Nikogo jednak nie udało im się odstraszyć, gdyż wszyscy z niecierpliwością czekali na kończący wieczór pokaz fireshow w wykonaniu Sylwii, Łukasza, Edyty i Agi. Drużyna ognia dała z siebie wszystko, a Agi gasząc nonszalancko ogień na nogawce, udowodniła po raz kolejny że jest niezniszczalna! Warto było doczekać do końca i wszystkim, którzy przybyli gorąco dziękujemy! Do następnego razu!


Paulina2010-10-15

To był niezapomniany weekend. 15 października grupa najstarszych dziewczynek pod opieką Pyzi i Grześka wyjechała do Nowicy, by spotkać się z Łemkami, niewielką grupą etniczną zamieszkującą tereny byłej Galicji i Słowacji. Podróż z Warszawy trwała aż 7 godzin! Ale dziewczyny zniosły ją dzielnie. Na miejscu zaopiekowała się nami niezastąpiona pani Tatiana. Dziewczyny ciężko pracowały: całe dnie chodziły po wsi, robiły wywiady z mieszkańcami i całe mnóstwo zdjęć. Powstał nawet film o robieniu drewnianych łyżek. W Nowicy panowała super atmosfera, mieszkańcy byli bardzo sympatyczni, a widoki piękne. Udało nam się również odwiedzić Słowację na całe 5 minut (widoczne na zdjęciach)! Zrobiliśmy praktycznie wszystko, no może oprócz pizzy w piecu opalanym drzewem – ale to następnym razem. Do Warszawy wróciliśmy w poniedziałek 18 października. Dziewczyny jednak nie zamierzają próżnować i już myślą nad przygotowaniem prezentacji w PowerPoint. Wszystkim, którzy nasz przez weekend gościli serdecznie dziękujemy!!!



madzia2010-09-19

Niedzielny poranek to idealna pora dla brzeskich śpiochów. Jednak gdy w grę wchodzi wycieczka do miejsca, w którym można posłuchać bajek i zjeść pysznego tosta z serem – wszystko staje się jasne! W drogę na Browarną do księgarniokawiarni Tarabuk! Tam czeka na nas pani, która zna świat bajek jak własną kieszeń (dziś było o małpach-gapach i niewybudowanym i za sto lat domu). Czekają też gry i mnóstwo wygodnych foteli – znalazł się nawet niezwykle kuszący bujany fotel babuni! Po bajkach dzieciaki udowodniły że są świetnymi projektantami wnętrz i stworzyły świetne prace! (do obejrzenia w naszej galerii). W drodze do domu było bardzo wesoło – każdy słupek był obskoczony, a każdy trzepak wyfikołkowany :) Czasem warto wstać rano w niedziele!


Paulina2010-08-29

W ostatnim tygodniu sierpnia zaproponowaliśmy naszym brzeszczakom atrakcje jakich do tej pory nie mieli. Od poniedziałku do czwartku dzieciaki uczyły się bębniarstwa pod okiem wspaniałego instruktora John’ego. Uczestnicy wycieczki nie tylko zapoznawali się z techniką gry na nowym instrumencie, ale dzięki temu, że na lekcje docierali rowerami, mieli też okazję zbadać nieznane do tej pory miejsca stolicy. Jedną z dodatkowych atrakcji był konkurs na szybkość w ustawieniu bębnów. Tutaj swoimi umiejętnościami i niezwykłą sprawnością popisał się Jarek, który ustawił dwie wieże po cztery bębny każda! Wielkie brawa! Gratulacje należą się też John’emu, który niezwykle sprawnie opanowywał niespożytą energię dzieciaków i cierpliwie uczył ich gry na bębnie. Aby zobaczyć jak brzeszczaki zmagały się z bębnami zapraszamy do galerii.


magdalena2010-07-01

W drugiej połowie czerwca odbyły się pierwsze zajęcia dziennikarskie podczas których uczestnicy mieli okazję podsumować wszystkie wydarzenia które miały miejsce w Klubie w tym półroczu.

W załączniku można przeczytać efekty pierwszego spotkania.Artyku_działania w klubie

Paulina2010-06-29

Koniec roku to czas na podsumowania. Dlatego w dniach 26-28 czerwca 2010 r. w ośrodku „Wspólny dom” w pięknej miejscowości Wilga pod Warszawą zebrali się wszyscy pedagodzy z Mierz Wysoko. W pocie czoła pracowaliśmy, dyskutowaliśmy, podsumowywaliśmy, a przede wszystkim planowaliśmy. Byliśmy też „superwizowani” przez naszą, niezastąpioną Małgosię. Ale nie samą pracą człowiek żyje! W czasie wolnym spacerowaliśmy, chodziliśmy po linie i zwiedzaliśmy ośrodek. Ale dwa dni to bardzo mało! Dlatego w sierpniu zrobiliśmy dogrywkę, gdzie wszystkie czerwcowe decyzje zostały „klepnięte”. Podsumowując: plany porobione, priorytety ustawione, czyli mamy plan na kolejny rok!

magdalena2010-06-23

Tego słonecznego dnia podwórko przed Pawiarnią zamieniło się w wielką kolorową pracownię architektoniczną. A to wszystko za sprawą Kuby, prawdziwego architekta i jego kreatywnych pomocników, młodych mieszkańców Brzeskiej, oraz Magdy, Charlotte, Gosi i Agi. Wszyscy razem tworzyli wizję Brzeskiej z marzeń i snów, kolorowej, pełnej zieleni, placów zabaw, basenów na dachach kamienic i wielkich zjeżdżalni w miejscu tradycyjnych schodów. Wszystko to zostało, narysowane lub doklejone na dwóch zdjęciach panoramicznych ulicy Brzeskiej, przygotowanych przez Kubę, który później pociął projekt na 16 części, na podstawie których, powstały kolorowe pocztówki z pozdrowieniami dla wszystkich mieszkańców ulicy.

fotokolaże

Działanie zostało zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie, PTC ERA, Fundacji Nasza Ziemia oraz Firmie Henkel:

Logo ERA i CWHEN_zielone_grantylogo nasza ziemia

Paulina2010-06-12

W nocy 12 czerwca 2010 roku cała Praga na pewno nie spała! W końcu to była Noc Pragi! Otwarte były wszystkie galerie, muzea, sklepy oraz kawiarnie i bary. Na nocy Pragi nie mogło też zabraknąć naszych dzielnych brzeszczaków, którzy mimo niezbyt sprzyjającej pogody (deszcz padał i padał…) przyszli do Klubu, by zaprezentować swoje umiejętności. W naszym lokalu przy Brzeskiej 20 pokazywaliśmy rezultaty projektu z technik streetartu. Na ścianach Klubu powstawały kolorowe wlepy tworzone metodą mass-mix. W mniejszej sali zainteresowani mogli obejrzeć zdjęcia z projektu. Ale to nie był koniec atrakcji na tę noc! Tuż przed godziną 22 zgromadzona na placyku przed Klubem widownia (i deszcz, który z kapuśniaczka przerodził się w wielką ulewę) mogła obserwować pokaz fire-show, który przygotowała trójka brzeszczaków wraz z profesjonalnymi artystami. Dzieciaki zachwycały publiczność pokazując cuda, jakie można wyczarować z płonących poi, kii i wachlarzy. Największe brawa zdobył jeden z uczestników, który dał popis machania płonącym kijem jednocześnie chodząc na szczudłach! Lejąca się z nieba woda nie przeszkodziła widowisku i widownia niezwykle entuzjastycznie nagrodziła naszych młodych artystów. Kolejna taka noc już za rok.

magdalena2010-05-31

29 maja na boisku przy ulicy Raszyńskiej odbył się mecz i piknik “Gramy razem” rozpoczynający oficjalnie projekt Hop do przodu! Przybyła liczna grupa osób z Klubu – 16 dzieciaków, 5 opiekunów – pedagodzy, wolontariusze i stażyści, a także z Liceum im. Kuronia. Nie zabrakło przedstawiciela szkoły z Bednarskiej oraz szkoły z Raszyńskiej.

Cztery drużyny rozegrały cztery mecze, które przeplatane były specjalnie na ten dzień przygotowywanymi występami Brzeskich Sikorek czy zawodami w przeciąganie liny. O atmosferę meczu troszczyła się stojąca za mikrofonem Julia wraz z licznymi pomocnikami:)

Przez cały czas można było zaspokoić głód wybierając między kiełbaską i warzywami z grilla lub domowym ciastem. Po zakończeniu meczów każdy zawodnik został uhonorowany znaczkiem z logo meczu, a reprezentant każdej instytucji biorącej udział w pikniku odebrał piłkę – potoczą się one do szkół na Kłopotowskiego, Bednarskiej i Raszyńskiej oraz do Klubu na Brzeską.

Na koniec grupa uczniów z Liceum im. Kuronia zaprosiła wszystkich do udziału w poduszkowym happeningu. Początkowo bardzo niewinnie wyglądająca zabawa przybrała bardzo nieoczekiwany przebieg! Resztę można usłyszeć od uczestników i wyśledzić na zdjęciach…

Bardzo dziękujemy wszystkim przybyłym oraz organizującym za ciekawie i mile spędzony czas!

mecz kłopotki

magdalena2010-05-31

W majową sobotę zgromadziliśmy się na Brzeskiej pod przewodnictwem Kuby Tolaka, studenta architektury który po raz kolejny w tym projekcie podzielił się z nami swoją wiedzą.
Tym razem celem spotkania było użycie swojej kreatywności aby stworzyć coś z niczego.
Po raz kolejny okazało się że aby upiększyć swoje otocznie nie potrzebujemy rzeczy drogich, nowych lub na pierwszy rzut oka przydatnych!

Grupa ponad 30 osób ? dzieci ale również wolontariuszy wspólnie pracowała na Piaskach (plac zabaw przy Brzeskiej).
Słońce palące nas w plecy nie odwiodło nas od zaciętej pracy.
Uczestnicy piłowali, cięli, wiercili? a cześć po prostu wygrzewała się na słońcu oraz ucinała pogawędki z innymi.

Wyniki warsztatu przerosły nasze oczekiwania!

Stworzyliśmy wygodny fotel klubowy ze starego wózka sklepowego, krzesło z butelek plastykowych, kilka stołków z zebranych śmieci oraz parasol z starego abażura tak aby można było się schronić przed słońcem!

I tak jak zawsze świetnie się podczas tej pracy razem bawiliśmy!

warsztat ekolo

Działanie zostało zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie, PTC ERA, Fundacji Nasza Ziemia oraz Firmie Henkel: Logo ERA i CWHEN_zielone_grantylogo nasza ziemia

magdalena2010-05-31

Pocztówki odebrane z drukarni!
Są one wynikiem warsztatów z fotokolaży w trakcie których uczestnicy projektowali jak chcieliby aby Brzeska wyglądała w przyszłości.
Pocztówki następnie odpowiednio przygotowane przez Kubę zostały właśnie odebrane z drukarni!
Hip Hip Hurra.
Będzie je można oglądać w Praskich kawiarniach oraz oczywiście w Klubie Młodzieżowym!

magdalena2010-05-31

27 maja odbył się z dawna przygotowywany i oczekiwany finał projektu ogródkowego oraz projektu ?Brzeska ? moja ulica marzeń?.

Przy Ząbkowskiej 2, w Kawiarni Czarny Motyl zgromadziły się dzieciaki-brzeszczaki, wolontariusze, sponsorzy, media oraz wielbiciele klubu.

Jak zawsze wieczór był napięty. Najpierw zebrani usłyszeli relacje z przebiegu projektu. O przebiegu sadzenia ogródków opowiedziały niezastąpione Gosia i Charlotte, które również odznaczyły najbardziej aktywnych ogrodników.
W wyniku przeprowadzonych wcześniej warsztatów z fotokolaży powstały kartki pocztowe przedstawiające Brzeską w przyszłości. Ich premiera zbiegła się ze spotkaniem w Czarnym Motylu. Seria składa się z 16 pocztówek, pocztówki ułożone w odpowiedniej kolejności tworzą panoramę obu stron ulicy Brzeskiej!
Na strudzonych czekał poczęstunek ? gorąca herbata oraz kanapki.
W przerwie odbył się również występ taneczny grupy dziewczynek.

Po zakończeniu części oficjalnej zgromadzona grupa prowadzona przez kolorowych szczudlarzy udała się na zwiedzanie ogródków.
Udało nam się odwiedzić wszystkie zasadzone ogródki, przy każdym z nich autorzy ogródków mieli okazję opowiedzieć o pracy nad nimi oraz pochwalić się osiągnięciami.

Nie jest to jednak koniec naszego zazieleniania ulicy Brzeskiej! Projekt będzie kontynuowany przez wakacje!

podsumowanie motyl

Działanie zostało zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie, PTC ERA, Fundacji Nasza Ziemia oraz Firmie Henkel:

Logo ERA i CWHEN_zielone_grantylogo nasza ziemia

magdalena2010-05-04

Drugie podejście do sprzątania okolic Brzeskiej było znacznie bardziej udane. Pogoda w ostatniej chwili zrobiła się piękna i chętnych zgromadziło się więcej niż za pierwszym podejściem.
Do Klubu wróciły 3 worki wypełnione zebranymi śmieciami. Jednak dzieło jeszcze nie zostało ukończone. Przed nami jeszcze podwórka pod numerem: 11, 9, 7 oraz 5. Dlatego też kolejne spotkanie planowane jest na najbliższy czwartek!

magdalena2010-05-04

W ostatni poniedziałek grupa chłopaków zebrała się punktualnie pod Klubem na zajęcia.
Szybko zebraliśmy szczudła w ręce oraz ochraniacze do plecaka. Przed nami było pracowite spotkanie.
Krok pierwszy ? odnaleźć Grzesia ukrytego pomiędzy straganami w drodze na dworzec PKP- Stadion. Uczestnicy z entuzjazmem zabrali się do przeszukiwania okolicy i Grześ w ciągu kilkunastu sekund został odnaleziony. Zwycięzcy otrzymali słodką nagrodę.
Kolejnym krokiem było dotarcie na peron dworca PKP. To zdanie również zostało zakończone sukcesem. Jednak gdy nadjechał pociąg nastąpił kryzys. Dwóch uczestników w ostatniej chwili nie wsiadło do wagonu opuszczając zajęcia i zostając na peronie. Granica Pragi okazała się trudna do przekroczenia.
Z pozostałymi uczestnikami daliśmy powieźć się Szybkiej Kolei Miejskiej.
Naszym kierunkiem był Dworzec Zachodni. Wszyscy Warszawiacy znają Rondo Zesłańców Syberyjskich, jednak dla wielu mieszkańców stolicy tajemnicą pozostaje co kryje się po drugiej stronie budynku dworca, przy pętli autobusu 103. Uczestnicy zajęć postanowili to odkryć.
Pedagodzy pieszo, a uczestnicy na szczudłach przemierzyli wspólnie krętą i wąską uliczkę biegnącą łukiem wzdłuż nieużywanych torów na których ustawione są rzędy baraków mieszkalnych. Droga wije się pomiędzy budowami, parkami a starymi kamienicami.
Celem naszej wędrówki było obejrzenie z bliska wielkich wież gazowniczych, które niezagospodarowane popadają w ruinę.
Podczas całego spaceru wszystkim odpisywały humory. Szczypek nauczył się już chodzić na szczudłach bez żadnej pomocy, Maciek prawie fruwał podśpiewując pod nosem, a Grześ, Pyzia i Charlotte rzucali żarty oraz opowiadali anegdotki. Na twarzach nielicznych mijanych przechodniów malował się podziw dla ciekawego korowodu z udziałem szczudlarzy.
Trasa wycieczki była długa, chłopcy jednak byli bardzo wytrwali i całą przeszli na szczudłach!
Po zakończonej misji wróciliśmy na dworzec (chłopcy do samych kas doszli na szczudłach pomimo iż wymagało to chodzenia po stromych schodach i przeciskania się przez korytarze) a po kolejnych 20 minutach szczęśliwie wróciliśmy do Klubu.


okiem bociana cz.1



Działanie zostało zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie oraz PTC ERA:

Logo ERA i CW

magdalena2010-05-04

Zimno, wieje, pada śnieg, po chwili wychodzi słońce?. Taka pogoda przywitała w tym roku Dzień Ziemi.
W Klubie na uczczenie tego święta zaplanowano wspólne sprzątanie okolic Brzeskiej.
Pogoda nie zachęcała do działania, jednak udało się zgromadzić kilka uczestniczek, które nie przejmowały się hulającym wichrem, nie przejmowały się, że wiatr wyrywa worki a deszcz moczy głowy tylko na wyścigi wyszukiwały śmieci które mogły tryumfalnie umieścić w workach.

Pomimo zacięcia dzieło nie zostało ukończone. Zbieranie śmieci zostało przełożone na kolejny tydzień z nadzieją na lepszą pogodę.



sprzątanie świata cz. 1

magdalena2010-05-04

Ostatnie pracowite dni spowodowały, że Klub działa nawet w soboty.
W sobotę 24 kwietnia w klubie pojawiły się dwie osoby. Pierwsza to Honorata ? dobrze dzieciakom znana, przewodniczka po Warszawie. Drugą był Kuba ? jego dzieciaki jeszcze nie spotkały. Wspólnie goście nasi przygotowali spacer po Brzeskiej i okolicach. Celem spaceru było zainspirowanie mieszkańców do spojrzenia na swoje otoczenie z nowej strony. Zastanowienie się jak było kiedyś, skąd pojawiły się rozmaite budynki i konstrukcje oraz jak mogłoby być w przyszłości.
Pogoda, w tych zmiennych czasach bardzo nam się udała. Było przepięknie, a słońce grzało promieniami.
Spacer zgromadził 13 chętnych, wśród nich pan Wojtek, który odwiedził nasze wydarzenia po raz pierwszy. Dzieciaki przybiegały i odbiegały zajęte rozmaitymi sprawami, jednak plansze z ciekawymi przykładami rozwiązań architektonicznych przygotowanymi przez Kubę przyciągały ich uwagę i zmuszały do zatrzymania się na chwilę.
Duże wrażenie zrobił budynek, gdzie na ścianie starej kamienicy zasadzono piękny klomb wyglądający zupełnie zwyczajnie gdyby nie to, że rośnie on w pionie! Zainteresowanie wzbudzały również zdjęcia nigdy nie ukończonej Sagrada Familia oraz siedmiogwiazdkowego hotelu zbudowanego na sztucznej wyspie.
Uczestnicy spaceru dowiedzieli się również więcej o tym jak kiedyś przebiegały zabudowania Starego Młyna przy Brzeskiej (obecnie prawie całkowicie zrujnowanego).
Okazało się również, że najdłuższy blok w Warszawie, oprócz popularnej na Brzeskiej nazwie ?długas? ma również inną ?tasiemiec?. Nie małe wrażenie zrobiła również informacja że rzeczony ?długas? konstruowany był dla wygody z torów i ustawionych na nich wagonów zbudowanych specjalnie do tego celu na czas konstrukcji!
Zatoczywszy pętlę ulicami Markowską i Ząbkowską cała wycieczka zakończyła się pod Klubem.

architekt i przewodniczka

Działanie zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie oraz PTC ERALogo ERA i CW

madzia2010-04-21

Na tropie..
We wtorek Brzeska stała się częścią większej misji. Otóż nasza stażystka Charlotte dała cynk znajomym Belgom, że na Brzeskiej jest fajnie i można wpadać. Więc przyjechali, a do tego w sam środek superokazji. Mieli szanse zasmakować gry miejskiej w praskim wydaniu w towarzystwie naszych Brzeszczaków! Całe wydarzenie miało wymiar międzynarodowo-multi-ludzki i uczestniczyło w nim aż kilka organizacji: Serduszko dla Dzieci, G-PAS i (oczywiście) Mierz Wysoko! Motorem akcji były urocze i niezwykle oddane pomysłowi studentki warszawskiej Pedagogiki. Agnieszka, która przewodziła naszemu oddziałowi, szybko zdobyła serce dziewczynek swoim uśmiechem i mega zaangażowaniem. Dzieciaki były bardzo przejęte, bo kolejne misje dotyczyły bezpośrednio ich miejscówy i miały okazję popisać się znajomością terenu, a jednocześnie spojrzeć na stare kąty zupełnie nowym okiem. Organizatorzy postarali się, żeby przy okazji zadbały o kondycję, bo czas gry był ograniczony. Dodatkowym utrudnieniem były wypadki losowe, jak na przykład zniknięte w zagadkowy sposób jajka-niespodzianki w których znajdowały się wskazówki do kolejnych zadań…Każda drużyna zawierała element zagraniczny w postaci wspomnianych studentów z Belgii dzięki czemu przyjaźń polsko-belgijska rozkwitła na Pradze w wiosennej atmosferze współpracy. Już sama nauka imion belgijskich kolegów była dla dzieciaków wyzwaniem ale świetnie sobie poradziły. Misji było 15 (!), wiele z nich wymagało nienagannej kondycji fizycznej. Praski człowiek-guma również miał swoje 5 minut, chociaż raczej mało mówił i, ku rozczarowaniu ogółu, nie mógł pomóc w rozwiązaniu zagadki..Już pod koniec dnia, Edyta stała się specem od alfabetu Morse’a i stosunków międzynarodowych, Delfina od eksploracji trudnych terenów, Natala została mistrzynią liczb, a Beata dzielnym specem od wszystkiego po trochu. .Po 3 i pół godzinach dotarliśmy do mety gdzie czekały nagrody…pocieszenia! I mimo, że nie zajęliśmy pierwszego miejsca, ogromnie dziękujemy za przednią zabawę wszystkim organizatorom i uczestnikom tej akcji! Czekamy na kolejne!

madzia2010-04-19

Odbyło się kolejne spotkanie ogródkowe! Tym razem zazieleniło się podwórko-skwerek vis a vis Klubu, po drugiej stronie ulicy. Idealna miejscówa do upiększenia, bo tuż przy śmietnikach, a bohaterami zielonej łopaty stali się: Ola, Robercik i Beata. Odbyły się przy okazji zawody “dźwignij cegłę! Albo pięć” w wyniku czego Beata przybrała nowe nazwisko – Pudzianowska. Robercik odnalazł swoje powołąnie w rozkopach, a Olcia jak prawdziwy przyrodnik-archeolog śledziła żywot tramwajowych żuczków, ktore znalazły swoje schronienie wśród cegieł. Cała trójka dzielnie się spisała i tak właśnie powstał kolejny ogródek . Czekamy na następne, bo dzieciaki mają jeszcze mnóstwo pomysłów na miejsca do zazielenienia!

Robercik i Beata robią swój ogródek

Działanie zostało zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie, PTC ERA, Fundacji Nasza Ziemia oraz Firmie Henkel:

Logo ERA i CWHEN_zielone_grantylogo nasza ziemia




magdalena2010-04-11

Wtorkowe poranki to czas należący do najmłodszej grupy, bo to właśnie ta grupa co tydzień wędruje (a raczej podróżuje tramwajem) do zaprzyjaźnionej szkoły tańca SalsaLibre by trenować elementy capoeiry i oddawać się najróżniejszym harcom w rytm brazylijskiej muzyki. I nawet wczesna pora zajęć nie przeraża naszych małych bohaterów. W każdy wtorek już od 9 rano są gotowi na spotkanie ze Scoobim ? instruktorem capoeiry, z którym uwielbiają bawić się w berka i skakać przez linę. Ciekawe? co  Scoobi wymyśli tym razem?

robcio na zajęciach

magdalena2010-04-11

?Hula Kula!? wykrzyknął Karol w odpowiedzi  na pytanie Przema; ?Dokąd dziś idziemy??. Skoro miejsce zajęć zostało wybrane, pozostał jeszcze trudny wybór środka transportu? po chwili zastanowienia, wspólnie doszliśmy do wniosku, że najszybciej do budynku Biblioteki Uniwersyteckiej dotrzemy na rowerach. I rzeczywiście! Przebycie drogi na dwóch, a w sumie nawet na sześciu kółkach, zajęło nam zaledwie kwadrans. Po dotarciu na miejsce okazało się, że  na wizytę w ?Hula Kula? jest jeszcze za wcześnie, wtedy chłopcy zaproponowali kręgle. I to był strzał w dziesiątkę! Wszyscy bawili się świetnie, a najlepsze w całej wyprawie było to, że wracaliśmy również na rowerach!

magdalena2010-04-06

Po wielu intensywnych zajęciach- kręceniu filmu, nauki fire show, pobijaniu rekordów żonglerskich, chodzeniu na szczudłach potrzebna jest czasem przerwa.

W zeszłym tygodniu udaliśmy się z chłopakami do mitycznej już kawiarni – Czuły Barbarzyńca.

Dotarliśmy tam na rowerach, w księgarnio-kawiarni program jak zawsze ten sam- zajęcie najlepszego miejsca, obejrzenie ciekawych gier, zamówienie gorącej czekolady.

Czeklada słynie z tego, że jest najsłodszą czekoladą w Warszawie! Jej wypicie jest przedmiotem wielu zakładów. Tym razem nasza wizyta będzie długo pamiętana! Pierwszy raz wszystkie filiżanki z czekoladą, pomimo ich wielkiej słodkości zostały wychylone do samego dna! Zakład wygrany przez młodych.

Oprócz czekolady stałym punktem programu jest zawsze pohuśtanie się na super-wygodnej huśtawce…

w czułym barbarzyńcy na huśtawce

magdalena2010-04-03

Wiosna już dotarła również na Pragę Północ.
Na zajęciach dominuje jedna myśl — jedziemy na rowery.
Tym razem grupa starszych dziewczyn wyprawiła się zbadać jak wygląda sytuacja wiosenna w Parku Skaryszewskim.
Chwila pedałowania i dotarłyśmy do parku! W parku zielono, śpiewały ptaki.
W przerwach od rowerowania postawiłyśmy przypomnieć sobie sztuczki cyrkowe! W ruch poszły poiki oraz piłki do żonglowania.

żonglerka w parku

magdalena2010-04-03

Od początku marca trwają przygotowania do zazielenienia Brzeskiej.

Dwukrotnie odbyły się spotkania w Domu Dziennego Pobytu podczas których seniorzy z okolic Brzeskiej dorzucali swoje pomysły.
Następnie nastąpił okres intensywnych zakupów- zakupiono cebulki, nasiona, zestawy ogrodnicze, wielkie donice oraz wielkie torby pełne ziemi do kwiatków.
Jednocześnie rośnie zainteresowanie projektem.
W ostatni piątek w Klubie zrobiło się tłoczno. Pojawiły się dzieciaki, rodzice oraz zainteresowani mieszkańcy.
W wyniku spotkania pierwsze sadzonki wylądowały na Brzeskiej. Zazieleniło się drugie podwórko przy Brzeskiej 17a.

Karolina Witowska zrobiła z okazji projektu świetny plakat: Zazieleńmy Brzeską_plakat dziękujemy!
Kolejne spotkania już niebawem!

sadzenie

Działanie zrealizowane dzięki współpracy z Centrum Wolontariatu w Warszawie, PTC ERA, Fundacji Nasza Ziemia oraz Firmie Henkel:

logo nasza ziemiaHEN_zielone_grantyLogo ERA i CW



magdalena2010-04-03

Nie wszyscy wiedzą, że na Brzeskiej na dobre zagościł TEATR!

Co tydzień, chętni ze wszystkich grup (niezależnie od płci i wieku) spotykają się wieczorami by bawić się, uczyć i wcielać w różne role. Tak jest co tydzień, ale czwartek 18 marca był wyjątkowy.

Tego dnia, młodzi adepci sztuki aktorskiej pod opieką Mrówci i Charlotte wybrali się do siedziby Stowarzyszenia Praktyków Dramy ?Stop ? klatka? aby obejrzeć próbę spektaklu przygotowywanego dla uczniów szkoły podstawowej w Emolinku , do której, oprócz polskich, uczęszczają też dzieci czeczeńskie. Na miejscu czekała już Agi, która, jak się później okazało, też brała udział w przedstawieniu.

Cała wizyta trwała długo i była pełna niespodzianek.

Najpierw, przed rozpoczęciem spektaklu widzowie próbowali odgadnąć historię tajemniczej sportowej torby, a na koniec, otrzymali moc zmiany losów bohatera, dzięki czemu dogadał się on z przyjaciółmi i rodzicami. Kto wie? Może na Brzeskiej już niedługo powstanie podobny spektakl?

magdalena2010-04-03

Projekt ?Kulturalna Brzeska? trwa już dwa miesiące!

Przez ten czas klubowicze  poznali różne techniki streetartowe. Poznali czyli jak to na Brzeskiej zwykle bywa : zobaczyli, dotknęli  i ? zrobili samodzielnie.

Najpierw vlepki  i vlakaty , które zostały wspólnie vylepione na brzeskich murach, potem szablony i  Massmix czyli wspólne tworzenie mozaiki z samoprzylepnych, różnokształtnych elementów.

Efekty pracy można na co dzień podziwiać na głównej ścianie w Klubie.

Co jeszcze przygotowali dla nas instruktorzy z Fundacji Vlep[v]net? Przekonamy się już niedługo.

Przed nami jeszcze cztery sesje warsztatowe, najbliższa już 7 i 8 kwietnia!



szablony

magdalena2010-02-27

Grupa dziewczyn zainicjowała niecodzienny pomysł.

W piątkowy wieczór grupka 10 osób, podekscytowana zgromadziła się o 21:30 pod Klubem na Brzeskiej.

Razem z 4 opiekunów przbyli pół miasta aby dotrzeć na… jedyne nocne lodowisko w Warszawie! :)

Po długiej wyprawie czekały nas 2 intensywne godziny na lodzie.

Część osób ćwiczyła piewsze kroki, inni bawili się w berka, ćwiczyli przeplatankę do tyłu, lub dla odpoczynku siadali na ławeczkach.

Cała grupa, w świetnych nastrojach o 1 wróciła na Brzeską.

Wyjście było niezmiernie udane! Pytanie- kiedy następne! :)

nocne łyżwy

magdalena2010-02-27

Ostatnio przedstawiciele Mierz Wysoko zostali zaproszeni na uroczyste wręczenie czeku przez prezesa PTC Klausa Harmanna.

Spotkanie było podsumowaniem 8 Świątecznej Aukcji Charytatywnej. Aukcja jest elementem programu realizowanego przez PTC ERA w partnerstwie z Centrum Wolontariatu w Warszawie.

W wyniku aukcji ERA przekazała w sumie 132 000 zł na zorganizowanie zajęć dla dzieci młodzieży w 7 organizacjach lokalnych.

Bardzo dziękujemy wolontariuszom oraz pracownikom firmy ERA za wsparcie udzielone naszym działaniom.

Szczególnie dziękujemy Ani Łopatowskiej oraz grupie którą dzięki swoim wysiłkom zorganizowała.

Dzięki jej staraniom w grudniu zostały zorganizowane zajęcia plastyczne.

Dzieciaki nie mogą się już doczekać kolejnych wspólnych działań!

ERA_czek

Jak powiedziała jedna z wolontariuszek ERA :

?Wolontariat to piękna inicjatywa, a co ważne by czynić dobro nie trzeba wstępować do żadnej organizacji. Okazji ku temu nie brakuje w naszym codziennym życiu, wystarczy tylko dostrzec drugiego człowieka. Spotkania z dziećmi oraz wspólna praca przy realizacji projektu były dla mnie wspaniałym i niepowtarzalnym doświadczeniem. Życzę każdemu, by choć raz w życiu doświadczył wdzięczności ze strony małego dziecka i zapłaty w postaci szczerego uśmiechu, który jest bezcenny?

Logo ERA i CW

madzia2010-02-09

Nie trzeba przeprawiać się przez ocean żeby dobrze się zabawić w Kolorado. W Warszawie na Bemowie jest miasteczko zabaw, którego nie można pominąć planując szałowe ferie. Już po pierwszym razie w Kolorado dziewczynki z grupy Agi i Magdy nie mogły zatrzeć fantastycznego wrażenia i błagały, żeby tam pojechać jeszcze raz, tym razem w nieco innym składzie. Podróż była długa, a tramwaj nr 26 zatrzymywał się aż 23 razy zanim dowiózł wszystkich do celu. I choć na samym początku Asia, Natala i Ania zaprzysięgły, że zapadną na ciężką chorobę lokomocyjną, to jakoś udało się odpędzić te straszne obawy grą w “tramwajowe boggle” (o zasady gry pytajcie Agi, Magdę lub dziewczynki!). Był też z nami ktoś, kto sprawiał że wyprawa miała charakter międzynarodowy, a dziewczynki mogły na żywo szlifować swój angielski (“Will you be the tomato?” – “Będziesz pomidorem?”). Dziękujemy Charlotte! Sama wizyta w miasteczku zabaw trwała ponad godzinę, było dużo ruchu i śmiechu, a na zakończenie bufetowe zapiekanki pozwoliły wszystkim nabrać sił na drogę powrotną. Kolorowa radość to na pewno słowa, które można połączyć w jedno: KOLORADO :) Zapraszamy do galerii.

Autoportret w piłkach

magdalena2010-02-05

Kulturalna Brzeska ruszyła!

W tym tygodniu ruszyły zajęcia organizowane w ramach projektu “Kulturalna Brzeska” realizowane dzięki partnerstwu z Fundacją vlep[v]net oraz dotacji z Fundacji Orange.

W trakcie serii zajęć odbywających się do czerwca klubowicze poznają oraz będą mieli okazję spróbować rozmaitych technik street artu.

Zapraszamy na stronę opisującą projekt: vlep[v]net!

Na Brzeskiej oraz w Klubie można już podziwiać pierwsze efekty projektu!

DSC00210

DSC00212

DSC00213
Mierz Vnet
,

Vlep Wysoko!



magdalena2010-02-05

Zainspirowane pokazem podczas Wernisażu w “Obiekcie Znalezionym” dziewczynki postanowiły dowiedzieć się więcej o żonglerce kontaktowej.

Na zajęcia został zaproszony Kamil Dziliński “Dzielny” – prawdziwy mistrz tej sztuki.

W trakcie zajęć dziewczynki uczyły się podstawowych oraz bardziej zaawansowanych tricków- motyla, podrzutów, przerzutów oraz magicznych sztuczek. Podstawy zostały opanowane. Co dalej? Dalej należy regularnie ćwiczyć.

Podekscytowane uczestniczki chcą kontynuować naukę. Kiedy? Jak? z jakimi efektami? O tym przekonamy się pewnie już w krótce!

żonglerka kontaktowa

magdalena2010-02-05

czas mija… projekt taneczny rozwijał się… oto ostateczne sprawozdanie- opis wykonany przez Sylwię oraz Wiktorię:

“Projekt zakończony sukcesem!

Po dwóch miesiącach pracy udało się nam nauczyć dziewczynki naszego układu choreograficznego. Jesteśmy zadowolone z naszej pracy z nimi oraz z naszej wytrwałości.

Ostatnie zajęcia zorganizowałyśmy w szkole tańca Dance4Life. Nasza grupa oraz grupa dziewczyn z tej szkoły pokazywały sobie nawzajem choreografie.

Nam się podobało czego można się nauczyć w takiej szkole i wydaje się nam ze im się podobało że my same potrafimy dokonać takich ezeczy? Było naprawde super przez cały projekt!

Po projekcie postanowiłyśmy się doszkolić. W czasie ferii szkolnych uczestniczymy w zajeciach hip-hopowyh na które otrzymałyśmy zaproszenie ze szkoły tanecznej Salsa Libre.”

projekt taneczny_Finał

madzia2010-02-01
ulotka jeden procent

Przekaż 1% swojego podatku na działalność Stowarzyszenia "Mierz Wysoko" i wspomóż inicjatywę młodych Prażan. Klikając na obrazek możesz bezpośrednio przekazać 1% podatku ze strony Ministerstwa Finansów wypełniając odpowiedni formularz. KRS 0000228527. Dziękujemy!

madzia2009-12-28

14 grudnia na Brzeskiej działo się Wigilijnie. Było wszystko, czego nie powinno zabraknąć: mnóstwo dzieciaków, życzliwi ludzie, pyszności, prezenty i… Święty Mikołaj! Ale od początku…

Już o 15 pod klubem zaczęli gromadzić się pierwsi chetni do pomocy w przyspieszonych przedświatecznych porządkach. Wiki, Kamila i Ania były pierwsze i gotowe na wszystko…no, może poza współpracą z chłopakami – Bartusiem i Patim, którzy szybko obczaili, że w klubie jest akcja i postanowili się do niej włączyć. Po chwili udało się zapanować nad drobnymi waśniami i, porozumiawszy się co do podziału obowiązków, cała piątka dziarsko przystąpiła do rozprawiania się z kurzobrudem i innymi nieprzyjemnościami. A wszystko po to, żeby w klubie też można było poczuć domową atmosferę. Nie minęło wiele czasu, a na Brzeskiej 20 zaczęli pojawiać się pierwsi goście. Wyglądali różnie. Jedni mieli brodę, inni długie włosy, a jeszcze inni byli podobni tylko do siebie, ale łączyło ich jedno: mega sympatia do Brzeszczaków i chęć wspólnego świętowania – i to nie tylko Bożego Narodzenia, ale również ważnej dla klubu daty: drugiej rocznicy istnienia! Wyszło jak zwykle wspaniale: były pyszności, dzielenie się chlebem, życzenia, prezenty, choinka na której co chwila lądowały nowe bombki i Święty Mikołaj (który dziwnym trafem chodził w butach Bartusia…). “Wigiliny parapet” uginał się od smakołyków, co zawdzięczamy ciastowym samozwańcom oraz Ani Dunin, dzięki której możliwe było obdarowanie dzieciaków symbolicznymi paczkami. W tym szczególnym dniu byli z nami również rodzice, których obecność była dla nas bardzo ważna. Bardzo dziękujemy mamie Bucha i mamie Anetki. Anie! Jesteście niezawodne! Dziękujemy też wszystkim, którzy towarzyszyli nam w tym wyjątkowym dniu: to dzięki Wam mogło być tak rodzinnie! Zapraszamy do naszej galerii (fotki by Mikołaj). 
wigiliaNAbrzeskiej

Wszystkim życzymy Wesołych Świąt i do zobaczenia w przyszłym roku :)

magdalena2009-12-10

Zajęcia taneczne!

W naszych relacjach z życia klubu na Brzeskiej nie może zabraknąć relacji z działań grupy “tańczącej” inaczej zwanej “pyziołkami” albo “pyzirówkami”.

Już we wrześniu dziewczyny stwierdziły że posiadają umiejętnośći którymi należy się podzielić z innymi.

Pod okiem Mrówci przez kolejne 2 miesiące układały układ taneczny który jest kombinacją kroków wymyślonych przez dziewczyny oraz tych podrzuconych przez Mrówcię.

Takie tworzenie układu od zera to naprawdę ciężka praca. Raz dziewczyny pracowały z entuzjazmem, innym razem znudzone lub zniechęcone. W żadnym jednak momencie nie zrezygnowały z postawionego sobie celu!

Po dwóch miesiącach solidnej pracy przyszedł wreszcie moment aby móc sie podzielić efektami.

Dziewczyny same wykonały plakaty zapraszające na … prowadzone przez nie zajęcia taneczne!

Zajęcia otwarte dla wszystkich dziewczynek poniżej 12 roku życia.

W pierwszym dniu zajęć na 20 min przed ustaloną godziną chętne na zajęcia dziewczynki już niecierpliwie czekały przed Klubem.

Nauczycielki tańca stanęły na wysokości zadania – poprowadziły rewelacyjne zajęcie nie zapominając o rozgrzewce oraz rozciąganiu na koniec. Małym dziewczynkom tańec bardzo się spodobał i z dużym entuzjazmem pojawiaja się na kolejnych spotkaniach tanecznych!wiki uczy wiki

magdalena2009-12-10

4 grudnia na zaproszenie Teatru REMUS nasi nieustraszeni ogniomistrze mieli znowu okazję zabłysnąć!

Tym razem ich pochodnie rozbłysły na placyku u zbiegu ulic Czynszowej i Stalowej na oczach 30 dzieciarni z okolicznych świetlic.

Nasi artyści nie przestraszyli się egispskich ciemności panujących na miejscu występu, wręcz przeciwnie, tym razem ciemność im sprzyjała.

Do całego przedsięwzięcia przygotowywali się przez ostatnie 3 tygodnie przypominając sobie stare, znane sztuczki, ucząc się z dużą zaciętością nowych oraz przyuczając dodatkowe osoby do występów!

Wysiłek się opłacił! Podczas występu zaprezentowane zostały sztuki z kijem oraz z poikami, a w pewnym momencie nawet z kijem i z poikami na raz (kij spoczywał na głowie, a poiki w rękach ogniomistrza!!!). Widownia z zapartym tchem obserwowała pokaz, a artyści nagrodzeni brawami zdecydowali się nawet na bis!

100_1155

magdalena2009-12-10

Dzięki Ani Dunin, jej pracodawcy- firmie Schenker oraz sprawnym wolontariuszom ze Studenckiego Koła Logistyki Stosowanej Klub odmienił swoje oblicze (a bardziej dosłownie tyły…).

W poniedziałek 7 grudnia do lokalu wkroczyła “banda” – świetnie zaopatrzona oraz przygotowana do roboty.

W ruch poszły wiertarki, wkręty, płyty wiórowe oraz haki.Przy pracy pomagały jak zawsze dzieciaki.

Efekty pracy?? W biurze zapanowały nowe porządki, antyramy ze zdjęciami znalazły wreszcie swoje miejsce na ścianach a wyjeżdżające na cały klub rowery zostały bezpiecznie zawieszone wzdłuż ścian!

Nie ma co opowiadać, to trzeba po prostu zobaczyć! :)

Klar rowerowy

madzia2009-12-07

Fantazyjna kolia wraz z branzoletką wykonana przez Beatę
29-go listopada miała miejsce wielka aukcja przedmiotów wykonanych przez naszych Brzeszczaków. Pieniądze z tej aukcji będą przeznaczone na działalność Klubu Młodzieżowego na Brzeskiej. Dzięki uprzejmości pracowników klubu “Obiekt Znaleziony” mogliśmy przemienić to miejsce na jeden wieczór w dom aukcyjny. Przy wejściu czekały na gości profesjonalne foldery ze zdjęciami licytowanych przedmiotów oraz wspaniałymi opisami młodych artystów. Licytację koncertowo i z ogromną charyzmą poprowadził Janek Skzypek, a przed i po aukcji swoje nieprzeciętne sceniczne umiejętności zaprezentowali znani z programu “Mam talent” Piotr Boruta z nieodłącznym i przesympatycznym Czocherem oraz Kamil Dziliński, który dał pokaz żonglerki na najwyższym poziomie. Oczywiście nie zabrakło również występów dzieci. Grupa młodszych dziewczynek zaprezentowała swoje umiejętności wokalne, zaś starsze dziewczynki zatańczyły swój najnowszy układ. Sama licytacja przebiegała w gorącej atmosferze. Jej uczestnicy wspaniale wczuli się w klimat aukcji i walczyli o każdy przedmiot, podbijając jego cenę. Dzieci (a przyjechało ich z nami 18) obserwowały to wszystko z wypiekami na twarzy. Przed aukcją bali się, że nikt nie będzie chciał kupić ich dzieł, a potem z ulgą i satysfakcją obserwowały jak licytujący podbijają ceny! Były wypieki na twarzach, były też słodkie wypieki, a to za sprawą naszych wspaniałych wolontariuszy z Liceum im. Jacka Kuronia na ul. Kłopotowskiego. Ich wypieki dodawały licytującym sił, a pragnienie gasił kompot przygotowany przez naszych przyjaciół z Fundacji “Pożywienie darem serca”. Ci, którym nie poszczęściło się w licytacji mogli kupić coś poza aukcją, na stoisku z pracami naszych małych artystów. Cała impreza udała się znakomicie, dzieci były zachwycone i czuły się bardzo docenione. Wszyscy świetnie się bawili zarówno na licytacji, jak i podczas wspaniałych występów artystycznych.
(by Grześ)

galeria

madzia2009-11-04

PA240017
W sobotę 24 października czekały nas wielkie sportowe emocje, a to za sprawą wizyty na stadionie Legii przy okazji meczu Legia Warszawa – Korona Kielce. Chłopcy z Brzeskiej deklarują, że ich ulubioną drużyną jest Legia Warszawa, jednak w większości nie byli nigdy na stadionie oraz nie widzieli meczu na żywo. Tym razem 6 z nich miało okazję na żywo oglądać poczynania piłkarzy, których znają tylko z telewizji. Nasi podopieczni byli bardzo podekscytowani i wszystko ich ciekawiło. Żywo reagowali na boiskowe wydarzenia i wypytywali o poszczególnych piłkarzy. Mimo, że z powodu przebudowy stadion ma ograniczoną pojemność, to i tak zrobił na małych kibicach duże wrażenie. Burczące brzuchy Brzeszczaków i niska temperatura spowodowały, że nie dotrwaliśmy do końca meczu (przez co ominęło nas parę bramek), ale i tak wszyscy byli baaardzo zadowoleni, że mogli na żywo dopingować piłkarzy.

Bardzo dziękujemy pracownikom Działu Sportowego Canal+ oraz pracownikom Klubu Legia Warszawa za umożliwienie nam wizyty na stadionie.

(by Grześ)

madzia2009-10-31

PA290806
Wystarczy tylko nieużywany kibel, kilka pędzli, farbki do malowania po szkle i plan na fajne zajęcia gotowy! Nie wszystkie dziewczyny były przekonane do tego pomysłu od razu. Musiały najpierw przeprowadzić bardzo “dogłębne” analizy toaletowego wnętrza przy pomocy Stefana i ocenić stopień zużycia i czystości. Postawa godna każdego BHP-owca! W końcu, z mniejszym lub większym zapałem chwyciły pędzle i w ciągu godziny biała, zupełnie nieciekawa muszla zamieniła się w cieszące oko dzieło sztuki z motywami roślinno-podwodnymi. Przeznaczenie tak upiększonego kibla nie jest jeszcze przesądzone, ale pomysłów jest kilka!

madzia2009-10-31

"To wszystko nie tak!" - zabawa w tworzenie wspólnego obrazu
Ruszyły zajęcia teatralne! W każdy czwartek do 19.00 do 21.00 w klubie na Brzeskiej będzie można rozwijać swoje zdolności aktorskie, cyrkowe i nie tylko! Zajęcia są dla wszystkich, którzy chcą poeksperymentować ze swoim ciałem i wyobraźnią, a jednocześnie lubią się bawić, chcą lepiej poznać siebie i innych. Na zajęciach będzie okazja do odkrywania swoich ukrytych talentów i możliwości, a także radosnej autoprezentacji! Na pierwszym spotkaniu prowadzące Agi i Mrówcia dały dzieciakom szansę, by dowiedziały się trochę o sobie nawzajem, jako że nie wszyscy mają wspólne zajęcia w grupach. Było też dużo zabaw w ruchu i kupa śmiechu. Dzieciakom bardzo podobało się ćwiczenie wyobraźni, w którym trzeba było wcielić się w…puszkę coca-coli. Bartuś zrobił to świetnie i rozśmieszył wszystkich :) Na pierwsze zajęcia przyszło aż 10 osób. Po trzecim spotkaniu grupa zostanie zamknięta i zostaną tylko ci najbardziej zmotywowani. Zapraszamy!

madzia2009-10-31

Emila w koralikach
Po co kupować gotowe kolczyki, jeśli można zrobić samemu? Wychodząc z tego założenia i z klubu, grupa młodszych dziewczyn zawędrowała do miejsca przy ulicy Elektoralnej, przy której znajduje się mały sklepik z koralikami. Ba! Z mnóstwem koralików, kulek, gwiazdek, płytek, sprężynek, kuleczek, sześcianków, cekinków, drucików, diamencików, kamyków, muszelek i innych, cieszących dziewczyńskie oko, drobiazgów. Wybór był trudny i każda z dziewczynek długo głowiła się, zanim dokonała ostatecznej selekcji swojego zestawu koralików. Przyszedł czas na etap najprzyjemniejszy: użycie koralików do ręcznej produkcji kolczyków!

madzia2009-10-26

Klub Odzieżowy?
Ostatni tydzień października zaowocował ważnym dla Klubu wydarzeniem – kolejny raz Brzeska ekipa udowodniła, że można sobie postawić cel i osiągnąć go poprzez współdziałanie. Tym celem była renowacja witryny, której dotychczasowy stan nie pozwalał lokalnym, i nie tylko, zapomnieć o tym, że w tym miejscu był kiedyś sklep przemysłowy. Po ostatniej akcji renowacyjnej pewnie dalej będą o tym pamiętać, ale na pewno zauważą różnicę. Szyby znacznie przejaśniały, a kraty na nowo zażółciły się. Pracy było dużo. Oprócz mycia okien, tzreba było również zdjąć kraty, umyć je, oskrobać i pomalować na nowo. Wszystko to nie odbyłoby się bez pomocy bardzo konkretnych osób, wśród których na szczególne podziękowania zasłużyli: Rafcio, Adam, Pati, Daro, Karolek, Dominik, Bartuś, Kamila i Anetka. Dzieciaki, Wasza pomoc była nieoceniona! Super miło było również widzieć, jak do pomocy przyłączyli się niektórzy rodzice, a konkretnie mama Anetki: Aniu – dziękujemy, że mogliśmy na Ciebie liczyć i tym razem! Wielkie dzięki również dla taty Bucha, który służył nam swoją radą w kwestiach technicznych. No i oczywiście główne inspiratorki i organizatorki całej akcji, czyli Julka i Pyzia, nie mogłyby być pominięte w tej kaskadzie podzięk i uznań. Nie dość, że wszystko ogarniały, to jeszcze brały aktywny udział w akcji. Duży szacun:) Mrówcia, byłaś mega pomocna, pełniąc multum nieprzewidzianych funkcji i dzięki Tobie można było się zająć tym, co było najważniejsze!  Dzięki również dla Gosi i Huberta, których zaangażowanie w pomoc jest nieocenione. Fajnie, że mogliście być wtedy z nami!

Wszystkim pomagaczom jeszcze raz dziękujemy!

madzia2009-10-09

Są na Brzeskiej dziewczyny, takie jak Wiki, Sylwia, Kamila i Emilia, które oswoją i zaczarują każdego swoim dynamicznym hiphopowym tańcem. Mrówka z Pyzią dbają o to, żeby dzieczyny w pełni wykorzystały swój potencjał podczas wymyślania układu tenecznego. W przerwach jest naprawdę wesoło (patrz: galeria). Po przerwie jednak nie jest łatwo, bo każdy ruch trzeba ćwiczyć wiele, wieeele razy…zwłaszcza jeśli potem będzie się dla kogoś nauczycielem – tak jak starsze dziewczyny dla młodszych. Te ostatnie nie mogą się już doczekać, dlatego dziewczyny, trzymamy kciuki za wytrwałość!


Tańczące

madzia2009-10-09

Myszka Norka kolejny raz zaprosiła nasze dzieciaki do swojego kina. I kolejny raz dała się sfotografować…Były konkursy i nagrody, jak zwykle po bajkach. Dziękujemy!

.

Myszka Norka & friends

madzia2009-10-09

Ta mała banda na szczudlatych nogach rozpanoszyła się po Ząbkowskiej i wystarczyła godzina by początkowo chwiejny krok młodych żyrafiątek przeistoczył się w pełen gracji bociani chód! Tego dnia spełniło się marzenie Robercika, który wcale nie ukrywał swojej radości, a o bliskim spotkaniu z płytą chodnikową szybko zapomniał. Dzieciaki szybko uczyły się “szczudłaczyć” pod okiem Julki i Magdy. Najpierw kroczyły wzdłuż murów budynków nieustannie wypatrując poręczy lub słupków, przy których można chwilę odsapnąć. Później już prześcigały się w pokonywaniu coraz to większych kawałków bez zatrzymywanek. Dydek przerósł sam siebie i mimo obaw, czy mu się to uda ze szczudłami, przeszedł przez przejście dla pieszych na zielonym. Brawo, Dydku:) Na koniec każdy wziął obowiązkowo po jednym szczudle i zawędrowaliśmy do klubu na obiad.

.

Szudłołazy

madzia2009-10-08

Dlaczego rapsy? Bo fajnie jest mieć na głowie coś kolorowego. Wystarczy kilka różnokolorowych kordonków, nożyczki i trochę (!) cierpliwości, by kawałek głowy zamienić w pasemko tęczy. Tego dnia dziewczyny postanowiły, że zostaną Rapsamankami i szkoliły się w tym celu pod czujnym okiem starszych mistrzyń raps – Agi i Magdy. Wszystkie bardzo szybko ogarnęły tajniki tego rękodzieła i z większą lub mniejszą wytrwałością oddały się wzajemnemu zaplataniu. Efekt był bombowy, każda rapsa była wyjątkowa i, co najważniejsze, zapleciona od kogoś dla kogoś.  Innym razem Edyta przyniosła do klubu supermaszynę do wplatania koralików we włosy (wersja dla leniwych!). Z resztą zaoszczędzonego w ten sposób czasu można było zrobić coś, tym razem, dla ducha, na przykład porysować.

.

Rapsamanki!

madzia2009-09-29

Brzeskie maluchy po raz kolejny udowodniły, że są nie do przechwycenia w materacowych labiryntach Hula Kuli oraz, że niezależnie od ilości czasu spędzanego w odjazdowej tubie, o powrocie nie ma mowy! Wkrótce standardowy zjazd “nogami do przodu” przestał fascynować, i pojawiły się nowe style zjazdów: “na żołnierza”, na nurka”. “na szalonego wariata” i wiele innych…Rozpętał się również wyścig z rozpędzoną kulą. który bezsprzecznie wygrał Dydek, który swoim ciałem zablokował tor plastikowej przeciwniczce. Co za dzień!

Zapraszamy do Galerii :)

Grochu i Oleńka w tubie:)

madzia2009-09-29

Jeden z wrześniowych wypadów “na długasa” zakończył się wzbronioną kąpielą w fontannie. Żaba, która strzegła dostępu do tego magicznego źródła, została szybko ujarzmiona przez dwie niezwykle odważne Brzeszczanki – Anetkę i Olę. Szkoda tylko, że nie udało im się przemienić żabiego strażnika w księcia..

Anetka i Olcia ujarzmiają żabę..

.

Victory! Brawo dziewczyny!

.

Zadanie wykonane , czas na Dobranockę :) i jeszcze tyle innych przygód.

madzia2009-09-12

Nie mogło być inaczej. Klub na Brzeskiej ruszył po sierpniowej przerwie – ku uciesze młodszych i starszych Brzeszczaków (i naszej!). Nie oznacza to jednak, że w klubie nic się przez ten czas nie działo! Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Julii i finansowemu wsparciu jej mamy możliwe było przeprowadzenie generalnego remontu klubowej łazienki – jeszcze raz hip hip DZIĘKUJEMY! Teraz z łazienki aż nie chce się wychodzić (i te kolorowe kafelki!). Na fali remontu odbyło się też wielkie sprzątanie. Pyzia, Agi, Alicja i Magda zaciekle walczyły z zatwardziałym kurzem i przez moment wydawało się, że ten wspólny wróg – syfus pospolitus – został pokonany (zobaczymy na jak długo:) Dziewczyny dokonały też wielu ciekawych odkryć, pojawił się również bonus w postaci tajemniczego zielonego ciasta…Nie były też w tej walce same, dzięki pomocnym dłoniom Asi, Nati i Beaty (dzięki dziewczyny!). Poza jesiennymi porządkami w klubie, na Brzeskiej działo się mnóstwo ciekawych rzeczy. W ramach IV Praskich Spotkań z Kulturą ulica przeobraziła się w wielokulturową wioskę. Tradycyjna kuchnia, stroje, pokazy tańca (brawo dla Indii!) i parady promujące różne regiony kuli ziemskiej. Anetka, Kacper, Robercik i Dydek dumnie towarzyszyli rozbrykanemu Ricardo – swojemu ulubionemu Mestre capoeiry, budząc duże zainteresowanie i sympatię zgromadzonych gapiów. Starsze dziewczynki – Natalka, Asia, Beata i Karolina – przechadzały się z gracją na szczudłach pomiędzy paradującym tłumem, budząc w niektórych ciekawość odnośnie szczudlarskiej sztuki. Nie tylko dzieciaki uczestniczyły w paradzie. Również rodzice włączyli się w imprezowanie, co chwila zerkając dumnie na swoje pociechy, robiąc zdjęcia i czekając, co się jeszcze wydarzy…Cała impreza trwała do późnej nocy i chodzą słuchy, że w tym roku było jeszcze fajniej, niż w zeszłym. W takim razie czekamy na kolejną za rok :)

Zapraszamy do Galerii!

Grochu, Robercik i Buchu z obstawą :)

magdalena2009-09-07

30 lipca aby odpowiednio uczcić koniec roku szkolnego (nasz Klub kończy rok szkolny później niż pozostali…) zorganizowany został piknik. Okazał się on niezwykle udaną imprezką podczas której bawili się razem uczestnicy klubu, ich rodzice, okoliczni mieszkańcy, wolontariusze klubu, nasi współpracownicy oraz wielu innych zaproszonych gości (m.in przedstawiciele Dzielnicy Praga Północ- bardzo cieszymy się że państwo nas odwiedzili). Impreza zgromadziła na placyku przy Brzeskiej ponad 200 osób!

Podczas wydarzenia dzieciaki prezentowały swoje dokonania z ostatniego roku: była wystawa fotograficzna, występy muzyczne, występny taneczne, pokaz capoeiry, chodzenie na szczudłach. Wieczorem, goście którzy zostali do końca mogli obejrzeć pokaz ogniowy przygotowany przez “Ognistych Tibijczyków”. Oprócz naszych młodych na scenie obecny był Dobrek który rozgrzewał publikę hip-hopowymi piosenkami. W drugiej połowie imprezy na scenę wkroczyła Capoeira Beribazu.

Na pikniku działo się nie tylko na “głównej scenie” ale również z boku. Dziewczynki z jednej z grup zorganizowały konkurs plastyczny a nasi wolontariusze dzielnie malowali twarze najmłodszym uczestnikom oraz dopingowali podczas cieszącego sie dużym zainteresowaniem konkursu ekologicznego. Po Brzeskiej przez całe popołudnie biegali w tę i spowrotem szczudlarze, monocyklarze oraz poikarze. W jednym z rogów placu rozłożyła swoje stanowisko “kuchnia polowa” gdzie w ekspersowym tempie smażono kiełbaski, udka kurczaka, banany oraz wydawano ciasta, napoje oraz sałatki.

Piknik był wydarzeniem rzeczywiście rodzinnym. Grupa ponad 10 rodziców aktywnie włączyła się w przygotowania- przygotowując miejsce na piknik, przynosząc z domu stoły i krzesła, pożyczając grilla, szykując ciasta oraz pomagając przez całą imprezę oraz pomagając sprzątnąć na koniec. Wszystkim rodzicom niezwykle dziękujemy i mamy nadzieję że kolejne wspólne imprezy nadejdą wkrótce! :)

Po więcej zdjęć z pikniku zapraszamy do naszej galerii!


piknik rodzinny

stefan2009-07-29

W piątek 17 lipca odbyliśmy z dzieciakami “szkolenie wojskowe” na Fortach Bema, fortyfikacjach zbudowanych w XIX w przez carską armię. Całą imprezę zorganizowała i naczelnym (naczelną;)) wodzem była, wielce zaprawiona w tego typu bojach Honorata. Razem z 9 małymi rekrutami przechodziliśmy testy na odwagę poruszając się ciemnymi, ciasnymi korytarzami. Przeciskaliśmy się przez małe okienka i wspinaliśmy na pozycje artyleryjskie. Dzięki Honoracie poznaliśmy dawne przeznaczenie tych wojskowych zabudowań, a także różne mniej lub bardziej mrożące krew w żyłach historyjki na temat tych miejsc. Szukaliśmy napisów wyrytych na cegłach przez żołnierzy, którzy tu kiedyś stacjonowali. Okazało się, że jest ich całkiem sporo i w różnych językach, głównie po rosyjsku i po polsku, ale udało nam się znaleźć jeden po hebrajsku z data 1941. Najstarszy napis pochodził z końca XIXw.. Oczywiście jak to w wojsku nie mogło obyć się bez ćwiczeń fizycznych. Były więc wyścigi, konkurs skoków w dal, a także podciąganie, które miało być kluczem do uzyskania przepustki, o czym przecież marzy każdy żołnierz;) Ostatecznym celem misji było znalezienie skarbu co oczywiście się udało, a szczęśliwy znalazca uzyskał awans na wyższy stopień wojskowy. Generalnie manewry przebiegły wręcz wzorowo i cała grupa awansowała na wyższe stopnie oraz w dowód uznania otrzymała pamiątkowe ordery-breloczki. Ostatnim akcentem była wizyta na placu zabaw oraz pałaszowanie bułeczek, które wyjątkowo smakowały wygłodniałym wojakom. Czekanie na autobus umilaliśmy sobie grą w głuchy telefon, a potem zmęczeni ale dumni ze swoich osiągnięć wróciliśmy na Brzeską.

Bardzo dziękujemy Honoracie za zorganizowanie i poprowadzenie tak wspaniałej wycieczki;)

wycieczka-z-honorata

stefan2009-07-13

Pod nazwą “Ogniści Tybijczycy” kryje się grupa 14-16 letnich chłopców, którzy uczęszczają do naszego Klubu. Przez ostatni mieisiąc wspólnie pracowaliśmy nad przedstawieniem, które miało być zaprezentowane w ramach festiwalu Sztuka Ulicy. Chłopcy bardzo lubią zajęcia kuglarskie, więc zdecydowali, że chcą przygotować występ, który miał by być czymś w rodzaju fire show czyli pokazu kuglarskiego z wykorzystaniem ognia. W próbach pomagali nam Dawid, który reżyserował przedstawienie i Staś, który pokazywał chłopakom różne sztuczki z płonącymi poikami. Czasu nie było dużo, a i młodym artystom nie zawszo starczało samodyscypliny i konsekwencji, dlatego musieliśmy nieco ograniczyć naszą wyobraźnie jeśli chodzi o scenariusz przedstawienia. Chłopaki dzielnie ćwiczyli, chodzenie na szczudłach, kręcenie zapalonymi poikami i płonącym kijem. Im bliżej było do przedstawienia tym większa trema była widoczna u naszych podopiecznych. Dzień przed przedstawieniem nie do końca było wiadomo, czy chłopcy odważą się wystąpić. Gdy nadszedł 29 czerwca, czyli termin przedstawienia, chłopcy nie wystraszyli się i po przeprowadzeniu ostatniej próby, udaliśmy się do Parku Świętokrzyskiego, gdzie miał odbyć się występ. Oprócz młodych artystów był z nami Tomek, który miał przygrywać chłopakom na bębnie. Niestety aura pokrzyżowała plany organizatorom. Rozpętała się burza a na centrum miasta spadły ogromne ilości wody, spowodowało to niestety odwołanie przedstawień i tak nie do doszło do premierowego występu “Ognistych Tybijczyków”. Zdobyte podczas prób umiejętności napewno się przydadzą i będzie okazja, żeby chłopcy mogli je zaprezentować. My gratulujemy chłopakom super pracy i brania odpowiedzialności za swoje zobowiązania, bardzo też dziękujemy za pomoc Stasiowi i Dawidowi.

łukasz na próbie

stefan2009-07-07

Skok z wieży

Dwie wieże kojarzą się głównie z jedną z części sagi pana Tolkiena, ale to również nowo odkryte miejsce zabaw i przygód dla naszych dzieci. Mieszczą się one w okolicach Białołęki i kanału Żerańskiego. Jako testerów, postanowiliśmy wykorzystać grupę Maćka, Patiego i Bartka.

Pojechaliśmy na rowerach. Trasa też była nowa. Od ronda Starzyńskiego jechaliśmy mało używaną drogą, a na około były tylko tory, pociągi i Straż Ochrony Kolei. Przejechaliśmy pod mostem gdzie zebrało się tyle wody, że wszystkie buty były mokre.

Kiedy dojechaliśmy na miejsce, przed nami wyrosły dwa 25 metrowe silosy. Kiedyś była tam Fabryka Elementów Betonowych, gdzie powstawały wielkie płyty do budowy warszawskich bloków. Od lat stało to nieużywane, aż do chwili, kiedy grupa młodych wielbicieli wspinaczki postanowiła to wykorzystać. Powstały tam profesjonalne trasy wspinaczkowe, a jako dodatkowe atrakcje skoki i zjazdy po linie.

Nie mieliśmy dużo czasu, więc zrezygnowaliśmy z testowania ścianek wspinaczkowych i od razu przeszliśmy do bardziej ekstremalnych przeżyć. Na pierwszy ogień poszedł Maciek. Pod opieką Łukasza, wszedł na samą górę silosów. Podobno widok jest niesamowity. Kiedy miał przejść przez balustradę, mimo uprzęży, kasku i Łukasza obok, czuł strach i minęło kilka długich minut zanim ruszył w dół. Metalowa lina po której zjeżdzał rozwieszona była między jednym silosem, a drzewem znadjującym się po drugiej stronie kanałku. W sumie 200 metrów zjazdu z prędkością 60 km/h. Ku uciesze chłopaków, okazało się, że są oni najmłodszymi i najlżejszymi osobami, które korzystały z tzw. tyrolki. Niestety hamulec przystosowany był do osób cięższych i kiedy Maciek zatrzymał się kilka metrów przez koncem liny i zawisł nad wodą, trzeba było pójść po niego, bo sam nie dał rady dojechać do końca.

Pozostali chłopcy troche sprawniej zjechali, ale wszyscy mówili, że moment przejśćia przez barierkę był straszny, a jeżeli chłopcy z Brzeskiej mówią, że czegoś się boją, to na prawdę musi być strasznie.chlopaki-na-silosach-52

stefan2009-07-07

Bagienna przygoda

bagna

Jaro, Daro, Pawcio i Adrian wybrali się pewnego razu na bagna. Razem z Kasią i Stefanem, spod dworca Warszawa-Wileńska, pojechali PKSem aż do Wyszkowa. Podróż minęła w miłej atmosferze, na jedzeniu prowiantu i na rozmowach z kierowcą autobusu. Mimo dużej cierpliwości, zaraz za Radzyminem, przestał odpowaidać na pytania dotyczące czasu i odległości jaką mamy jeszcze wspólnie pokonać. W Wyszkowie, na przystanku czekał na nas Andrzej. Miejscowy przewodnik bagienny i mistrz świata w karate. Chłopcy kiedy usłyszeli o krokodylach grasujących na bagnach, które zostały kiedyś porzucone tu przez radzieckich handlarzy egzotycznymi zwierzętami, poczuli strach i obiecali grzecznie iść za przewodnikiem.

Bagienną przygodę zaczęliśmy po kostki w wodzie. Byliśmy przerażeni jak poczuliśmy wpływającą wodę do naszych butów. Kiedy woda sięgnęła kolan, przestaliśmy się przejmować. Później było tylko głębiej. Woda sięgała czasami pasa, a jak ktoś źle stanął, cały znikał pod wodą. Chwile pod wodą dawały jednak możliwość wytchnienia od wszędobylskich komarów. Ich roje krążyły nad naszymi głowami i wyczekiwały, aż jakiś kawałek naszego ciała zostanie na chwilę odkryty. Wtedy atakowały wszystkie naraz. Bez litości!!

Na bagnach spędziliśmy pół dnia. Przeszliśmy kilka kilometrów w wodzie po pas. Widzieliśmy lecące żurawie, tropy dzików i łosi. Drugie śniadanie zjedliśmy pod ogromnym dębem, który jest systematycznie podgryzany przez miejscowe bobry. Na koniec obmyliśmy się z rzęsy, którą byliśmy cali oblepieni. Kąpiel w Bugu była wspaniałym zakończeniem bagiennej przygody.Umówiliśmy się z Andrzejem na kolejne wyprawy.

W czasie podróży powrotnej nie było problemu z nadmierną aktywnością chłopców. Po zjedzeniu resztek jakie im zostały, w temperaturze zbliżonej do 40 stopni, wszyscy zasnęli.

magdalena2009-07-02

20 czerwca 2009 roku odbył się pierwszy klubowy festiwal filmowy “Nakręć się!”. Kamila, Wiktoria, Sylwia oraz Ola zorganizowały festiwal krótkich filmów dokumentalnych kręconych na aparatach. Filmy zgłaszano w trzech kategoriach  – przyjaciel, moja rodzina, moje życie na Pradze. Członkowie pozostałych grup zgłaszali swoje dzieła.

20 czerwca, w sobotę, klub został wysprzątany, popcorn przygotowany a na ścianę rzucone do oceny jury filmy.

Po długich dyskusjach jury postanowiło nagrodzić oraz wyróżnić wszystkie filmy zgłoszone w konkursie.

Na koniec organizatorki zaprezentowały wszystkim zgromadzonym przygotowany specjalnie na tę okazję układ taneczny.

magdalena2009-06-08

Fotografki z Brzeskiej

Nasze pierwsze zdjecia właśnie są wywoływane…..:) Odybyły się już dwie sesje w różnych przebraniach .Było bardzo fajnie:);):):):):p:p.

Na pierwszej sesji robiliśmy zdjęcia w stroju indyjskim, a na drugiej w makijażach wieczorowych. Po sesjach spędziliśmy parę dni na edytowaniu naszych zdjęć.

Kolejne sesje przed nami. Na koniec ze zdjęć powstanie wystawa, na którą z góry zapraszamy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Pis: Milena i Natalia…….

 

Natalia

 

Ewelina

 

 

mała mi i migotka

madzia2009-06-07

W sobotę 6 czerwca mieliśmy zabrać naszych młodych Brzeszczaków na rejs jachtami po Wiśle. Mieliśmy, ponieważ ze względu na nie najlepsze prognozy pogody na sobotę, rejs został odwołany. Postanowiliśmy jednak nie odwoływać spotkania i spędzić ten dzień z dziećmi. Pojawiliśmy się rano na Brzeskiej i gdy zebrały się dzieci gotowe na wiślaną żeglugę, poinformowaliśmy o zmianie planów. Reakcją był jęk zawodu, ale nasza propozycja wyprawy do Powsina i lasu kabackiego szybko je udobruchała. Każde dziecko mogło zabrać jakąś rzecz ze świetlicy, którą najbardziej lubi się bawić i wyposażeni w poiki, piłeczki do żonglowania, linę, piłkę do nogi oraz prowiant na ognisko, wyruszyliśmy z Brzeskiej. Podróż przebiegała bezproblemowo i wesoło, np. czekanie na autobus pod Dworcem Centralnym umilaliśmy sobie skacząc przez linę. Po dotarciu na miejsce zajęliśmy się zabawą. Był mecz piłki nożnej, składanie samolotów z papieru, gra w 24 podania, przeciąganie liny, pokazy tańca i wiele, wiele innych. Gdy już się wybawiliśmy i zaczęło nam burczeć w brzuchach, zajęliśmy się rozpaleniem ogniska, przy którym chcieliśmy usmażyć kiełbaski. Okazało się, ze nie mamy doświadczeń z harcerstwa i rozpalenie ognia szło nam dosyć opornie, z pomocą przyszła nam jednak drużynowa harcerek, które rozpalały ognisko obok. Kalorie ze zjedzonych kiełbasek dzieci gubiły skacząc na linie. Potem dziewczynki wpadły na pomysł zabawy w śluby. Imiona chłopców i dziewczynek były zapisane na karteczkach, ksiądz udzielał losowo dobranym parom ślubu, a świeżo upieczeni małżonkowie, musieli podpisać deklaracje, że będą się kochać, szanować i nie opuszczą się, aż do powrotu na Brzeską. Potem młoda para była łączona ze sobą za pomocą sznureczka i tak związani za ręce mieli dotrzeć na Brzeską. Nie wszyscy chcieli się pogodzić z tym co los im zgotował i salwowali się ucieczką sprzed ołtarza. Pomału zbliżał się wieczór, więc lekko zmęczeni ale w świetnych humorach udaliśmy się w drogę powrotną. Na Brzeskiej długo się żegnaliśmy z dziećmi i wszyscy byli tego samego zdania, że wycieczka świetnie się udała i trzeba ją niebawem powtórzyć. Na wycieczce było dziesięcioro dzieci: Damian, Karol, Jarek, Darek, Adrian, Asia, Beatka, Kamila, Sylwia i Wiktoria pod opieką Magdy, Kasi i Grzesia oraz naszych nieocenionych wolontariuszy Mirka i Rafała.

Zapraszamy do Galerii :) Powsin Maj 2009

magdalena2009-05-28

żonglerka na dziecięcej stolicy

Dnia 24.05.2009.r.Byliśmy na grze miejskiej na którą zaprosił nas Dom Kultury Praga.Na której odbywała się zabawa w zagadki.Gre miejską zaczeliśmy pod kolumną Zygmunta.W czasie gry zwiedziliśmy dużo ciekawych miejsc-Teatr Wielki,Grób Nieznanego Żołnierza i Galerie Zachęta.Odgaliśmy jako pierwsi wszystkie zagadki.Gra skończyła się pod Pałacem Kultury a dokładnie pod Pałacem Młodzieży.Były tam różne warsztaty i konkurs na najdziwniejsze kroki.Było bardzo ciekawie.Chodziliśmy na drewnianych szczudłach,kręciliśmy poikami i rysowaliśmy.

pisały-Sylwia i Kamila.


madzia2009-05-21

Z początkiem wiosny grupa młodszych chłopaków ruszyła z serwisem rowerowym. Zaczęli od naprawy swoich rowerów. Czyścili zardzewiałe zębatki, smarowali suche jak wiór łańcuchy, a jak trzeba było wymieniali przerzutki, hamulce i opony. Niektórzy pokusili się zrobić coś z niczego i ze starych rowerów starali się zmontować chociaż jeden działający. Po kilku spotkaniach, kiedy ich rowery doprowadzone były do stanu idealnego, nasi serwisanci rozszerzyli swoją działalność i pomagają teraz innym Brzeszczakom w ich zmaganiach ze scentrowanymi kołami i dziurawymi oponami. W planach mamy zbudowanie pierwszego brzeskiego tallbike’u, oczywiście wykorzystując nasz stary i zepsuty sprzęt.

madzia2009-05-21

Pracownia ceramiczna

Na przełomie kwietnia i maja 2009 dziewczyny odwiedziły pracownię ceramiczną przy ulicy Wilczej 18 w Warszawie. Pani Agnieszka Barnat, właścicielka pracowni i niezależna artystka, fachowo wprowadziła dziewczyny w świat gliny, a fantazyjne wytwory stojące na półkach rozbudzały ich wyobraźnię i bardzo skutecznie motywowały do twórczego wysiłku. Dziewczyny miały okazję pracować z różnymi rodzajami gliny, a także poznać w praktyce tajniki szkliwienia i wypalania glinianych wyrobów. I choć nie zawsze efekt końcowy pracy równał się zamierzonemu, to w rezultacie powstało mnóstwo niepowtarzalnych dzieł sztuki, które dziewczyny z dumą prezentowały w klubie na Nocy Muzeów, budząc tym zachwyt zarówno rodziców, jak i pozostałych odwiedzających nas gości.

Galeria

madzia2009-05-19

Groszek i Ola w objęciach Myszki Norki

16 kwietnia 2009 grupka dzieciaków z Brzeskiej wybrała się do kina by w towarzystwie sympatycznego gryzonia – Myszki Norki – przez chwilę zatopić się w świecie rysunkowych opowieści z Reksiem, Bolkiem i Lolkiem, Koziołkiem Matołkiem, Wróblem Ćwirkiem i innymi dziecięcymi bohaterami w roli głównej. Trzeba dodać, że żadna z bajek nie była pozbawiona morału, a wątkiem przewodnim była przyjaźń i udzielanie pomocy w potrzebie. Czas upływał w przyjemnej atmosferze, a na koniec wszystkie dzieci zostały obdarowane drobiazgami w postaci kalendarzy, którymi postanowiły podzielić się z najbliższymi. Po projekcji, tradycyjnie, odbył się również mini-konkurs prowadzony przez Myszkę Norkę, w którym z powodzeniem wzięły udział nasze maluchy, zdobywając nagrodę w postaci książki. Po wizycie w kinie Brzeszczaki cieszyły się słonecznym popołudniem na Placu Zamkowym zbierając białe kamyki, eksplorując zabytkowe mury i zaprzyjaźniając się z koniem. Aż nie chciało się wracać.

madzia2009-05-19

Sylwia, Wiki i Kamila w autorskim układzie tańca nowoczesnego


19 kwietnia br na warszawskiej Pradze Południe, Fundacja “Pożywienie - Darem Serca” zorganizowała imprezę pod tytułem PRASKA WIOSNA. Impreza miała miejsce w Centrum Promocji Kultury na ulicy Podskarbińskiej 2. Młodzież z Brzeskiej miała możliwość obejrzenia pokazu tańców dzieci z Czeczenii, który bardzo im się podobał. Można było również zapoznać się z tańcami ludowymi, które prezentowane były przez Zespół Tańca Mazowiacy. Dziewczyny z Brzeskiej zaprezentowały dwa układy taneczne. Odbył się również pokaz sztuczek cyrkowych, jazdy na monocyklu oraz nauka chodzenia na szczudłach, która cieszyła się dużym zainteresowaniem wśród praskich jak i czeczeńskich dzieci. Zorganizowany został również konkurs wiedzy o Pradze w którym nasze dzieci z powodzeniem wzięły udział. W czasie imprezy można było skosztować smacznego posiłku. Partnerem akcji oprócz Stowarzyszenia Mierz Wysoko była Fundacja “ Oprócz Granic” oraz Fundacja Simetris przeciwprzemocy.pl Imprezę zaliczam do udanych. Dzieciaki wróciły z uśmiechem na twarzy, pełne radości z możliwości zaprezentowania swoich umiejętności.

(by Aneta)

stefan2009-05-13
W tym roku Noc Muzeów znowu okazała się bardzo, bardzo udana.
Mimo nie najlepszej pogody nie mogliśmy narzekać na frekwencję. Świetlica pękała w szwach od zwiedzających, dzieciaków oraz ich rodziców. Dzieciaków przewinęło się chyba z 50, były zarówno te, z którymi pracujemy obecnie jak i te, które kiedyś przychodziły do naszego Klubu.
Bardzo ucieszyła nas obecność dużej liczby rodziców, szczególnie, że rodzice i dzieci na równi z nami czuli się gospodarzami. Co sprzyjało wytworzeniu się atmosfery wręcz domowego święta. Mamy naszych młodych klubowiczów przygotowały wspaniałe ciasta, które cieszyły się ogromną popularnością. A po wszystkim pomogły nam wszystko uprzątnąć. Bardzo serdecznie za to dziękujemy. Ci, którzy odwiedzili tego wieczoru nasz Klub mogli podziwiać pokaz taneczny przygotowany przez grupę dziewczynek, małą galerię zdjęć związanych z Brzeską i naszą działalnością a także ceramiczne dzieła sztuki, które wyszły spod rączek naszych podopiecznych. Najmłodsze dzieciaki za pomocą szablonów ozdabiały baner “Mierz Wysoko”, który zawiśnie w oknie naszego Klubu. Dzieciaki były też bohaterami gry miejskiej
organizowanej przez info praga. Jej uczestnicy, mieli zdjęcia naszych dzieci, musieli je odnaleźć na świetlicy i wziąć autografy.
Wszyscy świetnie się bawili, było dużo śmiechu, gwaru, muzyki i mnóstwo przyjemności z nocy muzeów na Brzeskiej 20.
goście podczas nocy muzeów
kasia2008-12-08

teatr-kontrapunkt

Dnia 7 grudnia 2008 w ramach mikołajkowych prezentów, za pomocą organizacji Pana Marka Matczaka, teatr Kontrapunkt odegrał spektakl na rzecz Stowarzyszenia Mierz Wysoko. Przedstawienie odbyło się na Ursynowie, w Natolińskim Ośrodku Kultury. Aktorzy zagrali nieodpłatnie. Podczas przedstawienia sprzedawane były cegiełki wartościowe na rzecz drobnego remontu Klubu na Brzeskiej. Wydarzenie cieszyło się dużą publicznością. Pomoc młodych z Brzeskiej była niezbędna przy sprzedaży cegiełek. Świetnie reprezentowali także nasze działania. Dzięki zebranej kwocie uda nam się wymienić dwie wybite szyby. Wszystkim kupcom cegiełek ogromnie dziękujemy.

kasia2008-11-23

dhl
22 listopada dzięki firmie kurierskiej DHL, Brzeszczaki zostały zaproszone na ściankę wspinaczkową. Oprócz udanej zabawy dzieciaki dowiedziały się na czym polega praca kuriera, kto nim może zostać, jakie czynności wykonuje się w czasie pracy. Poznały również ciekawe histiore związane z dokonywaniem przesyłek. Każde dziecko zostało obdarowe firmową koszulką oraz długopisem. Pobyt w Hula Kula był bardzo udany. Dzieciaki po ściance wspinały się niczym zawodowcy. Gra w kręgle również przyniosła dużo satysfakcji mimo niepowodzeń niektórych osób, które mimo to nie poddawały się.

(by Aneta)

kasia2008-09-25

warsztaty-rowerowe

W sierpniu i we wrześniu prowadziliśmy warsztaty rowerowe. Warsztat rowerowy cieszył się dużym powodzeniem. Dzieciom bardzo podobało się naprawianie własnych rowerów. Dzieci naprawiły także jeden rower klubowy. Na samym początku jeździły po sklepach rowerowych zbierając stare części, potem wspólnie uczyli się między innymi zmieniać dętkę, naprawiać przerzutki, oliwić łańcuch. W dalszej części projektu zjeździli Starą Pragę na rowerze i wyszukali miejsc, które według nich są godne pokazania innym. Pod koniec wspólnie z graficzką stworzyli mapę “Szprychą po Pradze” i na wiosnę planują oprowadzać turystów. Projekt był współfinansowany z Urzędu st. Miasta Warszawy.

kasia2008-08-30

wycieczka-z-honorata

W sobotę 30 sierpnia odbyła się wycieczką autobusem 100 z przewodnikiem Honoratą. Dzieciaki na chwilę były Detektywami historii rozwiązując krzyżówkę podróżując autobusem. Na każdym przystanku była zagadka, którą można było rozwiązać rozglądając się po otoczeniu oraz wysłuchując opowieści przewodnika. Gra składała się z dwóch etapów: krzyżówki oraz historycznej zagadki kryminalnej. Zabawa była przednia. Dzieciaki z zainteresowaniem słuchały Honoraty w szczególności Bartek, który denerwował się jak czegoś nie usłyszał i nie zobaczył. Wycieczka skończyła się jedzeniem jabłek, które zostały zebrane przy trasie W-Z.

(by Aneta)

kasia2008-08-29

Dnia 29 sierpnia 2008 roku w Klubie Młodzieżowym Mierz Wysoko odbyła się konferencja prasowa. Na konferencji podsumowana została ponadroczna działalność Mierz Wysoko na ulicy Brzeskiej. Przedstawione zostały realia pracy pedagoga ulicy oraz problemy finansowe, z którymi musimy się borykać, które też mogły doprowadzić do zamknięcia Klubu. Na konferencję przybyli dziennikarze radiostacji, gazet oraz czasopism. Dzięki ich dobrej woli udało się nagłośnić problem. Po artykule w Gazecie Stołecznej, tyt. “Czarodzieje z Brzeskiej”, odezwał się do nas pan Piotr Pietrzak, uiszczając nasz 4500 zł rachunek za elektryczność. Równocześnie odezwał się Pan Marek Matczak, który wsparł nas przekazując 6 używanych rowerów oraz pomocą przy organizacji przedstawienia teatralnego, na którym sprzedawane były cegiełki na rzecz projektu na Brzeskiej. Parę tygodniu później nasze działania wsparł Pan Jacek Waksmundzki, który przelał na rzecz naszego stowarzyszenia kwotę, która umożliwi kilkumiesięczne dalsze działanie. Sponsorom i sojusznikom bardzo dziękujemy.

Przeczytaj o nas w Gazecie Wyborczej!

kasia2008-08-28

wieszanie-szafek

W czwartek 28 sierpnia Dzielne Psycholożki z Brzeskiej zamontowały meble w biurze klubu! Pracowałyśmy od rana do wieczora. Teraz wszystkie gry, książki, materiały szkolne, naczynia i jedzenie mają swoje miejsce. Bardzo się z tego cieszymy :) .

Dziękujemy bardzo Małgosi Jankowskiej i rodzinie za podarowane meble!

kasia2008-08-10

mikolajki-praga

W sobotę 9 sierpnia odbyła się gra miejska “Mikołajek na Pradze”. Wzięły w niej udział nie tylko dzieciaki z Mierz Wysoko, ale i inne dzieci z Warszawy. Nasza drużyna składała się z ośmiu osób. Na 11.00 dotarliśmy do wspólnego startu – czyli pod Cerkwię p.w. sw. Marii Magdaleny. Tam otrzymaliśmy mapę wraz ze wskazówkami, gdzie mamy iść. Dzielna grupa Mierz Wysoko – Gang Pinokio (tak się nazwaliśmy) ruszyła więc przed siebie! Wkrótce okazało się, że nasza misja składa się z dziesięciu zadań – musieliśmy dojść we wskazane miejsce i tam znaleĽć osobę o charakterystycznych cechach. Ona zlecała nam specjalne zadanie do wykonania – dzieciaki świetnie spisały się we wszystkich zadaniach!… a było to m.in. układanie klocków przy pomocy wędki, ściganie się w jedzeniu płatków kukurydzianych, przebieranie się, rzucanie kulkami do celu, strzelanie z łuku, walka na ringu, szukanie zagubionych zdjęć w centrum handlowym. Dzielna grupa Mierz Wysoko mimo mieszanej pogody i deszczu dotrwała do samego końca. Nasz wysiłek został w pełni doceniony i powróciliśmy na Brzeską z dyplomem pierwszego miejsca!

madzia2008-06-20


piknik 2008


(by Aneta)

kasia2008-06-19

kino w klubie

18 czerwca w pierwszy raz zorganizowaliśmy KINO na Brzeskiej. Propozycja spotkała się z entuzjastycznym przyjęciem. Na film przyszło ponad 15 osób! Byli również nasi wolontariusze. Część z klubowiczów szybko straciła zainteresowanie filmem i zabrała się za rozmaite gry. Wyszedł z tego wieczór filmowo- growy. Mamy nadzieję że kolejny zdarzy się niebawem!

kasia2008-06-18

sztuczki-jojo

17 czerwca klub odwiedziła natomiast grupa żonglerów. Najprawdziwszy cyrkowycy jak mówiły dzieciaki. Pierwszy raz w naszym klubie mieliśmy okazje popróbować sztuczek z jojo. Kilka osób nauczyło się świetnie wyglądających tricków.

Inni ćwiczyli żonglerkę oraz flower sticka. Działo się wiele! Atmosfera była pełna energii. Najmłodsi uczyli się podrzucać w górę obręcze.

Dziękujemy Łukaszom i Konradowi za super zajęcia.

kasia2008-06-13

koncert wujka samo zło

13 czerwca – we wcale nie feralny piątek na Brzeskiej po raz kolejny zagościł Wujek Samo Zło.  Zagrał koncert na placyku przy numerze 16. Wujek nie był na scenie sam. Towarzyszył mu (tak jak przy poprzednim koncercie) Człowiek Nowej Ery. Oprócz koncertu zaprezentowali się również breakdancowcy z Ząbkowskiej i okolic. Chłopaki pokazali niesamowity pokaz umiejętności tanecznych oraz akrobatycznych. Chodzenie na dwóch rękach okazało się być dziecinnie łatwe w porównaniu do skakania na jednej. Niektórzy robili też salta, jeszcze inni wymiatali pokazując ciekawe kombinacje kroków. Chłopaków wspierał organizacyjnie oraz technicznie Franco. Wszystkim piątkowym artystom bardzo dziękujemy!!! Tymczasem na widowni zgromadzili się oprócz młodych również rodzice, wolontariusze oraz znajomi.

Dźwięki muzyki wabiły przechodniów i zachęcały do pozostania z nami przez kilka chwil. Całe wydarzenie skończyło się na kilkanaście minut przed burzą. My z jej prędkością posprzątaliśmy plac, zrobiliśmy pożegnalne zdjęcie i zakończyliśmy wspólne spotkanie.

kasia2008-06-10

4 i 9 czerwca odbyły się warsztaty bębniarskie. Poprowadził je Kuba Pogorzelski, który wprowadził dzieci w trans rytmu. Nawet ci, którym trudno usiedzieć w jednym miejscu dłużej niż pięć sekund stukali w bębny z zapałem w oczach. Dwie próby i mamy całkiem zgrany zespół.

kasia2008-05-24

capoeira

23 maja odbyły się pierwsze zajęcia Capoeiry. Stowarzyszenie Praktyków Kultury co piątek będzie prowadzić w naszym klubie zajęcia z Capoiry pod okiem contramestre Aldo z formacji Beribazu. Zajęcia skierowane są do uczestników naszego klubu ale również owtarte są na innych chętnych. Na pierwszych zajęciach najmłodszy uczestnik miał tylko 5 lat! Czekamy na kolejne spotkania.

kasia2008-05-18

NOC MUZEóW

17 maja nasz klub otworzył się na noc muzeów. W godzinach 19-22 dzieciaki prezentowały tańce, swoje prace, zdjęcia, obrazy oraz opowiadały zwiedzającym o wydarzeniach w klubie. Pomagały również przy stworzeniu materiału do audycji w radiu Kampus. Dziewczyny wielokrotnie zatańczyły rewelacyjny układ taneczny przygotowany na zajęciach z Ulą Skośkiewicz. Publiczność nagradzała oklaskami. Byliśmy aktywni nie tylko w klubie. Po ulicy śmigała Ola na monocyklu, oraz chodzili szczudlarze rozdając ulotki oraz zapraszając do zwiedzania klubu. W kąciku odbywało się również malowanie twarzy. Przez klub w ciągu jednego wieczora przewinęło się około 60 gości.

kasia2008-05-06

5 maja Ula Skośkiewicz poprowadziła zajęcia z tańca współczesnego. W ciągu zajęć wiele się działo. Każdy miał okazję pokazać swoje umiejętności (poćwiczyliśmy nawet kroki z Breaka!). Następnie tańczyliśmy improwizowane tańce, Ula zatańczyła z każdym jego taniec. Ćwiczyliśmy również razem nowy układ, wszystko oczywiście zaczęło się od obowiązkowej rozgrzewki. Pod koniec zajęć w sali było gorąco od energii którą włożyliśmy w tańczenie!

kasia2008-05-03

1 i 2 maja warsztaty z Breakdance dla naszych dzieciaków poprowadził Wujek Samo Zło. Zajęcia nie byłyby takie świetne gdyby nie profesjonalne wsparcie grupy chłopaków-breakdancowców z ulicy Ząbkowskiej: Przemka “Kozy” Kozłowskiego, Huberta Kozłowskiego, Damiana i Angeliki Klimek. Pokazał nam swoje umiejętności również Kwiatek. W czasue zajęć w klubie wrzało. 14 uczestników przy dźwiękach muzyki próbowało swoich sił stając na rękach, ćwicząc tri-step, rowerek oraz C-walk. Kilka najwytrwalszych osób zostało po zajęciach aby poćwiczyć nowe figury. W klub wstąpiła nowa energia! Dzięki chłopaki.

magdalena2008-03-19

19 marca odwiedziła nas zaprzyjaźniona ekipa z organizacji Play Bus. Do klubu wnieśli swoje niesamowite gry – ręcznie robionego twistera, drewnianego bilarda przygotowanego przez stolarza, cymbergaja oraz magnesy na lodówkę które mogliśmy sami ozdobić. Nasi młodzi byli niezwykle zadowoleni z wizyty, my również.

Bardzo dziękujemy całej ekipie PlayBusa za świetną zabawę!

kasia2007-12-20

Otwarcie klubu odbyło się 19-ego grudnia 2007. Swoją obecnością zaszczycili nas Wice Prezydent m.st. Warszawy – Włodzimierz Paszyński, Burmistrz Dzielnicy Praga Północ – Jolanta Koczorowska oraz zespół hip-hopowy Wujka Samo Zło i Człowieka Nowej Ery, którzy przy wielkiej radości dzieciaków zaprezentowali kolędy.

0
0
0